Witam 
Mam problem... Otóż poznałem dziewczynę która bardzo, bardzo mi się podoba (nawet powiem, że ją kocham jak cholera).
Znamy się od kilku miesięcy, często się spotykamy. Gdzie jest problem? Dziewczyna ma chłopaka od kilku lat. Jest to jej pierwszy chłopak (w sumie to związek na odległość, nie widzą się często). Dziewczyna teraz idzie na studia. Cała zanajomość jest stosunkowo dziwna, bo jesteśmy dość blisko, spotykamy się bardzo często. Przez większość czasu nie zmieniałem formy 'kumpel' na 'coś więcej' ze względu na chłopaka, ale gdy zauważyłem, że na imprezach wśród znajomych patrzy się na mnie 'inaczej' niż na innych, flirtuje, szuka zainteresowania itp, zmieniłem podejście. Zaczęliśmy się widywać we dwójkę, było coraz bliżej, w końcu po jakimś czasie po imprezie całowaliśmy się. Później znowu, znowu, znowu. Problemem jest to, że sytuacja się nie zmienia. Dziewczyna mówi mi, że jej związek jest w porządku, nie widzi powodów do rozstania (!?) itp, że to nie wygasło, że jest fajnie. Ostatnio nasze relacje trochę sie ochłodziły bo prawdopodobnie niepotrzebnie na nią naciskałem - żeby się w końcu zdecydowała. Jej decyzją zawsze był obecny chłopak. Mówię 'ochłodziły' gdyż po prostu nie 'odpieprzamy' ostatnio z całowaniem czy dotykaniem itp. Co prawda dziewczyyna jest bardzo nakręcona, za każdym razem jak się widzimy jest wielkie napięcie między nami. Ostatnio jadąc samochodem leciał 'romantyczny' kawałek. Powiedziała mi, żebym ją wysadził, bo ma tak wielką ochotę mnie pocałować, że musi wysiąść. Więc tak na prawdę wszystko jest jeszcze świeże, dużo można jeszcze w tej kwestii osiągnąć, ale szczerze mówiąc się zatkałem. Bo bez problemu mogę doprowadzać do sytuacji w których będziemy się całować, przytulać itp, ale jak wiadomo chodzi raczej o to, żeby była moja, a nie 'w między czasie' sypiała z obecnym chłopakiem (a ja w tym wypadku umilał jej czas gdy go akurat nie ma)....
Pomożecie?
Ty się zakochałeś i to pewnie utrudnia Ci sprawę, ciekawe co ona do Ciebie czuje.
Ja bym postawił sprawę jasno. Powiedz jej że nie możesz się z nią spotykać na takim stopniu. Albo zostaje z tamtym albo kończy z nim swój "związek" i działacie na własną rękę.
Bo teraz to dla tego gościa jesteś ziomkiem od czarnej roboty, tracisz z nią czas, pieniądze a dupcie kuje jej cwaniaczek.
Sądzę, że to wykonalne, ale czy seks to twoim zdaniem jedyne rozwiazanie? Nie to, ze nie chce, tylko mimo wszystko w srodku wydaje mi się, ze lepiej by było gdyby najpierw była ze mną, potem seks.
Na świecie jest mało szczęśliwych związków, po co niszczyć wasz trójkącik, on ją posuwa, ty zabawiasz, czego ona potrzebuje więcej? Zainteresuj ją seksualnie, a potem zerwij kontakt na jakiś czas, znów spotykaj się z nią i seksualnie pociągaj, i powiedz aby wybrała między wami bo nie możesz być na oboczu, to wtedy zerwie z nim dla Ciebie, związek na odległość nie będzie dla niej odpowiedni bez twojego zabawienia jej czasu wolnego. Ale pamiętaj ona też może tak samo zerwać z tobą, nawet zdradzając Ciebie.
Ostatnio często słyszę. Nie zadawaj się z kobietą/mężczyzną który zdradził/zostawił dla Ciebie swoją partnerke/partnera bo z Tobą to samo zrobi. No i co z tego ? Jeśli spotka osobę o silniejszym charakterze to właśnie tak zrobi. I Ty zrobisz tak samo kiedy spotkasz bardziej fascynująca kobietę. Ewentualnie zdrada może być z nudy w związku , o której i tak się nie dowiesz nigdy ..
` One zawsze wracają `
podpinam się. Zwykła natura, zawsze szuka się czegoś lepszego.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Też się zgadzam, ale wypadałoby uzupełnić, że jednak jak już raz się zdradziło to już nastepnym razem będzie łatwiej/szybciej. Poprostu jak już raz się przechodzi przez pewną granicę to ona zanika.
Po pierwsze WYLUZUJ MYŚLĄC ZE JEST IDEALNA SPOWODUJESZ TO ZE CO SEKUNDĘ BĘDZIESZ O NIEJ MYŚLAŁ ZWARIUJESZ I BĘDZIESZ JEJ PIESKIEM,A JAK COŚ NIE PÓJDZIE PO TWOJEJ MYŚLI POWIESISZ SIĘ NA DRZEWIE(tak swoja droga idealna a gra na dwa fronty tu ma ciebie i się całuje a tamtemu mówi ze jest wierna i kocha...jesteś pewnie ze jest taka idealna?)!Po drugie podejrzewam ze jesteś tkz.,,zapchaj dziura" czyli to czego jej brakuje z nim na odległość ty uzupełniasz a ona jest w komfortowej sytuacji,ma i diabła i ogarek(z daje głowę ze się tobą przed nim w ogóle nie chwali tobą i tym ze się całowaliście wiele razy)po trzecie ja na twoim miejscu dałbym na razie spokój(skoro na razie wybiera jego to ok)i podrywał inne był tajemniczy i pokazywał,flirtował się z innymi laskami i dobrze się bawił...sama się odezwie i zacznie jej zależeć(bo na razie jak sam widzisz ty naciskałeś a ona była w bardziej komfortowej sytuacji,wiedziała ze ci cholernie zależy)niech teraz ona podejmie ta decyzje albo jest z nim i zgadza się na twoje flirty itd i ja to nie obchodzi albo niech zapomni o nim i zacznie się wreszcie starać i zwracać uwagę na ciebie jako na kogoś więcej i starać się wybić powyżej innych panien żebyś znowu ja adorował...jeśli odpuści,nie będzie się starała to mówisz papa albo czekasz aż zerwa(nadal podrywasz inne żeby widziała)i teraz ona ma wrócić(ewentualnie jeśli zobaczysz ze tak się nie dzieje to możesz jej,,lekko"pomóc)...
Inna opcja(druga powiedzmy)ze dalej ja podrywasz i wzmacniasz wasze więzi i relacje do coraz bardziej intymnych,bliższych i mocniejszych aż staniesz się dla niej kimś bliższym niż on i o nim zapomni,zblednieje w blasku twojej ,,codzienności" i osobowości z która ma styczność...a coraz zadziej będzie z nim aż zniknie i to uczucie jej zgaśnie a zapali się dla ciebie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Za przeproszeniem ruch...... ją, a potem powiedz że nie chcesz się w to bawić (ze gra na dwa fronty). Jeśli jesteś gotowy być może stracić kontakt to powiedz też, że nie będziesz umiał być dla niej tylko przyjacielem.
Dobra, był petting i oral. Dzis jej wyrzuty sumienia, wielkie rozmyślania itp. Ciekaw jestem jak to się potoczy...
jak wyrzuty sumienia to "chyba" koniec
ooo Brachu, wpierdoliles sie w bardzo glupia sytuacje.. niby cos jest miedzy Wami, a jednak panna traktuje Cie jak chloptasia na zawolanie kiedy nie bedzie sie bzykac ze swoim chlopakiem.
Moim skromny zdaniem zatem: panna rucha Cie wielkim ogorkiem ostro w dupe!! Brutalne, ale szczere! Daj sobie wiec z Nia spokoj!! Mozesz co najwyzej sprobowac Ty ja wyruchac, ale potem odejdz od Niej.