Witam, jestem od niedawna z pewną panną. Ogólnie trzymam kontrolę, ale do pewnego momentu gdy w sumie nie wiem co mam zrobić. Chodzi o zazdrość i sprawy typu "kolega zaprosił mnie za miesiąc na imprezę do siebie". Albo wyjazd do innego miasta z koleżanką na weekend do kolegi na który od razu się nie zgodziłem. Jak reagować na takie sprawy?
Tak jak ci intuicja podpowiada. Sytuacja sytuacji nie równa. A to, że ci mówi to jest fair akurat. Mi panna raz dojebała, że dzwoni w nocy i mówi 'fan przyjedź po mnie', a ja taki zonk, bo nawet nie wiedziałem że na balet pojechała.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Powiedz jej zeby dobrze sie bawila, a ty w tym czasie idz do kolezanki. Jak ma cie zdradzic to i tak cie zdradzi, a jak bedziesz jej zabranial to nawet szybciej to nastapi.
Kobieta powinna zawsze pozostać kobietą, ale nie musi, a mężczyzna, który nie jest mężczyzną, jest już niczym…
przeciez ona jebie Ci ST az milo
powiem Ci tak.. laska tak tylko gada, bo zrobic tak raczej nie zrobi. A czemu? bo w koncu jej zalezy na Tobie co nie?
tzn tak mi sie wydaje, ze jej zalezy a skoro zalezy to nie zrobi glupoty aby Ciebie nie stracic
a ze gada to niech sobie gada, bo te gadanie to 1 wielki ST 
Zasady portalu
czyli generalnie panowie grać kogoś kogo to nie rusza?
#marso - śmiesznie to zabrzmi, ale to dopiero początek, trwa to tydzień chociaż spotykamy się 3 miesiące...jakichś poważnych rozmów nie było. Zawsze mogę podrażnić ją byłą, co już dwa razy zrobiłem gdy zapraszała mnie na imprezę i mówiłem, że może się wybiorę bo to teraz tylko koleżanka.
W sumie początki zawsze są dość ciekawe, takie "badanie terenu" co można, czego nie itd. Tylko jak tu cholera zachować jakieś rozsądne granice. Przecież nie można też do końca tego zlewać. Jednak bycie razem do czegoś zobowiązuje i nadaje to jakiegoś "statusu". Macie jakieś rady odnośnie takich początków i w pewnym sensie "ustawiania" sobie drugiej osoby żeby wszystko wychodziło ok?
Tak jest na to sposób czyli ustalasz, zasady co jakiś czas oczywiście laska będzie Cię sprawdzać czy jesteś z nimi spójny. I jeśli jesteś z nią teraz to zakladam, że oboje znacie zasadę zaufanie. Jeśli ona Ci mowi, że idzie do kolegi na impreze, albo jedzie z koleznkami do innego miasta do kolegi. Reaguj na to obojętnością, kobietę w tym momencie najbardziej boli obojętność. mówisz coś w stylu nie mam zamiaru Cię do niczego przekonywać, podjęłaś już decyzje albo udawaj, że prawie wogóle tego nie słyszałeś. Kobietę w związku trzeba non stop prowadzić, bo same nie umieją prowadzić związku. A jak już to robią nie czują się w tej roli dobrze. No bo sam powiedz co to za koleś który pozwala, żeby jego dziewczyna go ustawiala i decydowala o tym co i jak. Co jakiś czas oczywiscie ona będzie chciala szukać Twoich słabych stron, żeby przejąć kontrolę nad związkiem i jak jej się uda. Nie widzi dla siebie wyzwania i Cię zostawia.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Nie nie powinieneś grać. Po prostu nie powinno Cię to ruszać. Graniem nic nie wskórasz- wytrzymasz miesiąc, dwa aż w końcu wybuchniesz. Po pierwsze musisz zmienić swoje myślenie... Zacytuję Ci jeden fragment z TNU, który jest kwintesencją tego co mam na myśli i przekazuje maksymalnie dużo treści:
"Jeśli robisz to ciągle — ona zauważa, że jej potrzebujesz, a Twoja atrakcyjność spada. Zazdrość łatwo można kontrolować. Najpierw należy zrozumieć, skąd się bierze. Zazdrość bierze się ze złych we-wnętrznych przekonań. Jeśli czujesz się gorszy, stajesz się zazdrosny. Gdy jesteś najlepszym wyborem dla kobiety, nie musisz być zazdros-ny, ponieważ ona nigdy Cię nie zdradzi. Kobieta zdradza w związku, gdy mężczyzna da jej powód. Najczęściej zdradza przez chorą za-zdrość. Jeśli będziesz ciągle zazdrosny, ona w końcu będzie myślała, że ją kontrolujesz, bo sam ją zdradzasz, i Cię zdradzi"
Musisz zmienić swoje nastawienie, oraz ustalić pewne zasady i choćby nie wiem co trzymać się ich