Witajcie,
poznałem na sympatia.pl pewna interesującą dziewczynę. Ma 19 lat. Mieszka 70 km ode mnie. Wszystko było by ok gdyby nie to że ja do 16 jestem w szkole a ona do 16 pracuje, a nie oplaca mi sie jechac godzine samochodem tylko po to by ja zobaczyc i wracac bo paliwo kosztuje. Powiecie ze weekendy zostaja tak? No niby tak. Ona studiuje zaocznie wiec w weekendy jest na uczelni. Zostaja nam tylko chwile gdy ma wolne miedzy zajeciami, ale nieraz bedzie jej bardzo malo (studiuje 45km odemnie).
Nie stac mnie tez zeby jezdzic w te i swporotemw sobote i niedziele.
do tego jak przyjdzie zima to co wtedy? lazic po miescie nie bedziemy przeciez.
Macie jakies pomysly? Przejdzie to?
Dodam iz za rok tez sie wybieram zaocznie na te uczelnie wiec bedzie lepiej, ale to jest caly rok jeszcze
Daruj to sobie, 3x związek na odległość za sobą 3x porażka, bo mi się znudziło emocje wystygły i to bez sensu według mnie.
Podziwiam ludzi którzy pakują się w takie bagno.
Cześć. Ja też radzę to zostawić. Uwierz mi, lepiej będzie jak podejdziesz do ŁADNIEJSZEJ panny na ulicy i porozmawiasz. Na bank masz więcej szans
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
nie ma sensu, lepiej dać sobie od razu na poczatku na luz, niż gdy nie daj Boże zacznie Ci zależeć, sam to przeżywałem. Nic nie zastąpi kontaktu bezpośredniego i tego odczytywania emocji. Szkoda czasu moim zdaniem, lepiej zajmij się kimś kogo masz pod ręką
Ale i tak zrobisz jak zechcesz. Jak jednak ją olejesz, to możesz podzielić się ze mną kasą z benzyny, którą zaoszczędzisz
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
Spoko, ochłoń, weź zimny prysznic. Tylko kurwa zimny, nie letni
I po prostu zapomnij (wiem że się nie da tak łatwo, ale lodowaty prysznic pomaga wyłączyć mózg
).
Przecież możesz zająć się innymi dziewczynami. Tylko uwodź je na ulicy nie na jakiś portalach społecznościowych. Jak zaczniesz uwodzić te kobiety, zdobędziesz sporo doświadczenia, które będzie Ci potrzebne aby móc za rok uwieść i utrzymać przy sobie Tą o której teraz piszesz. Więc weź się w garść i pamiętaj o prysznicu z zimną wodą
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Na razie odpuść, jeśli będzie Ci się dalej podobać za rok jak zaczniesz chodzić na tą uczelnie wtedy będziesz mógł spróbować
A tak w ogóle. To nie Ty masz do niej jeździć, tylko ona do Ciebie! A jak nie będzie chciała, to olej ją ciepłym moczem na zimnym wietrze. Jasne?
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
taaa... kurwa troche lipa sie robi bo jej nadzieje zrobilem i nawet umowilem na weekend (prawie). jak z tego teraz wyjsc?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Co znaczy "prawie", przyjacielu?
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
bardzo prosto...pamietaj te proporcje i wybij sobie do glowy 50/50...umowiles to pojedz raz nic sie nie stanie,zyskasz doswiadczenie,pogadaj z nia jak ona to wszystko widzi,jak sobie wyobraza,wyjasnij jej jak to wyglada z Twojej strony,nie krepuj sie czasami czysta szczerosc,ze sie nie ma siana,bardzo sie im podoba...
Chriss, idziemy dwa razy na piwo. Podpisuję się pod Tobą.
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
Zależy, jak ja dobrze rozpalisz to będzie za Tobą tęsknić. Mnie z moją EX dzieliło ok 60 km, byłem czasem u niej 2 lub 3 razy w tygodniu,a był tez czas,że tydzień,a nawet dwa się nie widzieliśmy. Te chwile wspominam najwspanialej, gdyż jak przyjeżdzałem czekała na mnie zawsze w progu i rzucała sie na mnie potem był zajebisty sex. Wszystko posypało się jak zamieszkaliśmy razem hehe;] i wytrzymaliśmy ze sobą razem ponad rok. Także jak dobrze rozpalisz kobietę to nie da Ci spokoju i będzie tęsknic,a tęsknota to potężne narzędzie podobne do zazdrości. Choć z drugiej strony pod względem logistycznym nieraz bywa to trudne więc radzę Tobie odpościć,albo no widywac się rzadziej.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
"Co znaczy "prawie", przyjacielu?" prawie znaczy że ona jeszcze nie ma planu zajęć i jak coś to napisze. Wiem że trochę chujowo ale tak jakoś wyszło.
Powiem wam że samo to że będę ją widywał w weekendy mnie nie przeraża, bardziej to że będziemy się spotykać na "neutralnym" terenie. W zimę może być przejebane. Oczywiście są ferie itp. No ale nie wiem.
Wiem że np. kumpel tez ma laskę w tej samej miejscowości, widują się w weekendy (co prawda on wyjeżdża w pt i wraca do domu w nd) i są razem już ponad rok.
Zresztą muszę dokładnie jej fotki przejrzeć na FB. Bo na sympatii miała tylko jedna fote i to od piersi w górę. A tu na fb wydaje mi się że jest lekko... inna. Sami rozumiecie.
Ale może i chriss ma rację. Zobaczę jak to będzie. Pogadam z nią szczerze i powiem jak jest.
Najgorsze jest to że od prawie roku nie mam laski i troszkę rozum zaczyna nie reagować na moje działania.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Posłuchaj Chrissa, dobrze chłop radzi. Powodzenia
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
dobra nieaktualne, dzięki Pomocy Seriuosa udało się jakoś dyplomatycznie wymigać się ze spotkania i zakończyć znajomość.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Ja pierdolę...
To Ty laski nawet na oczy nie widziałeś, tylko same zdjęcia?? A nas się pytasz czy związek przejdzie?? Trzeba było się najpierw z nią spotkać, a nie zakładać temat na forum. Może Ty albo ona wcale nie chciałaby związku po spotkaniu na żywo. Chyba, że się umówliście przez neta, że już jesteście parą...
Zjebałeś stary. To, że spotkałbyś się z nią w weekend to nie znaczy, że od razu wchodzisz z nią w związek. Ja bym pojechał przynajmniej ten jeden raz i obczaił co i jak. A Ty nawet jej nie widziałeś, założyłeś temat na forum i pewnie "dyplomatycznie" jej ściemniłeś dlaczego nie możesz przyjechać.
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
człowieku nic nie rozumiesz. Ona przez samą rozmowę na gadu nakręciła się jak pojebana, zaczęła mi się zwierzać z miłosnych sekretów itp. pewnie na pierwszym spotkaniu bym ją domknął. A ja pierdolę taka dziewczynę.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
No to od razu trzeba bylo pisac w pierwszym poscie
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
ciekawe czy by ją chociaż za łapkę chwycił
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
niezle filoluja...sami jasnowidze...XXI wiek heh
sam bylem w zwiazku na odleglosc .. NA poczatku wiadomo jak to poczatki bylo cudownie ale pozniej zaczelo sie sypac . PRoblemy sie nawarstwialy lasce emocje opadaly i powstawaly problemy czemu nei przyjezdzam nie polecam .. Chyba ze mialbys jakies dobre bezposrdenie polaczenie to jeszcze mozna kombinowac ale 70km odpusc..
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................