Witam,
Spotykam się z panną która ma dość długo już chłopaka, od roku z nim mieszka. Początkowe spotkania głownie na stopie koleżeńskiej(chodz byla masa emocji, przekomarzania się, śmiechu - ogólnie dogadujemy się całkiem zajebiście ), ja niczego nie próbowałem no bo jest zajęta, ale zaczęła strasznie mocno wychodzić z inicjatywą kolejnych spotkań, to w końcu się przełamałem i na 6 czy 7 spotkaniu ją pocałowałem. Oczywiście pisała, że to nie było za mądre, ale miłe, i się zaczęło. Masa spotkań, sporo całowania, pieszczot, dążenie do seksu ale jeszcze bez niego. Panna się mocno wkręciła. Codziennie do mnie pisze. Często chce się spotykać, ja się zgadzam na co 2/3 propozycję (nawet sam nie mam kiedy jej zaproponować). I teraz kluczowy moment, ostatnio mi zaproponowała, żebym poznał jej chłopaka, nawet często o tym wspomina. Tłumaczy to tym, że jak on mnie pozna to ona będzie mogła "legalnie" się ze mną spotykać, no bo on znając mnie będzie jej wtedy ufał że jestem tylko kolegą, ale sam wiem ile w tym prawdy. Macie jakiś pomysł o co jej chodzi i po co chce żebym go poznał, czy może rzeczywiście jest tak jak mówi ?
Ja osobiście nie zgodziłbym się na taki układ. To tak jakbyś pomagał jej oszukiwać jej własnego faceta. To, że on jest cipką i dlatego ona szuka lepszego modelu, to jej sprawa, ale jeśli przedstawi Cie swojemu facetowi to niejako wmiesza Ciebie do całej sprawy i powstanie niezręczny trójkącik.
Ona widocznie jest na etapie, na którym nie potrafi jeszcze zdecydować którego z Was wybrać dlatego chce żeby był i wilk syty (czyli ona mając Was dwóch) i owca wydymana (czyli jej facet nie robił jej scen zazdrości, kiedy ona dyma go i rogi mu przyprawia).
Do tego poznając jej faceta i spotykając się z nią dalej niejako przejmujesz odpowiedzialność, tzn ona zrzuca na Ciebie część odpowiedzialności za to, że go zdradza. Już bym wolał jej powiedzieć żeby z nim zerwała, albo żebyśmy dalej się spotykali w konspiracji...
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Udany jesteś... Podrywasz laskę nieznanego Ci klienta i prosisz o radę. Twoje sumienie. Chcesz i nam je wypaczyć? OK Słuchaj powiedz co zamierzasz z tą panną. Chcez ją dla seksu czy wyrwać ją na stałe? Pamiętaj że jeśli odejdzie od niego i zostanie przy Tobie to..wg mnie trochę dziwny układ. Niedługo może to samo i Tobie zrobić czyli oddać się innemu. Z drugiej strony ona chce poznać Cie z jej chłopcem i mówi że będzie jej wtedy ufał. Hm Wydaje mi sięże w ten sposób planuje wzbódzić w nim zazdrość. Ja bym sobie odpuścił i nie zgodził się na jej układ. Jest tyle wolnych i chętnych....rozjerzyj się dookoła:) pozdro
Teksty w stylu ,, udany jesteś" i takie tam możesz sobie darować już na starcie to po pierwsze. Po drugie wole podrywać panne nieznanego klienta, bo znanemu mi bym raczej tego nie robił - w trosce o tego klienta oczywiście którego znam. Po czwartek ja jakoś szczególnie jej nie podrywałem, sama mnie dość mocno ciśnie. Po piąte nie wiem o co ci chodzi z tym wypaczanie sumienia i pytaniem czego od niej chcę, nie wspomniałem że mam jakieś wyrzuty sumienia, wiem jak to poprowadzę i nie o to tu jest pytanie, więc pierwsza połowa twojej wypowiedzi nie na temat. Po szóste komu by się nie oddała to jej sprawa bo ja z nią teraz i w najbliższej przyszłości w związku nie będę. I w końcu po siódme kto powiedział, że z innymi dziewczynami się też nie spotykam...
I nareszcie odnośnie twojej wypowiedzi na moje właściwe pytanie to dzięki, przemyśle.
a panna to jest ubezwłasnowolniona, na środkach odurzających albo z zaawansowanym Alzheimerem, tak?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ale co tu ma sumienie do tego? Ty wyrywasz tylko te które są wolne i chętne? To ta strona jest o czymś innym. Rozumiem, że zasady podrywu stosujesz Wg księdza Długosza :
1. Komplementowanie, także urody, ale pod warunkiem, że nie chodzi o "podstępne uwiedzenie".
2. Spotykania się na herbacie czy kawie w publicznym miejscu.
3. Czasami można zaszaleć i napić się wina, ale jedynie troszeczkę.
4. Tańczenie z dziewczyną może być elementem podrywu, ale nie powinno być "zbyt podniecające".
5. Jeśli mężczyzna flirtuje, powinien robić to tak, jak chciałby, aby była podrywana... jego siostra.
6. Można poprosić o posmarowanie olejkiem do opalania, ale... bez brudnych myśli!
Jeśli chodzi natomiast o rzeczy bezwarunkowo zakazane, należą do nich:
1. Wulgarne komplementy, a także takie, w które sami nie wierzymy. Najważniejsza jest szczerość.
2. Randkowanie w domu - to może się skończyć nie po bożemu.
3. Tak jak mówione było wcześniej - można napić się odrobinę wina, ale nie więcej niż jedną lampkę. Piwo jest wykluczone.
4. Flirtowanie przez SMS-y i Internet.
5. Wykonywanie "dzikich, uwodzicielskich tańców w nadmorskich dyskotekach".
6. Nie wolno pozwolić, by dziewczyna płaciła za randkę.
Nie bądź taki obraźliwy:) Takim jak Ty co się wpieprzają w czyjeś związki to życzę aby w przyszłości ktoś podpijał do Twojej kobiety. Myśl głową a nie k..sem. Tyle ode mnie
Też sobie tego życzę bo jak panna mnie tak łatwo zdradzi to oznaka że już na prawdę musiałem się sfrajerzyć albo rozleniwić - a znając życie zawsze ktoś będzie podbijał. Myśl realnie i wyciągnij głowę z krainy bajek i czarów. I ode mnie też tyle
skoro tak dobrze znasz życie to po co ten wpis na forum a?
Bez kitu, to że zdaje sobie sprawę z tego że zawsze może być ktoś kto będzie próbował zarwać twoją pannę nie oznacza że znam odpowiedz na każde pytanie na tym świecie - nie wiem czemu takie banały tu trzeba tłumaczyć. I już naprawdę jak nie masz nic ciekawego do napisania W TEMACIE to już sobie daruj albo napisz mi na priva jak coś chcesz, bo spamujesz post...
Panowie proszę bez kłótni, rozmawiajcie na temat, a nie kto lepiej zna życie
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Panowie proszę bez kłótni, rozmawiajcie na temat, a nie kto lepiej zna życie
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Ja pozwolę podłączyć się do tematu. Przyjaźnie się z laską z dobrych 10 lat. Ich rodzice znają moich zaś ja jestem jej pseud przyjacielem.... Kiedyś myślałem, że coś z tego będzie ale mi przeszło po tym jak przekładała spotkanie z 4 razy raz olała odpisując SMSem, że zapomniała, że się umawialiśmy czarę goryczy przelał jeden SMS w którym moja koleżanka zaproponowała czy może wybiorę się z nią i jej znajomymi na łyżwy ( ja pierdole ) Dni i noce mijały aż postanowiłem się z nią spotkać. Byliśmy omówieni o 4:00 PM oczywiście ja czekam jak zjeb, dzwonię a tu abonent jest chwilowo nieosiągalny. Poczekałem pół godziny i chuj nie ma jej. Po powrocie do domu o 6:00 PM telefon.... Sorry mój drogi ale rozładował mi się telefon :**
Postanowiłem, że nie będę taki łatwy i poinformuję, że właśnie jestem z inną i będę ready dopiero o 8:00 PM.
Ona uradowana się zgodziła i kilka godzin później już stałem pod jej klatką. Dzwonie i moim oczom ukazuje się jej rozradowana buzia, mówiąca wskakuj do środka. Całuję ją w policzek i wchodzę do salonu a tu jej rodzice i jej niedawno poznany chłopak. Przez 3 godziny słuchałem ich wakacyjnych opowieści. Było bardzo miło niemniej jednak nie wiedziałem o co jej do czorta chodzi. Teraz wyjechała do pracy na parę miesięcy za granicę. Piszę do niej na FC a tam zero odezwu, tylko widzę jak zamieszcza na tablicy buziaczki dla swojego chłopaka. Przyznajcie, że dziwna sprawa.
Co to jest FC?
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Facebook
Aaa myślałem że jakiś nowy portal Fuck Close
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Jacie kręcę a znasz jakieś
?? No wiesz tak na przyszłość 
Są już takie bo ciągle dostaje pełno spamu od takich portali, ale one są płatne, a ja te kilka złotych wolę wydać na piwo niż na kota w worku.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Historia z cyklu podlosc ludzka nie zna granic. Na chuj Ci taka laska, zasad to ona nie ma, empatii tez tyle co kot naplakal. Chyba ze tylko do rzniecia to rozumiem.
Tylko zacytuje GDP...:
"To tak jakbyś pomagał jej oszukiwać jej własnego faceta."
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Co do tematu: Nie spotykaj się z nimi, ogólnie dałeś się wciągnąć w chujową grę, bo laska nie może wybrać między wami. Rób dalej swoje z większą liczbą emocji.
Dobra lasencja do bzykania i do tego dąż
A moralniaki i gadanie o wpieprzaniu się w związek zostawcie sobie
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Każdy sam odpowiada przed swoim sumieniem z popełnionych czynów. Ja nie widzę nic złego w uwodzeniu kobiety. Jeśli po jakimś czasie dowiadujesz się że ma chłopaka (ja tak ostatnio miałem) to jego problem. Widocznie, skoro wszystko idzie w dobrym kierunku jesteś od niego lepszy. Masz żyć w celibacie i wyrywać pasztety tylko dlatego, żeby komuś nie wejść w drogę? Niech leszcze sami się wezmą do roboty i zaspokoją kobiety na tyle, aby nie miały pokus i potrzeb szukać gdzie indziej. Inną sprawą są kobiety znajomych i kolegów, które to w zasadzie traktuje jak siostry
No to stary teraz bedzie wpierdol