Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

A ja tam wierze

Portret użytkownika Dreamer4ever

Dawno chciałem już napisać ten wpis jednak po prostu zapominałem jednak nie dawno coś mi o tym dobitnie przypomniało. Chciałbym podzielić się z wami moim zdaniem na pewien temat a mianowicie przyjaźni damsko-męskiej. Kiedy zaczynałem przygodę z podrywem a tym samym z tym forum nie miałem, żadnej przyjaciółki więc w sumie nie trudno było mnie przekonać do tego, że czegoś takiego po prostu nie ma.
Ile razy świetnie działało odbicie "nie, nie wierzę w przyjaźń miedzy kobietą a mężczyzną" jednak teraz w sytuacji gdy usłyszę te standardowe 2 słowa zostańmy przyjaciółmi zawsze powiem "wiesz co ja mam już jedną wspaniała przyjaciółkę i tyle mi wystarczy". Jest to bardzo dziwne bo jestem na 100% pewien, że jak bym jej nie znał i w danej chwili nie był niczym zajęty odwrócił bym się za nią na ulicy. Ale teraz gdy znamy się już nie pociąga mnie seksualnie, jest bardzo ładna ale nie wiem czy to jej cechy charakteru na to wpłynęły, jest bardzo specyficzna i strasznie uparta. Panowie ja, może nie jestem jakiś zajebisty ale najgorszy też nie i mam czasem problem, żeby postawić na swoim. Ale zawsze mogę na nią liczyć, ostatnio pomogła mi rozwiązać bardzo ciężki problem w moim życiu, wiecie dałbym rade uporać się z tym sam, jednak to było takie super, że naprawdę zależało jej na tym żeby coś zrobić dla mnie, przecież nie musi. Znam jej chłopaka, ale ja nie chce w żaden sposób go od sunąć od niej, nie ciągnie mnie w ogóle do związku z nią, chociaż jest dla mnie naprawdę bardzo wartościową dziewczyną jednak podoba mi się jak jest. Wpadam do niej na noc oglądamy filmy przytuleni gadamy do rana jemy pizze a mnie nawet nie ciągnie, żeby wykorzystać takie miejsce i czas w celach seksualnych. Na powitanie i pożegnanie całujemy się w usta ale krótko zwykły cmok, uznajemy to oboje za coś normalnego. Mogę z nią naprawdę pogadać, wiem że mogę jej ufać i liczyć na nią. Dlatego wierze w przyjaźń miedzy kobietą a mężczyzną. Możecie uznać mnie za cipkę, że zwierzam się przyjaciółce, ze mówię jej z czym mi źle, na pewno ktoś pomyśli a pewno jest jej kolejną koleżanka z kutasem, ale wiecie co jebie mi to ja i tak wiem swoje.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Camper47

Hehe... Podzielam twoją

Hehe... Podzielam twoją opinię, a bardziej podzielałem, że jest możliwość stworzenia przyjaźni damsko-męskiej. Ale po dłuższym czasie i rozkminie. Wyszedłem z założenia "Ticala" że przyjaźń damsko-męska po prostu nie istnieje. Bo po pewnym czasie jednej ze stron zaczyna zależeć zbyt bardzo, i zaczyna wychodzić z tego wszystkiego KISZKA.

Portret użytkownika The Secret

Autorze, fajnie, że masz

Autorze, fajnie, że masz swoje zdanie na ten temat, kiedyś też tak myślałem, ale po dłuższym czasie dziewczynie zaczęło zależeć i ta cała "przyjaźń" poszła się jebać. Od tego czasie nie wierzę już w coś takiego, zresztą pewnie sam się o tym przekonasz Wink

Portret użytkownika Numenesse

O tak, przyjaźń damsko-męska

O tak, przyjaźń damsko-męska to bardzo dobra rzecz. Sam mam przyjaciółkę, z którą mogę śmiało rozmawiać o wszystkim, tak jak ona może mi powiedzieć wszystko. Żadnemu z nas nie zależy, oboje jesteśmy co do tego przekonani. Taka przyjaźń jest naprawdę opłacalna, mogę się od niej dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat takich relacji, a ona może poznać nasze męskie opinie na dany temat.