Podrywam ostatnio taką jedną dziewczynę, która jest w związku z jakimś kolesiem od 2 lat. Generalnie sprawa wygląda tak, że jest dobry kontakt między nami, kino na imprezach było dobre, 2 razy próbowałem ją zaprosić na jakieś spotkanie ale zawsze odmawiała.
Dzisiaj się spotkaliśmy w szkole pogadaliśmy jakiś czas o pierdołach ja ją do niej mówię, żeby powiedziała coś czego jeszcze nie wiem a ona na to, że poza szkołą zachowuje się inaczej i że jest wspaniałą dziewczyną. Ja na to, że chce ją poznać więc a ona, że gdyby nie jej facet to by się nie zastanawiała, żeby się ze mną spotykać. Mówi, że robi jej sceny zazdrości a ona nie chce tego widzieć więc woli się nie spotykać z nikim pomimo tego, że robi to wbrew sobie.
Ja jej opowiedziałem na to historię o tym, jak moja mama zabroniła mi iść na dany kierunek studiów ja poszedłem i przez cały czas jej tłumaczyłem, że to dobry kierunek bla bla bala aż w końcu się przekonała i się cieszy. I mówię że jakbym olał sprawę to byśmy się do końca życia nie odzywali.
Później coś tam się spytała czy długo bym czekał w związku na to aż dostanie znak że ta osobą z którą jest jest dla niej przeznaczona do końca ja na to, że jeśli o mnie chodzi to takie rzeczy się wie raczej od razu i jeśli bym się wahał to dałbym sobie z nią spokój.
Podziękowała mi za odp a ja do niej że muszę iść bo coś tam bla bla życzyłem jej miłego dnia i poszedłem.
Jest sens coś tutaj działać w ogóle a jeśli tak to jak się zabrać do niej ?
Nie mam doswaidczenia w tym temacie wiec zbytnio Ci nie pomoge .. Ale to ze gosciu jest zadrosny mega zazdrosny jak krzyczy i wywody jej robi to jest dobrze i dziala na twoja korzysc pzdr
................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................
Dzisiaj jest niedziela jak mogłeś spotkać ją w szkole?
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jeśli o mnie chodzi wyznaję zasadę do 3 razy sztuka. Często mówię , że nie mam zamiaru jej zabierać jej facetowi , albo iść z nią do łóżka. Chce po prostu wybrać się z nią na czysto "koleżeński" spacer który nic nie będzie znaczyć... jasne;)
Jedno mówisz, drugie robisz - tyle.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Studiuję zaocznie...
No to pytanie takie czy masz jakieś swoje zasady, i czy uznajesz w nich "niszczenie" czyjegoś związku.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Odnosząc się do zasad, to ja nie widzę w tym nic złego. Jeśli to jest frajer, który nie wie jak traktować kobiety, robi jej sceny itd itp to jaki jest problem? Jeśli dążysz do bycia z nią, a nie do krzywdzenia (czyt. wydymać i zostawić) to jak dla mnie wszystko jest ok. Nie widzę powodu dla którego dwoje dorosłych ludzi miałoby odmawiać sobie bycia szczęśliwym... bo istnieje jakiś leszcz.
Powiem Ci, że ja ostatnio natrafiam na mnóstwo takich lasek. Gadkę o chłopaku traktuje jak ST i albo zmieniam temat dalej robiąc swoje (mówię np "nie interesuje mnie Twój chłopak"), albo lekko ją neguję za wspominanie o nim- coś w stylu "Kto powiedział, że ja chcę cię poderwać? Muszę Cię najpierw poznać, żebym wiedział czy w ogóle warto..." I laska się spotyka :]
Kobiety nawet jeżeli wiedzą że ich mężczyzna jest frajerem a się już do niego przywiązały to żadna siła ich od niego nie odciągnie, musi on zrobić jakiś poważny błąd, a ty możesz czekać aż owy błąd popełni a do tego czasu być jej "dobrą przyjaciółką" odpowiedz sobie na pytanie czy chcesz się tak bawić?. Oczywiście jest duże prawdopodobieństwo że się pocałujecie albo coś więcej ale koniec będzie taki że puki on nie zrobi czegoś poważnego jesteś na przegranej pozycji.
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Ona juz ma watpliwosci i potwierdziles ja w nich. Punkt dla Ciebie. Pokaz jej prawdziwego, pewnego siebie mezczyzne a odejdzie od zazdrosnego, niepewnego siebie frajera, z ktorym nie jest tak szczesliwa jak mogla by byc z prawdziwym mezczyzna. To jest kolejnosc rzeczy, ze ludzie zmieniaja partnerow. Czy jak Ty bys mial fajna laske to koles obok by sie zastanawial czy ja poderwac?
Wedlug mnie jestes na dobrej drodze. I w zadnym wypadku nie rob z siebie przyjaciolki z kutasem. Chyba ze szukasz kolezanki.