
Na stronie jestem jakies 8 miesiecy.
Pierwsze 7 miesiecy bylo dla mnie wielkim wzlotem, zdarzaly sie potyczki, ale ciagle sie rozwijalem. Kazda rozmowa, kazdy dotyk kazde glupie domkniecie dawalo mi tyle radosci, satysfakcji, zadowolenia, ze chodzilem szczesliwy, biła ode mnie energia.
Wakacje? W tym czasie bylem na najwiekszej fali w calej tej zabawie, KC z targetami, ktore widze pierwszy raz na oczy, nie chce tu sie chwalic swoimi akcjami, ale uwielbialem te chwile, w ktorej od zimnej suk stawaly sie przy mnie czyms, co potrzebuje, namietnosci, przyjemnosc i czyms co potrafi rowniez ja dac. Myslalem, ze moge wszystko, bylem na pelnych obrotach, robilem to nie myslac o tym co robie.
Bylem w taki stanie, ze czulem, ze moge wszystko.
Wszystko pieknie, ale po drodze gdzies musialem sie zagubic. Zauwazylem, ze ostatni miesiac, to jakby upadek w mojej przygodzie.
Nadal bije ode mnie pozytywna energia, widze jak ludzie reaguja na moja osobe, dochodza mnie sluchy, od kumpli, ze moja juz dosc tego, ze ta, ta, ta i ta ciagle sie dopytuja, "Kto to jest ten koles".
Gdzies musialem upasc, nie mam wiekszych problemow z otwarciem i nawiazaniem dalszej interakcji, ale to nie jest to, nie czuje tego, nie czuje emocji, nie przekazuje emocji, wyglada to tak jakbym byl normalnym typem, ktory poprostu ma odwage zagadac, ale ta rozmowa, inerakcja nic nie wnosi, nic zeby ta relacja wskoczyla na wieksze obroty, wiem, ze nie wazne o czym mowisz, tylko jak mowisz, ale bez jaj.
Nie wiem z czego to wynika, moze te wszystko co robie ma juz dla mnie male znaczenie, moze powinienem wyznaczac sobie wieksze cele, gdyz te moze sa za male i nie przywiazuje do nich wagi.
Zapominam juz o zasadach, nawet otstatnio z lekka zaczelem sie przejmowac tym co ktos o mnie powie, nadal robie to na co mam ochote ale jakos nie czuje tego.
Zdarzaja sie przypadki, gdzie jeszcze czasem wszystko jest w normie tak jak powinno byc, chodzi o etapy rozmowy, o wporwadzanie w stan, itp.
I tu zauwazam swoj kolejny blad, staram sie zbudowac za duza atrakcyjnosc i przy czym ciazko mi wejsc w faze budowy komfortu.
Ostatecznie mowiac zaczynam stac w miejscu i powoli sie cofac, trzeba to zmienic, gdyz czuje sie czasami jakbym od nowa zaczynal cala ta zabawe, a tego nie chce ; )
"Padles, powstan, uderz z podwojna sila"
Odpowiedzi
Wypalenie... Odstaw laski na
śr., 2011-10-05 20:36 — teodor18Wypalenie... Odstaw laski na jakiś czas i zajmij się czymś innym. Np idź z kumplami na paintball
dawka adrenaliny, czegoś nowego to pozytywny zastrzyk energii... Miałem to samo, skączyło się na pół rocznym piciem teraz znów wracam do gry:)
Po prostu spróbuj związku +
czw., 2011-10-06 08:52 — PrefektPo prostu spróbuj związku + pobądź więcej z kumplami, poszukaj nowych ciekawych pasji i zajęć. Żyj chwilą i nie rozkminiaj tyle
"kazdy zaczal na mnie inaczej
czw., 2011-10-06 17:41 — Ramosel"kazdy zaczal na mnie inaczej patrzyc tak pozytywnie," mam energie, i wiem, ze wielu typow i kilka tyypiar, twierdza "On chodzi jakby byl chuj wie kim", " wyglada jak pedal, debil" mam to w dupie ale tak jest ; )
tak to jest jak sie ludzie za
czw., 2011-10-06 18:46 — Dreadnoughttak to jest jak sie ludzie za bardzo na podryw nakręcają
życzę powodzenia
Jakos nie rozumiem Twojego
czw., 2011-10-06 19:43 — RamoselJakos nie rozumiem Twojego wpisu do bloga ; )