
W życiu mężczyzny co jakiś czas pojawia się pomysł, żeby polepszyć swoją sytuację na rynku damsko-męskim. Jest to okres bardzo burzliwy, ekscytujący, dający nadzieję na przyszłość. Trwa on od momentu chęci zmiany do osiągnięcia względnej satysfakcji (sex, związek, cykliczne wyjścia na imprezy ze znajomymi i przygodne znajomości). Czyli schemat wygląda tak:
STREFA SZAREJ RZECZYWISTOŚCI--->BODZIEC DO ZMIANY--->ZMIANA---->OSIĄGNIĘCIE WZGLĘDNEJ SATYSFAKCJI--->STAGNACJA
Jest to naturalny proces większości przemian w naszym życiu. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zaczynamy "odpoczywać" po wysiłku włożonym w zmianę. Będąc na wysokiej fali jest nam dobrze, czemu towarzyszy większa naturalność, większa swoboda. Wracają stare nawyki, które wyrobiliśmy sobie w strefie komfortu. I to te stare nawyki powodują, że coś zaczyna się psuć. Nagle kobieta, z którą mieliśmy super sex nie ma ochoty się już spotykać. Dziewczyna, która zrobiła by wiele by się tylko spotkać, zaczyna zachowywać się inaczej, przestajesz ją elektryzować. Na spotkaniach ze znajomymi zaczyna się robić nudno, przewidywalnie. Wchodząc na imprezę nie czujesz już tej wewnętrznej radości, zaczynasz się zastanawiać, myśleć, analizować, co w efekcie zaczyna Cię paraliżować. Do czego zmierzam?
Aby iść do przodu, i nie poturbować się w momentach odpoczynku, trzeba budować stabilną wersję siebie, trzeba wytyczyć sobie cel, i nabrać pewnych przekonań, które będą z nami na dłuższy czas, bo tylko to gwarantuje stały, zrównoważony rozwój.
P.S. Kobiety mają dziwną, wbudowaną umiejętność wchodzenia mężczyźnie na głowę. Celem mężczyzny powinno być niepozwolenie na to. Nigdy.
Odpowiedzi
"Człowiek potrzebuje coraz to
śr., 2011-10-12 12:20 — Jac"Człowiek potrzebuje coraz to nowych przeżyć, to one zmieniają jego wnętrze, jeśli nie ma zmian powoli usypiamy potem trudno się na nowo rozbudzić."
ten cytat tyczy się okresu stagnacji po wytężonej pracy, z twoim blogiem zgadzam się w pełni!
Lubie To Wg. tego scematu
śr., 2011-10-12 12:59 — MłodyLat16Lubie To
Wg. tego scematu jestem na etapie ZMIAN...jest coraz lepiej ,nie osiągnełem tego co chce,do czego dąże ,ale czuje się na co dzień po prostu zajebiście ,a na sobotę planuje wypad z kumplami do "Większego Miasta" na małe szaleństwo ;D -tylko musze ich przekonać a większość to placki i mają opory ,ale będzie git