ostatnio panna o którą się staram powiedziała mi, że 3-4razy pod wpływem chwili potrafiła uprawiać seks na jakiejś domówce czy jakoś tak.
Potrafię zaakceptować u panny byłych, jakieś wydarzenia z życia ale takie zachowanie trochę mnie odrzuca. Może dlatego, że sam nigdy tak nie robiłem, chociaż pewnie jakby była okazja to bym to zrobił. Trochę hipokryzja.
Czy to normalne myśli, czy raczej powinienem je zwalczać i nie zwracać na to uwagi? Jak je usunąć?
To , że sam nie miałeś okazji nie znaczy , że Ona nie mogła mieć. Każdy dąży do zaspokojenia fizycznego a , że wtedy partnera nie miała to poszło. Co z tego ?
Coś mi się wydaje , że zazdrosny jesteś nie o nią lecz o sam fakt , że Ty nigdy tak nie miałeś.
` One zawsze wracają `
Wiesz, moze tez chodzic o to, że poprotu juz sie boisz, że moze to zrobic na jakiejkolwiek imprezie z kimkolwiek. A jeśli tak myslisz to juz strzelasz sobie samobójczą bramkę.
Raczej to wyraz szczerości wobec Ciebie, albo zwykły St, żeby zobaczyc jak na cos takiego zareagujesz.
Jeśli myślisz o kimś powazniej to daj mu szanse, no i oczywiście sobie też. Warto znać przeszłość danej osoby. Dopóki ona nie będzie sama chciala czegos wiecej to poprostu zajebiście spedzaj z nia czas. Jeśli już dojdzie do zwiazku to wiesz, że taka relacja opiera sie na zasadach. A jak dalej popłyniesz w tej rzece, czas pokaże.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
konradowi raczej nie zazdrosc w glowie.
wiec tak, moim zdaniem bardzo pozytywnie to o niej swiadczy. gdyby kumpel mi powiedzial ze nie zaliczyl jakies chetnej dziewczyny na imprezie, bo cos tam, to bym doszedl do wniosku ze swir i bym go opierdolil.
a dziewczyna tez czlowiek. wbrew powszechnej opinii:)
to ze Ci o tym mowi, wyraznie wskazuje na to, ze seks jest dla niej calkiem naturalny. a taki tez byc powinien. nie wstydzi sie, nie probuje Ci wmawiac zadnych iluzji, mowi wprost. chcialbym to slyszec od kazdej dziewczyny, wiedzialbym od razu ze normalna.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Co z tego co robiła kiedyś...? Powinieneś mieć na to wyjebane, ważne co robi teraz.
a pewnie tylko tak gada, a czy tak było to już inna sprawa
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
A moim zdaniem Konrad jesteś normalny, ja bym taką pannę mógł wziąć ale tylko na 1 noc ale nie na stałe.
wlasnie panny czesto podkoloryzuj dana historyjke , dlaczego ? wlasnie dlatego zebys sie przejmowal tak jak Ty chce Ci pokazac przez zwykle gadanie jaka to ona nie jest zajebista ze przespala sie z tyloma a ty lukasz to jak mlody pelikan. Wyluzj zajmij sie terazniejszoscia .
Konrad ona Cie sprawdza:) mi tez panna z ktora sie spotykam tez ciagle wali mi takie teksty;) A wczoraj ja wkurwilem i pisze mi sms'a "ja Ci nie daje powodow do zazdrosci. Nie pisze Ci, ze siedze od 4 godzin z kolega sam na sam, naprawiamy komputer i przy tym gramy w twistera" odpisalem "tak na ziemi? przeziebicie sie:)", a potem jechalem z nia autem i ciagle gadala, ze spotyka sie z kolega itp. a widzialem ze tylko czeka na moja reakcje:) spytalem tylko, czy dobrze sie bawia?
. No i kolejny przyklad, wzieła mnie na domowke do starej znajomej ze szkoly, ciagle napierdalala sms dzwonila, az ja ta kolezanka zjebala. Potem wyszla jakas gadka i jej dobry znajomy pyta sie mnie, a ty nie jestes zazdrosny, chcesz przeczytac?. Odpowiedzialem"nie obchodzi mnie to nie znam goscia:)". No i tylko wszyscy sie zasmiali, a laski powiedzialy,ze chcalby faceta z takim podejsciem:D. Takze olewka po całosci i to działa! co Cie obchodzi co ona robiła wczesniej:) A jak juz z Toba bedzie i ustalisz zasady i bedziesz trzymał stery, to nawet nie pomysli o zdradzie:)
Forest24
..
" ??
Mówisz o trzymaniu sterów, ustalaniu zasad.
Ciekawe jakie Ty zasady ustaliłeś ze swoją dziewczyną - skoro jej tak na wszystko pozwalasz
Powie Tobie że dzisiaj śpi z jakimś tam Tomkiem - odpowiesz jej: "Ok, miłej zabawy życzę
Owszem, nie można być szaleńcem zabraniającym wszystko itp, jakikolwiek kontakt z innymi.. ale trzeba tez mieć jakieś wymagania, i właśnie swoje zasady..
Obyś się nie zdziwił jak pomyśli o zdradzie i to bardzo szybko - bo przecież "Nic mi nie zrobi że raz się prześpię z kimś innym dla odmiany"..
Nie zrozumiałeś go. On po prostu chciał pokazać w naprawdę dobry sposób, jak należy ragować na gierki tego typu. A czepianie się słówek jest nieco idiotyczne, mimo, że obojgu wam przyznaję rację i plusiki
.
Ustalilem pewne zasady, ze szczerosc i zaufanie to najwazniejsze dla mnie wartosci. A ona teraz mnie sprawdza, czy to prawda, czy jej ufam. I wiesz co? Ostatnio sie złamała i powiedziala, ze czasem bezczelnie musiala sklamac, by i mi bylo przykro. Jakie przykro? widzisz, zebym byl zalamany?. Odbijam tylko jej zasrane gierki. Co moze mialem byc zazdrosny? Nie, nie strzele sobie wiecej w kolano:). Zapamietaj, kobiety zawsze maja takiego przydupasa, moga ciagle o nim gadac, ze smieszny, ze fajny itp, ale ten o kim one gadaja, to na pewno nie twoje zagrozenie!! Trzeba miec na to wyjebane.
A dlaczego tak mowie? z doswiadczenia. Moja byla na wakacjach pisala z dawnym jej ulubionym znajomym i jakbym tego podrecznikowo nie spierdolil, to moze i bylbym z nia teraz. A jak myslisz z kim teraz jest? Odpowiem- nie, nie z tym o kogo bylem zazdrosny spierdalajac sobie reputacje i robiac z siebie frajera.
Tak wiec wyjebane, wyjebane i jeszcze raz wyjebane.
One robia to specjalnie, poki tego nie zrozumiesz, to bedziesz zazdrosnym desperatem.
Bedziesz zabranial wszystko lasce w trosce o wasz zwiazek, to w kosciele na niedzielnej mszy pusci Cie kantem.
Jak Ci się to nie podoba i przeszkadza, to zostaw pannę i daj jej spokój. Będziesz się męczył miesiącami, czy tak faktycznie było czy nie.
Jak Ci się panna podoba, i uważasz, że jest warta Twoich starań i czasu, to pogódź się z tym, bo takie są czasy.
Tyle.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.