witam,
poznałem ostanio niezłą laskę, widziałem się z nią 2 krotnie i za drugim razem ją pocałowałem, następnie byłem w klubie i ona też tam się znalazła. podeszła do mnie później się całowaliśmy, tańczyliśmy itd. Jak tańczyłem z inną laską czy coś to była strasznie zazdrosna, ciągle mnie obserwowała, a ja zwyczajnie bawiłem się dobrze tu i tam. Przed wczoraj byłem u niej i liczyłem iż będziemy uprawiać sex ponieważ nie ma oporów przed tym iż dotykam ją tam i ówdzie... Chcę jej zdjąć bluzkę, nie da rady, pasek też nie. Na pytanie dlaczego, odpowiada: Bo nie.
Mam wrażenie że gra ze mną i pokazuje mi że nie jest łatwa. Chodzi o to że ma do mnie wyrzuty iż ja się nigdy nie odezwę pierwszy, w klubie nie podszedłem do niej pierwszy itd. Chce chyba udowodnić mi że wcale nie jest z nią tak łatwo.
Nie rozumiem, o co chodzi. Już myślałem że mi jaja rozwali a tu nic
Nie mam głowy co jest nie tak.
Też bym nie dała komuś, kto na moich oczach maca wszystko, co się rusza.
Takie zachowanie na dyskotece jest ok, jak chcesz po prostu wzbudzić zainteresowanie nowo poznanej panny, pokazać, że na luzie podchodzisz do dziewczyn itd., ale jak niedługo po czymś takim chcesz seksu, to nie dziw się, że włącza jej się opór.
Ona widocznie potrzebuje poczucia intymności, zanim dojdzie do seksu a ostatnio widziała Cię w klubie, jak bawisz się z różnymi laskami.
Nie mówię, że masz tego nie robić, to nie moja sprawa, ale nie powinieneś tego robić na jej oczach, jeśli zaraz potem chcesz seksu. Bo tak, właśnie tak, ona będzie miała opory,żeby nie wyjść na łatwą. Pewnie nie czuje między Wami zbyt silnej więzi psychicznej i cały czas ma w głowie myśl, że możesz to samo, co z nią robić z każdą inną. I o ile przy macaniu to może jeszcze jakoś przejdzie, to widocznie w jej przypadku przy seksie już nie.
Rzecz jasna jej powód może być zupełnie inny, ja odpowiadam tylko na podstawie informacji zawartych w poście.
"kto na moich oczach maca wszystko, co się rusza."
No bez przesady nie dodajmy sobie już dodatkowych scen.
Mówiłem wyłącznie o rozmowie i tańcu z innymi dziewczynami co nie jest równoległe z "macaniem wszystkiego co się rusza"
PS. Obecność kobiet na tym forum przyprawia mnie o utratę pewnego rodzaju komfortu wyrażania się w sprawach uwodzenia i podrywu kobiet. Dlatego jestem za tym iż forum jest dla facetów, bo kobiety nawet chcąc pomóc to wydaje mi się że mimo wszystko w pewien sposób intuicyjnie zawsze będą kierować sprawę z korzyścią dla płci żeńskiej... Takie jest moje zdanie.
Ja rozumiem, miałem kiedyś taką sytuację... ale budowanie pewności, zaufania, spotkania, sprawia że kobieta się przywiązuje a niekiedy zakochuje mimo iż wcześniej stawiało się sprawę jasno iż nikt nie szuka stałych związków, to później cierpi bo jednak łudziła się że coś z tego będzie.
Kurde tyle już było pisane na ten temat. Bolczyk, w każdej książce o uwodzeniu, w tylu tematach... Dwa lata na stronce siedzisz.
http://www.podrywaj.org/opory_ko...
Tuż to inna sytuacja jest.
To tak jakbyś chciał sobie konia zwalić swoją dłonią , która byłaby przyklejona do biurka..
I nie pytaj dlaczego nigdy więcej ... myślisz , że Ci powie prawdę : dlatego nie bo : `udaje kurwa twardą , żebyś mnie bardziej chciał , pomimo , że mam na Ciebie kurewską ochotę , lecz nazwiesz mnie potem dziwką` . Usłyszeć możesz tylko : ` nie jestem gotowa` bla bla bla ...
` One zawsze wracają `
Rozgrzewaj ją, nie szukaj logicznej odpowiedzi dlaczego nie zdejmie ciuszków, wreszcie sama zechce je ściągnąć
Podczas kolejnego namiętnego pieszczenia się, powiedz jej, że właściwie już Ci przechodzi ochota na seks z nią, a przynajmniej nie jest już tak wielka jak była - u mnie to zadziałało, sama kilka minut później dążyła do zbliżenia
Może trochę manipulacyjne, ale w moim przypadku uświadomiło to pannie, że jeśli dalej będzie chciała grać na czas z seksem, to nie uzyska mojego większego pożądania, tylko najzwyczajniej je straci
Najpierw nakręć a potem działaj, no i nie pytaj dlaczego. Opór cofasz się dwa kroki w tył i znów działasz. Nie bądź jednak nachalny.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Dzięki już chyba będę wiedział co dalej czynić.
A ak myślicie powinienem się odezwać do niej by się umówić na kolene spotkanie? Bo zawsze to ona była inicjatorką i miała o to żal że nigdy się nie odzywam pierwszy.
sama Ci do lozka nie wskoczy....
Amelia ja mam opor widzac Cie na tej stronie .. Jak juz na starcie czytac nie umiesz witam Panow zegnam Panie to tym bardziej nie umiesz udzielac rad .. Robisz to tak sztucznie mydlac oczy koledze .. W twojej wypowiedzi widze to co chcialas przekazac .. " BYC milym Bolczyk a ona ci da " glupie gadanie kobiet . Zaraz zfeminizuja ta strone calkowicie brak slow na to wszystko pzdr:)
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
To wszystko zależy od człowieka. Może faktycznie to kobieta, która uznała Cię za kogoś, kto podrywa laski na prawo i na lewo, nie zważając na to jakie są czyt. nie kwalifikuje kobiet. A może jej kompletnie nie o to chodzi i to po prostu zwykły opór przed seksem - już masz nie jedną radę jak go obejść.
Ta sytuacja działa też w drugą stronę - Mężczyźnie może zbrzydnąć kobieta, która dała się poderwać byle jakiemu przypałowi, bo zrobił na niej chwilowo dobre wrażenie. Z kolei inny mężczyzna będzie miał to gdzieś, czy dziewczyna kochała się już z kilkoma murzynami czy z 50'cio latkiem - ona mu się podoba, on chce ją przelecieć i już...
Może zastosuj wobec niej kwalifikację, zasygnalizuj jej, że masz wymagania co do kobiet i potrafisz być wybredny przy wyborze partnerki nawet do łóżka...
PS. Możesz mi przytoczyć fragment wypowiedzi Amelii, w której radzi, że ma być miły dla partnerki aby mu dała? Bo ja jakoś nie mogę się nigdzie doszukać tego przesłania, no chyba, że pojęcie RAPORTU uważasz za synonim bycia miłym, ale to już nadinterpretacja i to spora...
No i spotkałem się raz kolejny z nią. Bogatszy o wiedzę z tego tematu i pewien swego zacząłem działać, opory te same co ostatnio może troszkę mniejsze ale ciągle nie mogłem osiągnąć celu. Trzykrotnie mówiłem iż rozumiem i że jest za wcześnie itd... a później atakowałem dalej bezskutecznie.
Po spotkaniu otrzymałem sms: Nie wiem jak inne dziewczyny z którymi się spotykałeś, (lub spotykasz) ale ja nie jestem pierwsza lepsza. fajny chłopak jesteś ale Czy nie uważasz że jest za wcześnie?
Podoba mi się laska ale chyba nie warto jeździć więcej bo jeszcze jedna taka akcja i nabawię się problemów z jajkami bo mi je rozsadza za każdym razem Sad
Odpisz jakoś przewrotnie:
Masz rację, na 10 rocznicę ślubu nie będzie za wcześnie;)?
albo
To dobrze bo ja z pierwszymi lepszymi się nie spotykam ale za wcześnie na co?
A tak po za tym poczytaj jak rozpalić kobietę, wydaje mi się, że za słabo to robiłeś