Siema,
Spotykam się z pewną dziewczyną prawie 3 miesiące. Nazwijmy ją P. Od samego początku działam wg zasad tej strony. Efekty czasem są zadziwiające i gdy widzę jak działa ta wiedza, to maluje się na mojej twarzy szeroki uśmiech : )
Na początku muszę zaznaczyć, że ta dziewczyna jest dziewicą.
Ostatnio dzieją się coraz ciekawsze rzeczy po których serio nie powinna mieć już żadnych oporów...Nie będę wypisywał szczegółów, ale 99,9% kobiet po takim czymś nie miałoby oporów. Moje wszystkie poprzednie były uległe już po części tego co jej zaserwowałem w tym też jedna dziewica. Nie mam jakiegoś wielkiego ciśnienia na to, no ale wiecie jak to jest gdy dzieli już tylko niewielka granica i chce się dać sobie i kobiecie wiele przyjemności... To jest problem nr jeden. Mam w planach następnym razem gdy odmówi zrobić w ten sposób jak to opisujecie tutaj często, czyli powiedzieć "ok" włączyć laptopa i wejść na forum podrywaj.org : )
Teraz przejdźmy do problemu nr dwa który jest ściśle połączony z pierwszym.
Po ostatniej imprezie u moich znajomych znów się działy różne ciekawe rzeczy. Bardzo ważna sprawa...laska mojego kumpla zapytała się nas ile jesteśmy razem. Chwila ciszy i po chwili powiedziałem prawdę, że nie jesteśmy razem. Powstała dziwna sytuacja, ale obróciłem to w jakiś żart i atmosfera znów była ok. Po imprezie na drugi dzień popołudniu P. odzywa się do mnie na gg (tak mamy swoje gg, ale rozmawialiśmy na nim wtedy 2 raz i ogólnie 0 spiny mam przez ten komunikator, opisiki na mnie nie działają, nawet mam zamiar przestać z niego korzystać, bo mimo wszystko nie chcę z P. rozmawiać przez gg, a tak się pewnie będzie działo).
Odezwała się popołudniu na drugi dzień po imprezie i zadaje mi pytanie z wyrzutem "podobało Ci się w nocy...?"
Od razu zrozumiałem, że chodzi jej o to co działo się po imprezie. Nie odpowiadało jej, że znów posunęliśmy się dość daleko. Później dodała, że powiedziałem w nocy coś bardzo ważnego. Chodziło o zdanie, że nie jesteśmy razem.
Dodała też rzeczy typu "nie odpowiadają mi takie układy. Jakoś to nie po kolei wszystko idzie. Nie chciałam nigdy posuwać się tak daleko z kimś z kim nie jestem".
Odpowiedziałem coś w stylu, że ok, nie musimy więcej robić takich rzeczy. Ona na to, że absolutnie nie o to chodzi...i to zdanie wiele zmieniło. Generalnie z początku tej rozmowy nie myślałem nawet o tym, że może ona chce być ze mną i właśnie zadziała pewna prawda z tej strony, że trzeba dążyć do seksu i robić swoje, a po pewnym czasie kobieta powinna zacząć dążyć do związku. No ale tak chyba właśnie się stało. Zakończyłem do razu temat, że porozmawiamy o tym jakby to było gdybyśmy byli razem gdy się spotkamy. Ona na to, "sama nie wiem...ok". Trochę chyba zjebałem tym ostatnim zdaniem, ale nic innego mi nie przyszło do głowy w tamtym momencie. Jak dla mnie sprawa ewidentnie wygląda teraz w ten sposób, że ona chce związku. Co o tym myślicie? Nawet ten związek chyba rozwiąże problem jej oporów. Taka mała ciekawostka aczkolwiek chyba istotna - ostatnio coraz częściej gdy gdzieś idziemy łapie mnie za rękę. W ten weekend gdy imprezowaliśmy ze znajomymi i trochę pochodziliśmy do clubu do clubu, to praktycznie cały czas to robiła. Nawet gdy celowo ją puściłem, to ona znów po chwili mnie łapała.
No i teraz mam problem. Mam jej to pierwszy zaproponować prostu z mostu czy dalej robić swoje i doprowadzić ją do stanu w którym nie wytrzyma i powie, że tak dalej być nie może i chce ze mną być? Dodam, że istota to dość wrażliwa i w sumie nie chcę jej w ten sposób męczyć, a chcę z nią być i traktuję ją poważnie. Ale kontrolę jednak mimo wszystko chcę mieć nadal...
hmm mysle, ze wtedy przy znajomych trzeba bylo powiedziec "spotykamy sie 3mc" to byloby takie wymijajace a laska tez nie mialaby powodow do narzekan mysle..
a z laska TERAZ to coz.. sam nigdy nie zaczynaj rozmowy z nia na tematy zwiazkow itp. ROB SWOJE NADAL daz do seksu tzn zachowaniem musisz jej pokazac ze ona nie moze manipulowac swoim tylkiem.
Zasady portalu