Tak się zastanawiam na tym jaki ja mam do tego stosunek i chciałbym dowiedzieć się jaki wy podchodzicie do tego... I co nazywacie zdradą i jak to rozumiecie
Jak nagle w systemie wyskoczy komunikat "wykryto podłączenie nieznanego urządzenia"
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
"Zdrada jest Zdradą, jeśli to zrobiła wie że musi odejść. Nie każę jej ode mnie odchodzić Ona musi to zrobić , jeden z elementów wartości kobiet, wie że musi"
Trzeba sobie uświadomić czego oczekujemy od danej znajomości i jak Ją postrzegamy w przyszłości. Jeżeli ma być to coś więcej to jeżeli coś uważasz za zdradę ( mam na myśli pocałunki o kontaktach bliższych nie wspominając )pomijając normalne reakcje i zachowania Jej wobec innych które twój zakochany mózg interpretuje czasem inaczej to jest to powód do zerwania i zakończenia znajomości z taką panną. I nie ważne jest czy robi to na trzeźwo czy po pijaku.
Jeśli jednak uświadomisz sobie, że nic z tego na dłuższą metę nie będzie to myślę, że powinno się ustalić jasne określone zasady waszej znajomości takie jak np "przyjacielski sex".
Jasno wszystko określajmy żeby nie ranić przypadkowo kobiet i żeby samemu nie czuć się zranionymi.
Każdy człowiek jest inny jedni zdradzają inni nie, jedni nie mają wyrzutów sumienia inni by nie mogli zdradzić bo czuli by się okropnie a Ty do których należysz?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jeżeli laska by się całowała z jakimś kolesiem to bym zerwał. Siedzenie na kolanach, jakiś dotyk to normalne jest ja sam tak się zachowuje w stosunku do koleżanek w związkach.
"Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto dni jak owca"
Lew bierze co chce, owca czeka by coś dostać.
Byłem w związku przez dwa lata i nigdy mi się to nie zdarzyło, myśleć o tym też nie. Teraz jestem z dziewczyną i nie bardzo wiem czy bym miał te wyrzuty sumienia, to chyba zależy co bym do tego kogoś czuł...
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Jak nagle w systemie wyskoczy komunikat "wykryto podłączenie nieznanego urządzenia"
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
hahaha, dobre! xD
Też uważam, że jak panna się z kimś przyliże to jest już nieciekawa sytuacja. O bardziej intymnych kontaktach nawet nie wspomne...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Zacznijmy od iluzji .
"Ona nie jest taka, zrobiła to po alkoholu".
itp.
"Zdrada jest Zdradą, jeśli to zrobiła wie że musi odejść. Nie każę jej ode mnie odchodzić Ona musi to zrobić , jeden z elementów wartości kobiet, wie że musi"
Trzeba sobie uświadomić czego oczekujemy od danej znajomości i jak Ją postrzegamy w przyszłości. Jeżeli ma być to coś więcej to jeżeli coś uważasz za zdradę ( mam na myśli pocałunki o kontaktach bliższych nie wspominając )pomijając normalne reakcje i zachowania Jej wobec innych które twój zakochany mózg interpretuje czasem inaczej to jest to powód do zerwania i zakończenia znajomości z taką panną. I nie ważne jest czy robi to na trzeźwo czy po pijaku.
Jeśli jednak uświadomisz sobie, że nic z tego na dłuższą metę nie będzie to myślę, że powinno się ustalić jasne określone zasady waszej znajomości takie jak np "przyjacielski sex".
Jasno wszystko określajmy żeby nie ranić przypadkowo kobiet i żeby samemu nie czuć się zranionymi.
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
Odpowiedzi interesujące, ale mi bardziej chodziło jak podchodzicie do tego kiedy to wy zdradzacie, o ile to robicie.
Każdy człowiek jest inny jedni zdradzają inni nie, jedni nie mają wyrzutów sumienia inni by nie mogli zdradzić bo czuli by się okropnie a Ty do których należysz?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jeżeli laska by się całowała z jakimś kolesiem to bym zerwał. Siedzenie na kolanach, jakiś dotyk to normalne jest ja sam tak się zachowuje w stosunku do koleżanek w związkach.
"Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto dni jak owca"
Lew bierze co chce, owca czeka by coś dostać.
Byłem w związku przez dwa lata i nigdy mi się to nie zdarzyło, myśleć o tym też nie. Teraz jestem z dziewczyną i nie bardzo wiem czy bym miał te wyrzuty sumienia, to chyba zależy co bym do tego kogoś czuł...