Witam! Od mojego ostatniego tematu minęło ponad dwa miesiące. Chciałem podziękować użytkownikom za podsunięcie pomysłów do owocnego rozwiązania problemu
Natomiast narodził się następny. Poznałem bardzo fajną dziewczynę, od razu nas do siebie ciągnęło. Przypadek chciał, że pojechałem z nią za granicę na wycieczkę, tam się wszystko zaczęło i zbliżyliśmy się do siebie. Nie padły żadne deklaracje, ale ona i ja daliśmy sobie delikatnie do zrozumienia, że dobrze by było to pociągnąć. Wyjechała na studia, ja zostałem w swoim mieście. Będzie przyjeżdżała mniej więcej co miesiąc. I tu pojawia się moje pytanie: jak utrzymać nasze relacje takie jakie są lub zrobić krok dalej ? Bo wiadomo, że uwodziciele w jej mieście nie śpią
, będę ją widział raz w miesiącu, co utrudnia mi to w podejmowaniu jakichkolwiek działań. Może z autopsji.. w jaki sposób Wy się zachowujecie żeby nie stracić zainteresowania kobiety? Z góry dziękuję za odpowiedzi 
to nie ma sensu. takie zwiazki nigdy nie byly i nie beda udane.
` One zawsze wracają `
Na odległość nic nie zrobisz. Kontaktem przez tel nie utrzymasz zainteresowania, a widzenie raz na miesiąc to już wgl do bani.
Wniosek: Nie ma sensu.
A jaa myślę, że wiesz możesz pociągnąc to trochę... Jest to zawsze jakiś rodzaj nabytego doświadczenia. Nie poświęcaj temu 100% swojej uwagi, staraj się nie zryć jej sobie na bani, i generalnie odzywaj się do niej czasem, zamień kilka zabawnych wiadomości czy coś... Po prostu wiesz... kiedy przyjeżdża to ma przyjeżdżać do Ciebie
. A nie do domu :>. Wtedy się nią baw już fest, osłabiaj zainteresowanie kiedy nie ma jej w "mieście" są ferie, wakacje, itp... Traktuj to na luzie po prostu 
Kiepski ze mnie książę, i księżniczki brać nie będę...
Wśród moich przyjaciół, chyba ze 20 chłopa, tylko 2 związki z tego wyszły. Baaaardzo chcieli, starali się. Ale naprawdę, naprawdę było ciężko.
Ja, z własnego doświadczenia powiem Ci, że miałem 3 takie związki, na odległość jazdy 6h i więcej.
Daj sobie spokój. Dobrze Ci radzę.
Jak będzie chciała przyjechać, spotkać się, popukać - to możesz. Ale tylko na seks i miłą zabawę.
ZERO związku. Zapomnij. Fajna przygoda BYŁA. Była - pamiętaj.
Chciałbym Ci doradzić, że "uda się!" , "będzie wspaniale, dacie radę!" , "wierzę w Was, będziecie małżeństwem"
... => Ale chuja z tego będzie. Taka prawda.
Chyba, że wolisz słodkie różowe kłamstewko.
Fajny dodatek do życia, związek nie da rady.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Raczej postąpię tak jak Whisper91 poradził. Szkoda by było stracić z nią kontakt, bo to naprawdę wartościowa dziewczyna, to samo uważają moi znajomi. Ten problem odległości będzie trwał prawdopodobnie rok, także może warto się przemęczyć...
Chcesz próbuj, ja alergicznie reaguję na związki na odległość
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
widywanie się raz w tygodniu to już np. dla mnie o wiele za mało. A raz w miesiącu?! Przyszłości to chyba nie ma, co innego luźny związek.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Problem w tym ze może tam robić co chce a ty nie masz na to wpływu i wiedzy...nie stworzysz więzi żadnej i masz mały kontakt...pisanie z nią sprawi ze zostaniesz pieskiem i kumplem wiec nie warto a nie pisząc będziesz się oddalał...najlepiej albo olać albo się przenieść do niej lubi na odwrót chyba inaczej nie ma sensu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
ostatnio też to wałkowałem. Zdecydowanie odradzam. Zero jakiejkolwiek styczności. Po kilku miesiącach widzenie się od czasu do czasu, ci zbrzydnie i wtedy będziesz chciał więcej, a to w tym przypadku będzie niemożliwe, więc klapa że tak powiem. Będziesz się męczył.
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura