ok streszczę jak najszybciej. Druga randka, na pierwszej nie było kc, ale dużo kina. Dzisiaj 3 tygodnie później, ustawione spotkanie. Kawa, rozmowa itp. Dużo kina, dużo IOI. Dojeżdzamy pod jej dom. Ona mi się zwierza na temat ex itd. Ponieważ mam to w nosie, co jej ex i wogóle. Słucham przez chwile, ale czuję, że to gwóźdz do trumny i blisko ramy przyjaciela. Zamieniam temat, sex, pocałunki itp. Kino, IOI z jej strony. DHV z mojej. Wszystko jak należy (tak myślałem), myślę sobie, trochę to długo trwa, trzeba przejść do rzeczy. Nie pamiętam dokładnie, ale powiedziałem coś w stylu, że blondkynki lepiej całuja niż brunetki (ona farbowana brunetka). Pytanie, "a ty dobrze całujesz", ona tak, to mówię "zademonstruj", a tutaj "Nie całowałam się od Lipca i zachowuję to dla tego właściwego" ( Czy jedynego, jakoś tak). Tutaj odbiłem w stylu "Łoł, łoł, nie powiedziałem że możesz" Odpalam samochód, zapinam pas. Mówię "Dobranoc", ona coś tam mówiła, ale ponieważ nie negocjuję z "terrorystami" walnąłem duże IOD.
Za chwilę telefon od innej laski, zaprasza na piwo. Mówię będę w okolicy za 1 godzine, to wtedy moze wstąpię odrazu przy okazji. Ten sam tekst co powyżej (Z premedytacją, aby sprawdzić czy to nie problem ) i sukcesywny KC.
Reasumując, ma ktoś takie problemy. Moje przemyślenia to to że może dalej bujac sie w swoim byłym. Attraction, Kino, rapport. Książkowo według mnie. Rozśmieszył mnie fakt, że całowała się z tyloma facetami, a teraz nagle udaje dziewicę. Nie wiem, gdzie leży problem, może miał ktoś takie sytuacje. Bo zasadniczo, nie miewam takich sytuacji, gdzie rapport jest, attraction jest i nici ze wszystkiego.
Dzięki
"Tutaj odbiłem w stylu "Łoł, łoł, nie powiedziałem że możesz""
No ok, ale sam fakt tego, że odbiłeś tekst, nie znaczy, że ona rzuci się na Ciebie, i zacznie Cię lizać- robiłeś coś jeszcze po tym tekście, dalej zmierzałeś do KC?
Moim zdaniem, jesteś na dobrej drodze- konsekwentnie, stanowczo, dalej dąż do celu.
co to kurwa za odbicie było? sam jej zaproponowąłeś a jak ona odmawia to Ty "łołoł nie powiedziałem ze możesz" WTF??? i zamiast cos podkrecić pokazać swoja siłe stanowczosć to Ty sie obraziłeś zapiołeś pas i w pizdu.
Cenna rada : Nie naciskaj !
odbicie było należyte, bo gdy ona mówiła o tym że się nie całowała od lipca, powiedziała, że nie. To że się zabrałem, zrobiłem podobnie gdy laska nie chce seksu, kończysz wszystko, zapalasz światło i próbujesz później. Na tej zasadzie. Przecież nie będę tam siedział i czas marnował.
-"Nie całowałam się od Lipca i zachowuję to dla tego właściwego"
-Tutaj jestem
Usłyszałem kiedyś, dawno temu coś podobnego i odpowiedź jak wyżej, plus zawadiacki uśmieszek załatwiły sprawę.
Poza tym zamiast gadać o całowaniu, trzeba było ją pocałować. Nie dałbyś jej szansy na wymyślanie takich głupich tekstów. Masz ochotę, to ją pocałuj. najwyżej się odsunie, ale to przecież nic wielkiego, korona Ci z głowy nie spadnie. Dziewczyny lubią zdecydowanych facetów i jeśli zbudowałeś dobrą relację, to ona zapewne czekała na to, że ją pocałujesz, a nie będziesz o tym gadał.
tutaj fakt, nie wiem po co gadałem. Nie wiem, chciałem zmienic temat z tego byłego i tych innych bzdur. Wszedłem na ten temat i pomyślałem, że to może być moment.
Te jak "zapalenie światła i unicestwienie klimatu" zadziała jeśli laska jest rozpalona a nie przy zwykłym całowaniu.
Próbuj dalej
Cenna rada : Nie naciskaj !