
W prawie każdym swoim wpisie wykrzykuje jak ważny jest socjal i pewność siebie a dzisiaj jeszcze dopisze do tych dwóch rzeczy, że należy mieć wyjebane na to czy laska jest hb 3 czy hb 9 tylko cieszyć się z interakcji z płcią przeciwną.
Ps. naprawdę długi wpis 
Miesiąc temu bardzo ganiałem za Magdą, tytułową postacią moich 4 blogów opisujących sposób w jaki udało mi się doprowadzić do kilku spotkań z nią. Było fajnie bo na każdym spotkaniu dużo pocałunków, kina i dużo śmiechu z bezsensownych tematów ale zero jakiś poważniejszych co doprowadziło do tego, że bez jasno określonych celów naszych spotkań zacząłem szukać innej a Magdę olałem.
W sumie to dwa tygodnie później wybrałem się do klubu z kumplami ( żaden nie wtajemniczony ). Czekam z jednym kumplem na zamówione kamikadze gdy obok mnie stają dwie panny ok hb 4 i hb 7 i zamawiają sobie dwie pięćdziesiątki. W tym samym czasie barmani podali nam shot'y jak i im więc nie wiele myśląc mówię " MOŻE SIĘ STUKNIEMY??" - chwila przerwy i dodaje "KIELISZKAMI ZNACZY SIĘ" i banan na ryjku.
Otwarcie podziałało i wypiliśmy z nimi za dobrą zabawę i oczywiście się przedstawiliśmy. Chwila rozmowy i wszystko pięknie ładnie dopóki trzeci z kumpli (najebany jak stodoła) się na jednej z nich nie uwiesił jak szalik wokół szyi. I to by było na tyle z nimi. Na drugi dzień wytłumaczyłem mu co odjebał ale mogę mu wybaczyć bo noc była młoda a stado pięknych owieczek się powiększało.
Z kumplami wyszliśmy jeszcze z klubu na jakąś wódeczkę i w sumie pożegnałem się z tym co najwięcej wypił a sam z drugim ziomkiem wróciłem z powrotem. Zaczęliśmy trochę się gibać i pokazywać swoje kocie ruchy co akurat w moim wykonaniu przeniosło się na dość duży odsetek IOI a największe dawały dwie dziewczyny które siedziały na loży za mną. Jedna zaczęła tańczyć obok mnie i gdy złapaliśmy EC to się uśmiechnąłem co odwzajemniła. Spojrzałem na jej koleżankę i dokładnie to samo. Ruszając się dalej w rytm muzyki zacząłem z pierwszą tańczyć i trochę rozmawiać co za skutkowało tym, że poznałem ich imiona a mianowicie - pierwsza z nich Agnieszka hb 5 i Monika hb 5. Chwilę pogadaliśmy i ziomek mój zaproponował mi, żebyśmy poszli do innego klubu w którym jego znajomy ma urodziny i poszliśmy zostawiając te laski. Przy wejściu okazało się że mnie nie wpuszczą bo nie miałem koszuli tylko sweterek. Kumpel wszedł złożyć życzenia a Ja wróciłem znowu do tego samego klubu.
Patrzę na lożę a tam dalej siedzą dziewczyny więc stanąłem przed nimi i pokręciłem chwilę tyłkiem po czym zszedłem na parkiet gdzie zobaczyłem dwie koleżanki. Potańczyłem chwile z nimi dwiema a w trakcie tego widziałem jak Agnieszka mnie obserwuje i podgląda. Po kilku chwilach podszedłem do niej i chwilę z nią potańczyłem. Bez słowa odszedłem i przez parkiet udałem się do baru po wodę na ochłodę po czym wróciłem do loży w której była tylko Monika i powiedziała, że Aguś poszła mnie szukać na parkiecie. Zatem miałem chwilę żeby pogadać z Moniką i przez tą chwilę dowiedziałem się że spodobałem się Agnieszce czego nie musiała mówić bo już sam to wiedziałem doskonale. Przyszła Agnieszka i się dosiadła a raczej wygoniła Monikę na parkiet żeby móc porozmawiać ze mną. Podczas tej rozmowy dużo kina i kilka zabawnych historii, dużo gagów sytuacyjnych z mojej strony. Dużo się śmiała i ogólnie zajebiście się z nią rozmawiało. Dziewczyny się zaczęły zbierać do wyjścia i Agnieszka wypala do mnie z tekstem" My już będziemy uciekać, miło było Cię poznać i może się jeszcze spotkamy"
Z mojej strony szybka odpowiedź " Dlaczego "może"? daj mi swój numer to się na pewno spotkamy"
Ona " A dlaczego miała bym się z Tobą spotkać ?"
Ja "Nauczę Cię tak świetnie tańczyć jak Ja i gotować"
Ona "Gotować to ja umiem"
Ja "Pozwolisz, że sam to ocenie"
Ona " To zapisujesz gdzieś ten numer czy nie ?
"
Podałem jej telefon i w klepała swoje dziewięć cyferek po czym oddała mi telefon a ja przechwyciłem jej rękę i zbliżyłem do siebie dając tylko buziaka w usta i się pożegnaliśmy. Ja wyszedłem z klubu i spotkałem mojego ziomka który też wyszedł z tych urodzin. Razem poszliśmy do turka na kebab i piwko. W kebabie prawie wszystko zajęte poza jednym stolikiem. Za nami weszły jakieś dwie dziewczyny którym zaproponowaliśmy żeby się dosiadły. Dziewczyny zapytały się czy można tu coś dobrze zjeść na co ja wziąłem karty menu i odłożyłem na bok a gdy przyszła kelnerka zamówiłem 4 razy to samo. Dziewczyny były w szoku moją otwartością i szybko podłapałem temat z jedna z nich (nazwijmy ją BLONDI a drugą CZERNI).
Rozmawiałem z Blondi a Czerni jadła kebaba nic się nie odzywając tylko słuchając moich przemyśleń. W pewnym momencie ni z gruszki ni z pietruszki wystrzeliłem tekstem do Czerni "Ty to chyba nie jesteś romantyczna a co za tym idzie na pewno nie jesteś spod znaków Ryb, Wodnika, Raka." Gdybyście widzieli zdziwienie na twarzach obu dziewczyn... HAHA sam się teraz z tego nawet śmieje. Ona się pyta to skoro jestem taki dobry to że niby jaki Ona ma ten znak na co odpowiedziałem że po tym jak się wysławia i zachowuje obstawiałbym znak Barana. Miny ich ze zdziwienia były po prostu nie do opisania. Blondi chciała mnie wziąć pod włos żebym powiedział teraz jaki Ona ma znak zodiaku ale odbiłem to mówiąc że znam fajną zabawę po której może nie będę znał jej znaku zodiaku ale będę wiedział jakim jest człowiekiem. Zgodziła się zagrać więc wypróbowałem na niej pierwszy raz w swoim życiu sześcian. To co opowiadałem później bardzo je zdziwiło i co najlepsze przynajmniej 80% się zgadzało. Po czymś takim były tak zainteresowane dalszą konwersacją że chciały stawiać mi i kumplowi piwa ale niestety mój ziomuś już przysypiał więc wziąłem go w taksówkę i do domu. Dziewczyny jak się żegnałem ewidentnie czekały na to bym wyciągnął od nich numery co nie nastąpiło bo nie były specjalnie w moim typie a moim celem jest głównie interakcja z kobietami a nie branie na ilość numerów telefonów. Tak mi się zakończył weekend.
Odczekałem niedziele, poniedziałek i dopiero we wtorek zadzwoniłem do Agnieszki. Szybko załatwiony telefon w sposób nie dający jej nawet chwili zastanowienia i umówiony na spotkanie na następny dzień. Środa spotkałem się z Nią i zabrałem na bilard. Na bilardzie dowiedziałem się że ma 26 lat co oznacza że jest 2 lata ode mnie starsza i że jest po rozwodzie. Trochę mnie to zdziwiło ale nie dałem po sobie tego poznać i szybko rozmowy potoczyłem na inne tematy, głównie kulinarne bo właśnie będzie robić tytuł Kucharza więc temat jej bliski a mi i dobrze znany. Zagraliśmy 2 partie, które naturalnie wygrałem po których zaproponowała żebyśmy się gdzieś przeszli jeśli mam czas. Zatem zabrałem Ją w najlepsze miejsce w Łodzi czyli na Rudzką Górę - widok z niej nocą jest jak magnes na laski ale na szczęście tak mało osób tam jeździ z nimi że dla większości jest to pierwszy raz co i też było w tym przypadku. Wejście pod górę w obcasie na pewno jest męczące gdyż droga jest w miarę trudna ale za to widok czekający na górze zapiera dech w piersiach. Podczas wchodzenia trzeba partnerkę trzymać za rękę gdyż jest to świetna okazja do kina a po drugie jej samej było by bardzo ciężko. Gdy już weszliśmy i zobaczyliśmy całe miasto oświetlone światłem z latarni o mało co się Aguś nie popłakała i mówiła że jeszcze nikt nigdy nie zabrał jej w tak romantyczne miejsce. Rozmowa się kleiła i było ogólnie super. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Po jakiejś godzinie tam odwiozłem ją tam gdzie się spotkaliśmy i rozjechaliśmy się do domów.
Na drugi dzień umówiłem się z nią na piątek na spacer... podczas tego jak chodziliśmy sobie po parku a raczej głównie siedzieliśmy na ławce dużo rozmawialiśmy a raczej ja rozmawiałem o tym jak to jest z tymi kobietami i ze stereotypami które są na świecie. Była tak zafascynowana że praktycznie nic nie mówiła i tylko przytakiwała. Było też kilka zabawnych historii z mojego życia więc i też dużo śmiechu i kina. Po jakichś dwóch godzinach rozeszliśmy się i pozostały nam tylko sms'y. Był piątek wieczór więc naturalnie byłem poumawiany na imprezy a Ona wyskoczyła z propozycją ponownego spotkania przy piwku w ten sam dzień wieczorem. Zgodziłem się i pojechałem po nią bo ja miałem nie pić. Na miejscu poznałem jej koleżankę 37 lat też o imieniu Agnieszka. A więc z dwiema Agnieszkami udałem się na piotrkowską gdzie mieliśmy iść do Mexicany ale w ostatniej chwili zmieniłem zdanie i zabrałem je do DE BRASIL gdzie dziewczyną się bardzo spodobało. Koleżanka wiedziała o mnie już dużo a jej obecność miała utwierdzić Agnieszkę w tym co o mnie myśli. Egzamin ten zdałem na 6 gdyż oczarowałem koleżankę która skwitowała mnie tak, że jestem nad zbyt dojrzały jak na swój wiek a mową i tokiem rozumowania zawstydzam gości z którymi Ona się spotyka... Miło jest słyszeć komplementy a to był dla mnie największy. Poszliśmy sobie potańczyć do klubu gdzie znowu pokazałem kunszt swoich umiejętności i spotkałem tam takiego znajomego z którym się kilka lat nie widziałem. Razem już w czwórkę zmieniliśmy lokal i wybraliśmy się do NARA - gejowski klub w LDZ, tam też pierwszy raz domknąłem całkowicie pocałunek. Dziewczyną się bardzo tam spodobało gdyż było to coś nowego dla nich. Po jakiejś godzinie postanowiliśmy wrócić na Piotrkowską. Nie wiem co się stało i jak do tego doszło ale moja Agnieszka się nie polubiła z tym moim ziomkiem i trochę się pożarli. Powiedziałem żeby ziomek poszedł do klubu a Agnieszka żeby ochłonęła. Trzeba jej przyznać że ma temperament. Odwiozłem dziewczyny pod dom. Koleżanka wysiadła i powiedziała że idzie już do domku gdyż wiedziała że będę chciał porozmawiać z Agą i tak też zrobiłem. Powiedziałem jej jak się zachowała i że ja takiego zachowania nie będę tolerował. Ona cały czas powtarzała że nie będzie się zmieniać dla nikogo bo się zmieniła i tak chuj z tego wyszedł( rozwód z mężem ). Pogadałem z nią chwilę i w sumie uświadomiła sobie chyba co nie co bo powiedziała, że jeszcze nigdy się tak nie czuła żeby po kilkudniowej znajomości ktoś jednym słowem spowodował w niej uczucie zażenowania i poczucia winy. Pogadaliśmy sobie jeszcze o innych rzeczach z godzinkę na ławce przed jej blokiem i się rozeszliśmy. Oczywiście cały wieczór był udany poza tym jednym incydentem.
Na następny dzień spotkałem się z GDP i opowiedziałem mu wszystko przy okazji takiej, że Agnieszka zachorowała i szef pozwolił jej wyjść wcześniej z pracy ja zaoferowałem się że ją odbiorę to też GDP ją poznał. Pierwsze wrażenie - Ziom ona jest przesympatyczna. Drugiego jeszcze nie ma ale może będzie. Odwiozłem ją do domu i tyle. Wieczorem jeszcze kilka sms'ów tylko.
Sobota wieczór to przecież nie będę siedzieć w domu więc ustawiłem się z GDP i takim moim przyjacielem Sebastianem na wieczór. Ja z Sebastianem zrobiliśmy prawie litra we dwóch z czego ja mniej bo chciałem ogarniać i ogarniałem na szczęście wszystko. Weszliśmy sobie do klubu i doszedł GDP z jakimiś 4 swoimi koleżankami z uczelni wiec i socjal jakiś już się stworzył. Sebastian podbił do najładniejszej z nich ale jakoś mu nie szło bo dziewczyna zamknięta i Sebcio za bardzo jebnięty przez alkohol. Razem z GDP wyszliśmy z klubu i poszliśmy do Quattro coś zjeść. Zamówiliśmy sobie pizzę i tak czekając zobaczyłem jakieś 3 laski więc nie wiele myśląc podszedłem i pytam się czy mają tu dobre sosy i zacząłem im wyjadać z każdego po troszeczku mówiąc że czosnkowy to nie dzisiaj bo nici z całowania. Zabrałem im ostry a odniosłem od siebie czosnek. Trochę chyba z nimi pogadałem i odszedłem. Zjedliśmy placka i poszliśmy do Śledzika na piwko. W Śledziku socjal wyrobiony mamy niesamowicie więc na wejściu mieliśmy już łatwiej cokolwiek działać. Stanęliśmy przy barze i nagle zaczęła lecieć piosenka "whiskey moja żono" a my z GDP jako wielcy fani DŻEM'u zaczęliśmy ją śpiewać. Wraz z nami śpiewały dwie laski po przeciwnej stronie baru więc wziąłem piwo i podeszliśmy do nich HB 8 i Hb 5, Ja otworzyłem chwile pogadałem i odszedłem. Później kilka otwarć a'la Barney ale to po pijaku nie wychodzi. Na koniec otworzyłem sobie jeszcze jakąś laskę i znowu po kilku minutach mi się znudziła i odszedłem. O 3 pożegnałem się ze wszystkimi i rozjechaliśmy się z GDP do domów.
Nie wiem co mi było ale mój stan był taki, że ogarniałem wszystko ale nie miałem nawet cienia excuse'ów i cieszyła mnie każda interakcja z kobietami pomimo tego że nie miałem żadnego numeru telefonu to jakoś to nie był mój cel a ewentualnie mógłby być dodatek gdyby jakaś dziewczyna mnie zaciekawiła na dłużej.
Panowie zmieniłem swoje cele z podrywania na poznawanie kobiet bo przez poznawanie poznam ich koleżanki i może którąś poderwę kiedy uznam że jest do tego odpowiednia.
Jeśli ktoś przeczytał całość to szacun.
Pozdro
Odpowiedzi
Zajebisty blog a akcje
pon., 2011-10-03 14:09 — QB@L@Zajebisty blog a akcje przeprowadzone jeszcze lepiej i ciekawiej
pozdro i szacun ;D
Jestem pod wrażeniem. Podoba
pon., 2011-10-03 14:27 — kamilxmaxJestem pod wrażeniem. Podoba mi się. Jestem tego samego zdania, co ty. Nie sztuka, by zdobyć numer, ale żeby tego samego dnia tą laskę dosłownie oczarować. Pozdro dla wszystkich Łodziaków, będących na tej stronie.
Dziękuję panowie za słowa
pon., 2011-10-03 14:30 — Agent PUŁADziękuję panowie za słowa uznania i cieszę się że ktokolwiek przeczytał to do końca gdyż sam w to nie wierzyłem ile mi tego wszystkiego wyszło a pisałem w największym skrócie jakim tylko mogłem
Ehh wariacie...
pon., 2011-10-03 18:07 — GDPEhh wariacie...
To jest Twój najlepszy blog.
pon., 2011-10-03 18:13 — kanguTo jest Twój najlepszy blog. Mi się bardzo podoba, a co do nowego celu podrywania to brzmi interesująco i na pewno go przemyślę
Nie ukrywam że blog kilka razy mnie zaszokował ... pozytywnie oczywiście;]
"Razem już w czwórkę
pon., 2011-10-03 18:21 — Mojito"Razem już w czwórkę zmieniliśmy lokal i wybraliśmy się do NARA - gejowski klub w LDZ, tam też pierwszy raz domknąłem całkowicie pocałunek. "
Trochę zbiłeś mnie z tropu
całkiem udane akcje, gratulacje
Mojito na szczęście
pon., 2011-10-03 19:01 — Agent PUŁAMojito na szczęście domyśliłeś się ale dzięki za uwagę bo nie zauważyłem tego błędu stylistycznego
i dziękuję wszystkim za komentarze 