Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wytłumaczcie mi..

Portret użytkownika Owned

Zanim zabrałem się do napisania tego krótkiego bloga chwilę przemyślałem czy moje twierdzenie, a raczej rozmyślanie nad tym są słuszne - i jakoś do tego nie doszedłem, więc tutaj sprawę tę kieruję do was..

Wertując forum można natrafić na różne wątki na temat tzw. "frajerstwa". Autor zostaje "przemielony" i zjedzony, a następnie wypluwany z uwagami innych użytkowników. Często spotkać się można z określeniami "rzuciła Cię, bo sam tego chciałeś..", "Twoja wina, boś frajer" itd.

Kategorię bloga podczepiłem pod iluzje - dlaczego? Ano dlatego, że.. Czy nie wydaje wam się drodzy użytkownicy, że mimo wszystko w dzisiejszym świecie nadal istnieje czas "walki" o kobiece względy itd? W "nauczaniu" Gracjana możemy przeczytać o staraniu się i proporcji 70-30, tylko dlaczego ciągle to wychodzą tematy jak być dla kobiety takim czy innym, jak ją zainteresować sobą, starać się dla niej itd.. Dlaczego to my musimy analizować i prowadzić - w tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że nie chodzi mi o to, kto prowadzi związek.

Wychodzi mi na to, że facet musi ciągle w siebie inwestować, zabiegać o kobietę, a kiedy coś się sypie - "to Twoja wina, bo nie byłeś taki czy inny". A kobieta? O niej się praktycznie nic nie mówi.. Ale do cholery! Kim są kobiety?! Ponad ludźmi, którzy wybierają co chcą, a my mamy im dawać "materiał"?

Ok, rozumiem, że warto w siebie inwestować, ale.. Dla samego siebie. Tak samo jak z nauką - uczysz się dla siebie.

Być może mój zakręcony post zostanie przez was uznany za moją prywatną iluzję i zostanę tutaj z góry "przegranym", ale może sami się wypowiecie i dacie mi do zrozumienia, ew. podzielicie się uwagami..

Miłej niedzieli!

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ten

"Wychodzi mi na to, że facet

"Wychodzi mi na to, że facet musi ciągle w siebie inwestować, zabiegać o kobietę, a kiedy coś się sypie - "to Twoja wina, bo nie byłeś taki czy inny". A kobieta? O niej się praktycznie nic nie mówi.. Ale do cholery! Kim są kobiety?! Ponad ludźmi, którzy wybierają co chcą, a my mamy im dawać "materiał"?"

Wcale nie musisz w siebie inwestować zależy co przez to rozumiesz. Czy Drogie ciuchy, solara, fryzjer, perfumy Czy zmiany charakteru czyli większość osób które tu trafiły były w stosunku do dziewczyn "Frajerami"

"Zabiegać o kobietę" gdzie tu masz napisane aby mężczyzna zabiegał o kobietę bo ja nie widzę, raczej jest tu opisane co robić by ona się zainteresowała twoją osobą.

"Kim są kobiety?! Ponad ludźmi"

Jak jesteś frajerem nie masz swojego zdania jesteś na każde zawołanie to tak.

"a kiedy coś się sypie - "to Twoja wina, bo nie byłeś taki czy inny"

Tak twoja bo kurwa twoim zadaniem jest kierowanie związku
nie jej w sumie nie będę tego opisywał na tej stronie masz to bardzo dobrze opisane.

Ja odpowiem z pryzmatu

Ja odpowiem z pryzmatu "własnej iluzji".
Wszystko co do tej pory zrobiłem, robiłem tylko i wyłącznie dla siebie. Kobiety nie są nad ludźmi, wręcz przeciwnie. To nieśmiali chłopcy tak traktują kobiety, jako nieosiągalny wręcz obiekt zainteresowania. A prawda jest zupełnie inna.
Walka? Ja nazywam to grą, grą dwójki ludzi którą aranżuje ten, kto chce wygrać tą grę. W naszym wypadku mężczyzna, który chce poznać/zbajerować/przelecieć daną sztukę. Jeśli mężczyzna wygra tą grę, to nie dość że sam jest zadowolony ze zwycięstwa, to jeszcze kobieta jest w siódmym niebie, bo poznała tak wartościowego i wspaniałego faceta, jak Ja. Więc czemu Ja mam przestać się starać? Czekać aż jakaś fajna laska podejdzie do mnie i mnie zbajeruje? Jak Ja bym się czuł w tedy? No jak frajer właśnie, bo to Ona wygrała, a nie Ja Tongue (nie mam mentalności kobiety, facet jestem Laughing out loud).

Portret użytkownika Owned

Hm, raczej mówiąc o kobietach

Hm, raczej mówiąc o kobietach jako ponadludziach miałem na myśli twierdzenie, niektórych, bo dla mnie to byłoby chore, żeby uważać, że kobieta jest ode mnie "lepsza".

Chyba wlasnie nie do konca

Chyba wlasnie nie do konca rozumiesz to co wiekszosc z nas tutaj opisuje. Zmieniamy sie dla siebie. Czy dla dziewczyny wstajesz od kompa i idziesz na impreze czy dlatego ze Ty chcesz sie dobrze bawic i przezyc zycie tak jak Tobie sie to podoba? Dla kogos czy dla lepszego samopoczucia zmieniasz swoje przyduze sweterki w serki w pozadne koszule? A raczej nikt z osob ktorych warto tutaj posluchac nie traktuje kobiet jak ponadludzi, sa takie same jak my (no prawie:D) i do jasnej cholery Ty nie stajesz przed nia w parku i nie krecisz tylkiem tylko pokazujesz jej siebie. Tego ktorym jestes lub tego ktorego tak dobrze chcesz udawac, ale robisz to dla SWOJEJ a nie jej przyjemnosci. Jezeli dalej traktujesz kobiety jak boginie i je idealizujesz to przykro mi ale bedziesz musial miec duzo szczescia zeby trafic na ta ktora akurat kogos takiego szuka, a najprawdopodobniej trafisz na taka ktora bedzie trzeba mocno wyidealizowac.

Portret użytkownika dickinson

ee tam. Ty masz być facet i

ee tam. Ty masz być facet i masz zrobić tak aby ona chciała Cię poznac czyli zainteresować - i wtedy prowadzić ja przez życie czy zwiazek. Dlateo my mamy podjesc i poderwać a nie na odwrót bo to facet podejmuje decyzje, wybiera i prowadzi.
zrobiłeś problematycznego bloga który nie ma w sobie problemu jak dla mnie.