Krótka piłka.
Drugi miesiąc związku z 17-latką. Ja - starszy o 4 lata.
Sprawa na dziś:
Młoda poszła z mamą na wesele do znajomych, planowane zanim jeszcze zaczęliśmy być razem. Wiedziałem o tym od jakiegoś czasu, ale...
Plan był taki, że N. urywa się z wesela w miarę wcześniej, zabieram ją stamtąd do niej do domu i korzystając z nieobecności domowników spędzamy miły wieczór razem. Czekaliśmy na ten dzień. A przynajmniej ja czekałem.
Chwilę temu dostaję wiadomość typu "Wracamy z mamą zostawić auto o 20, ale raczej wrócę z nią z powrotem. Zobaczymy się jutro?"
Szlag mnie trafił, odpuściłem sobie zaproszenie na urodziny od starego kumpla specjalnie dla niej - BŁĄD! Wiedziała o tym!
Już zdążyłem jej oznajmić, że jutro "nie będę miał czasu", żeby nie myślała, że sobie to jakoś nadrobimy.
Cały czas truje, jak to ciągle jej mnie mało, że chciałaby spędzać ze mną więcej czasu, a tu taki patol, bo "wesele się nie zdarza często" itp.
Mamy mówić sobie o "wszystkim", co nam przeszkadza w zachowaniu drugiej osoby. A przynajmniej tak ustaliliśmy już na początku.
W związku z tym:
a) otwarcie jej pojechać, że sama marudzi na nasze rzadkie/krótkie spotkania, a jak jest okazja i ustalamy coś wcześniej to zachowuje się jak ostatnia pipka?
b) udawać, że jest ok i iść gdzieś w tango, oczywiście komunikując jej jak dobrze się bawię?
c) inny pomysł?
To było do przewidzenia . Odp B.
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Nie opierdalaj jej, bo ten plan z góry nie miał szans, zrób coś żeby nie czuła że czekałeś tylko na to i teraz siedzisz z telefonem w ręku myśląc o niej.
Jeśli mówisz prawdę nie musisz niczego pamiętać.
Tak to jest jak rezygnuje się z czegoś dla dziewczyny żeby jej kobietą nie nazwać
mój kumpel tego by mi nie wybaczył tak samo ja jemu ;D
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jak dla mnie ją opierdol, oczywiście z kontrolą emocji, po prostu jakoś jej to wypomnij i tyle. Jak nie pokażesz, że marnowanie twojego czasu nie jest OK to to będzie się powtarzać. Nikt chyba nie lubi jak ktoś się odwołuje na kilka godzin przed.
Swoją drogą że faktycznie trzeba było się tak nie umawiać.
A, bo macie takie zasady. Jak ci się nie podobają one to je zmień, a nie kłam w żywe oczy. Po drugie, a może ona nie była gotowa na seks z tobą? I co się odwlecze to nie uciecze. Także nic straconego.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Jesteście ze sobą dwa miesiące, praktycznie gówno się w was rozwinęło, nawet przyzwyczajenie. Na weselu jej było fajnie, więc chciała tam zostać po prostu. Ty PIERDOL jej wesele i idź gdzieś z kumplami. Gdy jej wypomnisz, a później zrobisz coś podobnego ( co na pewno się kiedyś zdarzy ) wyjdziesz na hipokrytę, bo wtedy ona Ci to wypomni.. A tak to, gdy Ty to przemilczysz, a ona Ci wypomni gdy Ty zrobisz coś podobnego, to Ty będziesz mógł z niej zrobić hipokrytkę. A co dalej już mówić nie muszę, MYŚL.
"17-latką. Ja - starszy o 4 lata."
Ja odnajduje się w tym drugim stwierdzeniu- mam 'oczko'.
17-tki?!
Człowieku, nie szkoda Ci siły, czasu, zdrowia, energii?!
Przecież TO właśnie dopiero co zaczęło liceum..
P.S.
Byłbym zapomniał, racja- łatwe, i na wyciągnięcie ręki są..
P.S.2
Postu nie czytałem..
Stary, olej to! Panna zrobila Cie w chuja, ale muisz zachowac sie jak prawdziwy samiec...zero emocji. Idz na jakas impreze, natychmiast!!!
Jak Ci kazala czekać a pozniej napisala ze jednak wraca z mama. Ja bym odpisal to nawet dobrze się sklada bo jestem wlasnie na dobrej imprezie i pewnie musialbym odwolac nasze spotkanie. Takze dobrze się stało, a jutro odpada bede zajęty. Pozdrawiam
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
17 lat ma, może mamusia jej nie pozwoliła wyjść w trakcie, kazała wracać z nią, jej głupio było to przyznać i coś takiego ci napisała! A tak po za tym to tak jak pisał Ron
Jeszcze tylko jedno: Takich rzeczy jak seks sie nie planuje bo to bez sensu i nigdy plany sienie powiodą tak jak bys chciał...........Carpe Diem:D
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL