Witam Panowie po długim czasie.
Mam problem z dziewczyną, jestem z nią od ponad tygodnia, nie było większych problemów by ją zdobyć. Laska ma prawie 18 lat, nie długo przede mną zerwała z chłopakiem z którym była 3 miesiące. Przejdę do sedna sprawy, nie jest wgl zazdrosna! zupełnie nic jej nie rusza, chciałem ją sprawdzić i powiedziałem że idę się spotkać ze swoją ex, z którą byłem 3 lata, powiedziałem że rozstała sie z chłopakiem z którym była rok czasu, powiedziała że mam iść, że mam się odpicować bo długo się nie widzieliśmy, wprost mnie na te spotkanie wyganiała... Powiedziała ze nie uznaje zazdrości, że taki charakter ukształtowała od kilkunastu lat i raczej nie da się tego zmienić, powiedziałem jej że mi to nie pasuje, powiedziała mi że wiążąc się z nią wiedziałem w co wchodzę. Druga sprawa, laska nigdy pierwsza do mnie nie napisze pierwsza, zawsze ja muszę pisać pierwszy. Tłumaczy się tym że nie lubi się narzucać, że nie wie czy jestem zajęty czy nie. Proszę o pomoc i z góry dziękuje!
Ziomuś Ona jest zajebista w tym co robi, a mianowicie bardzo szybko Cię usidla. Mówisz że wypycha Cię do innej - a Ty jak byś zareagował gdyby Ona Ci coś takiego powiedziała? Ja na pewno identycznie i sam bym Ją wyganiał do byłego. A z tym dzwonieniem i pisaniem to jest tak że jeśli nie zbudowałeś odpowiedniego raportu na spotkaniach to nie będzie dzwonić. Może warto by było odczekać jeden czy dwa dni i wtedy napisać jeśli do tego czasu Ona by nie napisała. Zazwyczaj na w ciągu 48h się same odzywają
Pozdrawiam
Pierwsze spotkanie ?? ----> tutaj http://www.podrywaj.org/gdzie_za...
Każde "NIE" zbliża nas do "TAK"
Hehehehe są dwie opcje...albo laska ma Ciebie gdzieś nic do Ciebie nie czuje i jest z tobą tak po prostu żeby być nie obchodząc się tobą...Sam pisałeś niedawno zerwała nie żałowała i nie obchodzi ja z kim się spotykasz...a druga opcja DO KTÓREJ BARDZIEJ SIĘ PRZYCHYLAM,ze względu na dalsza cześć twojej wypowiedzi to zgodzenie się jednocześnie z norwus'em czyli ona stara się nie pokazywać ci swoich uczuć...tez się bawi ale inaczej i bardziej wyrafinowanie słowo ,,usidla" jest tu najlepsze...ona po prostu chce nad tobą panować...ona jest Alfa a ty masz się podporządkować...Wydaje się ze jest obojętna a tobie zaczyna coraz bardziej zależeć i się uzależniać..a resztę znasz...co więcej to ze chcesz się spotkać z byłą podejrzewam ze wie o co chodzi i po co to robisz dlatego ona działa na zasadzie ODWRÓCONEJ PSYCHOLOGII!A to ze nie dzwoni sama to źle znaczy ze pilak jest po twojej stronie a ona nie daje nawet 0,5% od siebie...MOŻESZ ZROBIĆ TAK:
Olewasz ja i zmuszasz do zaangażowania się ze swojej strony,jeśli się nie odezwie strofujesz i zmuszasz ja żeby zareagowała i coś zaproponowała wtedy wiadomo zacznie dawać ,,procenty" od siebie to musisz to dalej pociągnąć będąc tajemniczym i wciągając ja coś zorganizujesz ona będzie chciała wiedzieć co i zacznie się starać myśleć itd(nie myśl czy to robi czy nie bo zwariujesz,a ona i tak pewnie tego nie okaże)...a potem każesz znowu jej coś zorganizować i ona ma cie zaskoczyć i tak zmuszasz ja do angażu i kombinowania...jak będzie się wykręcać ot wejdź jej na ambicje sumienie itd żeby się wzięła i coś zrobiła...jak już coś zrobi to dajesz jej do zrozumienia ze fajne fajne no ale nic niezwykłego...i ja przebijasz jakimś pomysłem...pokazujesz jakby swoja wyższość,większa oryginalność w pomysłach(podnosisz jej poprzeczkę i zmuszasz żeby doskoczyła do niej)...ona pewnie pokaże ze jest to marne,i ja to nie obchodzi wtedy znowu angażujesz ja w coś itd,potem jeszcze niech zrobi parę spotkań zacznie pisać trochę,angażować się wiecej,odsłoni się z uczuciami itd...stosuj kino obojętność(ale nie przesadź),trochę czułości wiece,jak zasłuży w myśl zasady za dobre nagradzać za złe karać potem i powinno być dobrze(niech się zacznie starać o twoja uwagę względy zainteresowanie itd,a nie ze ma to ot tak)...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Jak wgl można być zazdrosnym po tygodniu bycia razem... Ja bym był szczęśliwy na jej miejscu bo jeszcze wszystko może odkręcić i się w tobie nie zakochiwać, jak dla mnie zepsułeś sprawdzając ją w ten sposób.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
BennyHill20 napisał wprost mnie na te spotkanie wyganiała... Powiedziała ze nie uznaje zazdrości, że taki charakter ukształtowała od kilkunastu lat i raczej nie da się tego zmienić, powiedziałem jej że mi to nie pasuje, powiedziała mi że wiążąc się z nią wiedziałem w co wchodzę
Ona poprostu lepiej Cię plażuje niż Ty ja, kobiety mają silną intuicje i wiedzą kiedy koleś zaczyna sobie z nimi pogrywać. A Ty wlasnie z nią to robisz mowiąc, że idziesz spotkać się z eks a pozniej widzac, że ją to nie rusza, mówisz że nie pasuje Ci to że nie jest o Ciebie zazdrosna? Jak idziesz na ulice i chcesz poderwac dziewczynę, to mowisz jej uwazaj bo zaraz Cię będę uwodził?Czy poprostu to robisz? Sam jeszcze przyznales jej, że robisz to specjalnie, chcąc wywołać w niej zazdrość. Ehh ja tu nie widzę żadnego problemu, jedyny problem tkwi w tym, że sam go sobie stwarzasz. Co do telefonow jak Ty nie zadzwonisz to ona tego nie robi. Na początku znajomoswci to Ty wkladasz więcej zaangazowania, przedstawiasz swoje atrakcyjne cechy, przekazujesz siebie w rozmowie. I jeśli chcesz to zmienic popracuj nad atrakcyjnością, popracuj nad tematami ktore z nią poruszasz podczas tych rozmow. Bo teraz to wygląda tak jakbyś szukał powodu a nie sposobu. I nie baw się w wywoływanie w niej zazdrości bo jak raczkujesz w uwodzeniu i nie masz wystarczającego doświadczenia. możesz tylko skomplikować sytuacje i popaść w tarapaty a nie o to Ci przecież chodzi.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Aa widzisz, że związek to trudna sprawa. Od mówienia ma być ona ty masz być od czynów. Więc zamiast mówić, chcąc przez MOWĘ wzbudzić zazdrość zacznij CZYNAMI JĄ POKAZYWAĆ. To zakręć się przy jej koleżance, której nie cierpi... tutaj zaczep jej najlepszą koleżankę i zwróć na siebie uwagę. Zacznij być na wszystkich językach wokół niej ale nie na jej języku... Niech dziewczyna pogłówkuje co ty kombinujesz, po "spotkaniu" ex. Nie pisze? Spokojnie, świat się nie wali. Zadzwoń w jednym dniu, skończ nagle rozmowę jakby ci coś ważnego wypadło i ucisz się na góra 5 dni
później znowu powtórz sytuacje, zadzwon by się umówić. A po spotkaniu całkowicie się ucisz czekając na jej sygnał. Tak zachowałbym się ja. Jak tobie to wyjdzie nie wiem, ale jest to dobry moment by odnowić twoje stare znajomości i wykorzystać obecne, tylko czy posiadasz takie?
A tak na marginesie to nie rozumiem twojego zachowania związek nie buduje się na ZAZDROŚCI Tylko na innych wartościach wyniesionych z domu, które kształtowałeś w sobie od najmłodszych lat. Bo w związku nie można już niczego ukrywać i grać kogoś kim się nie jest...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Na cholerę się bawisz w jakieś gierki co? Sam sobie utrudniłeś sytuację w tym momencie. Zacznij się zachowywać jak facet, a nie jak baba.
"Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto dni jak owca"
Lew bierze co chce, owca czeka by coś dostać.
myślę, że często na początku związków jest tak, że dziewczyna nie chce pokazać jak bardzo jej zależy nawet jeśli zależałoby jej niemożliwie. w ten sposób nie chce Cie odstraszyć i nie chce też wyjść na kontrolującą jędze. może też jeśli dopiero co zaczęliście ze sobą chodzić to zwyczajnie jest spokojna bo przecież nie pakowałbyś się w nowy związek jeśli nie pozałatwiałbyś wszystkich spraw ze swoją ex.
Dzięki Panowie za dobre rady które dały mi bardzo dużo do myślenia, będę postępować zgodnie z nimi!
A teraz mam pytanie odnośnie drugiej sprawy a mianowicie tego że nigdy się pierwsza nie odzywa. Odnośnie wypowiedzi "Italiano" aby się wyciszyć na góra 5 dni. Chciałbym uzyskać odpowiedzi na pytanie jak się potem zachować po tych góra 5 dniach? Na pewno zapyta co robiłem, nieważne co powiem wyskoczy za pewnie z czymś takim:" Nie miałeś ani chwili by do mnie zadzwonic i przyjechać na 5 minut?" mieszka 6km, wie że mam aktualnie dużo wolnego czasu bo jestem w trakcie poszukiwania pracy a także chodzi do szkoły 3 ulice ode mnie.
- Podgrzewany kotlet kijowo smakuje.
- Ze swoim drzewem się do lasu nie chodzi.
To powiedz jej że to działa w obie strony
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
jeszcze jakieś pomysły?
- Podgrzewany kotlet kijowo smakuje.
- Ze swoim drzewem się do lasu nie chodzi.
Odwróc może kota ogonem. Skoro ona tobie że nie lubi sie narzucać to samo napisz jej albo powiedz że też nie lubisz sie narzucac i niechciałeś jej przeszkadzać.
zły pomysł, nie chciałem się narzucać, no jak to brzmi
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki