Mi sie udaje umówić z laska na randkę gdy poznam ją wśród znajomych, na imprezie, czy w klubie. Na ulicy jest cieżko. Jak zagadam to kończy się na miłej czy śmiesznej rozmowie tak jak u wszystkich bo jeszcze nie przeczytałem bloga który opowiadał o tym jak ktoś z was wyszedł na miasto i poderwał idącą gdzieś dziewczyne i się z nią umówił na randkę która wypaliła. A czuję ze potrzebna mi jest znów dawka motywacji ale popartej faktami.
jak to jest?
Myślę że motywacja mogłaby Ci pomóc. Ale sądzę że to powinno wyjść samo z Ciebie. Ale popieram to że kobiety łatwiej uwieść na domówce, spotkaniu u znajomych, czy klubie. Trudności pojawiają się na ulicy, z tego względu że kobiety są zabiegane. Posiadają zbyt wiele spraw na głowie. Nie myślą o tym że ktoś je uwiedzie, chodź zarazem bardzo lubią być flirtowane i zaczepiane. Nie wiem dlaczego tak jest, może po prostu takie już są kobiety
"Wiedzieć, to nie wszystko- trzeba stosować. Chcieć, to nie wszystko- trzeba czynić."
Takie blogi istnieją nawet mam jednego ale sama randka się nie udała i nie opisałem jej. Ktoś kiedyś pisał o mini randkach w plenerze ale nie wiem czy to super pomysł.
Gdy urządzenie nie działa pewnie obwód jest otwarty, a czy ty zabierasz numery od swoich targetów ?
Już widzę z czatu co chcesz: On chce blog o poznaniu dziewczyny w DG + Pierwsze spotkanie po DG. I to wszystko ma być udane i nie pisane po łebkach.
Nie przychodzi mi do głowy żaden dobry blog który by opisywał i jedno i drugie razem.
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Jeżeli źle zrozumiałem, to napisz, gdzie się pomyliłem.
Nie udaje Ci się umówić z panną poznaną na ulicy. A jeśli już, to randka nie wypala. Chciałbyś przeczytać wpis o tym, jak ktoś podrywa pannę na ulicy i randka się udaje. W tym znajdziesz motywację do działania na ulicy. Czy tak?
Są takie miejsca w duszy i myślach człowieka, w które zaglądać nigdy nie należy.
Chodzi Ci o szybka randke, w tym samym dniu, jak sie poznajecie, chodzi mi, ze otwierasz, prowadzisz interakcje i porywasz ja na randke, czy chodzi Ci, ze bierzesz numer i wtedy sie umawiasz ? ; )
jemu chyba o zabranie numeru i następnego dnia randka.
ciekawe
Ja podszedłem ostatnio w parku do pewnej kobiety wiek ok. 26 lat która była z dzieckiem. zagadałem coś do tej małej później do niej zauważyłem lekkie zainteresowanie, ale też nie byłem pewny do końca. rozstaliśmy się po chwili wróciłem do niej spytałem o nr tel prosto z mostu i go dostałem, nie od razu, tylko po chwili jeszcze rozmowy, ale nigdy do niej już nie zadzwoniłem, bo się trochę za bardzo zestresowałem przy tym podejściu i nie podobała mi się ta akcja.
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
Mam podobnie, o ile w klubach czy na imprezach u znajomych zwykle idzie kogos poznać o tyle na ulicy jest z tym krucho, ulica jest moim zdaniem najtrudniejszym miejscem na ugranie czegokolwiek.
dzik co ty wygadujesz, to właśnie w klubach jest najtrudniej
bo laski są wrogo nastawione a na ulicy są całkiem innymi kobitkami;)
Pewnego dnia obudzisz się i okaże się, że nie ma już wystarczająco dużo czasu na zrobienie wszystkich rzeczy, które zawsze chciałeś zrobić. Zrób je teraz.
a tam zależy jak komu wychodzi
Życie jest ciężkie ale dlatego jest takie zajebiste.
Dziewczynki lubią być zadurzone.
Jestem gotów zostawić każdą w każdej chwili.
"Wymiękasz przed ostatnią górką żołnierzu?"AG.
Chłopaku co to za roznica czy poznasz dziewczyne w parku,na ulicy czy w klubie?Wystarczy ze ja odpowiednio zainteresujesz swoja osobą a to gdzie ja poznasz ma znikomy wpływ na podryw.
jak dla mnie ma... Możliwe że jestem jeszcze na niższym poziomie ale ma
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/
Jednym lepiej idzie na ulicy a innym w Klubach. Mi osobiście dużo lepiej idzie na ulicy i w pubach, nie mam większego problemu z umówieniem się potem na spotkanie. Natomiast w Klubach marnie, w całej karierze czyli tak od czerwca to może miałem 4-5 spotkań z dziewczynami z klubów. To nie są moje klimaty, kluby!
Corvette czytałem Twój blog o lasce z galeri handlowej. Rozumiem że spotkanie nie wypaliło chociaz dziewczyna była zainteresowana... t mnie własnie nurtuje one są zainteresowane i chętne w czasie interakcji, po zabraniu numeru i zadzwonieniu coś im się w głowach tworzy i robi się lipa. Czywżby lekarstwem na to była szybka randka tj. zabranie ją na kawe chwilę po podejsciu jeśli nie ma niczego mega ważnego do załatwienia?
Simple man tak też o to mi chodzi o czym napisałeś.
Ramosel Twój komentarz jest pokrewny - też to mnie zastanawia.
Jac dlaczego masz tylko dwa blogi??? miałeś więcej. Napisz jakiegoś który mówi o tym jak poderwałeś obcą kobietę na ulicy i umówiłeś się na udaną randkę to mnie bardzo zmotywuje.
Kurde patrzac na Wasze wpisy widać że nie mylę się i nie ma bloga rozwiewającego mój problem a c za tym idzie nie maskutecznego prowadzącego do LTR podrywu obcej kobiety na ulicy tylko po prostu fajna rozmowa i zabawa w czasie interakcji...
Cenna rada : Nie naciskaj !
Moim zdaniem to opiera sie na budowie komfortu ; )
Nie miałem więcej blogów. Może kiedyś napisze blog na ten temat ale wydaje mi się, że zanim to nastąpi ty co najmniej kilka razy spotkasz się z kobietą poznaną na ulicy. Ja to robię directem, jest najskuteczniejszy. Budowanie raportu jakieś 2-3 minuty, bo przecież jestem zajętym człowiekiem i wszędzie się spieszę;) Dobry raport i atraction = spotkanie, oczywiście nie z każdą się udaje. Jednak skuteczność mam wyższą nić na NG, dużo wyższą!