http://www.hanter.pl/articles/44...
http://hanter.pl/articles/4527-l...
Po przeczytaniu tego sam się nad tym zastanowiłem. I stwierdzam, że prawdopodobnie podjąłbym tę samą decyzję.
Być może też da to niektórym do myślenia, którzy są w związku, w którym być nie chcą.

Zrobiłbym to samo.
Z egoizmu, z wygody, z niechęci do tej 'zmienionej' osoby- można to sobie w różnoraki sposób tłumaczyć.
Nie wyobrażam sobie spędzić reszty swojego życia na męczarniach, nie wyobrażam sobie taki szmat czasu być z litości, 'bo tak się powinno', przecież 'jakieś zasady powinny obowiązywać'.
Powiem więcej- ten Tomek zdaje się, mógłby być oceniony jako ostatni chuj, gdyby się chajtnęli, ona miała wypadek, i wtedy odchodzi. Jasne, ślub, przysięga, przed Bogiem, przed rodziną, i te inne bzdety- wtedy to by było mogło być (w opinii ludzi) skurwysyństwo na maxa. Ale oni byli 'tylko' narzeczeństwem.
Jeśli chodzi o mnie- myślę, że nie miałbym oporów spierdolić nawet po ślubie.
P.S.
Jeśli zrobi się tu zaraz burza, i raban, i ja, czy ktokolwiek inny będziemy wyzwani od nastoletnich gówniarzy, chuja wiedzących o 'miłości' i życiu, którzy uciekają- mocno się nad sobą zastanówcie, nic nie jest tylko-białe, ani tylko-czarne..
Ej ej regulamin się kłania. Zakaz dodawania linków innych niż youtube bez zgody admina.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
Zdrowyś? Podałem linki, by było nad czym dyskutować. Przecież nie będę copypasty robił.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
TO co miał zrobić? plagiat? nikomu ten link nie zaszkodził.
Co do tematu: sam miałem 'podobną' sytuację... wybrałem jak wybrałem. Decyzja jest decyzją. Nie przeczytałem listów także nie wiem z jakich powodów konkretnie się rozeszli. Nie obchodzi mnie to. Jeżeli bym kochał tą osobę i wiedział, że to ta moja druga połówka, to bym podjął się każdej 'próby losu' (a raczej mam nadzieję).
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
On taką próbę podjął, i nie to jest powodem napisania listu. Powodem jest niepodołanie takiej próbie, bo zobaczył z jakiego rodzaju odpowiedzialnością to się wiąże.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
I powiedział to koleś, o nicku Barney Stinson ;D
Wiesz, niektórym do związku nie jest potrzebny pociąg fizyczny i sex. Widocznie jemu był potrzebny, ale czy należy uważać, że jest kimś gorszym?
Niby wszyscy tutaj chcą wyrywać laski i je bzykać, ale tak naprawdę nikt się nie zastanawia, że dla którejś z uwiedzionych to może być osobista tragedia, że facet ją poderwał, bzyknął i olał. I jakoś nikt nikogo za takie postawy nie gani.
Syty głodnego nie zrozumie.
Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.
Znałem kobietę z takim zezem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.
wydaje mi sie,ze to wszystko to jest taka ogolnikowa sprawa,byla zdrowa nagle kaleka,do tego dochodzi jeszcze wiele innych czynnikow,sytuacja w jakiej sie znajduja,jakie maja charaktery,kto w ich zwiazku mial jednak wiecej do powiedzenia (sa tez takie co baba ogarnia wiecej),z tego listu mozna wyraznie wyczytac,ze on nie kierowal sie chwila,lecz myslal o przyszlosci,szukal,rozwazal i debatowal,to jest sytuacja wedlug mnie bez wyjscia,co by nie zrobil bedzie zle albo dla niego albo dla niej,moze mial tez brak oparacia w najblizszym otoczeniu,moze ktos wplywal na jego mysli i decyzje,to ciezki strasznie przypadek,ale za kazdym razem indywidualny...czy bedzie mogl spojrzec sobie codziennie w oczy,czy bedzie mial czyste sumienie,to pozostanie juz jego sprawa...z drugiej strony,jakby zostal i mial byc nieszczesliwy,to naprawde nie ma chyba nic gorszego,jak oszukiwac drugiego czlowieka,ze wszystko jest dobrze,to sie czuje,a moze by sie odnalazl...kto wie...
"Niby wszyscy tutaj chcą wyrywać laski i je bzykać"
Nie prawda, protestuję.
Ciekawa historia, powiem tak - kochałem tylko raz , jeden jedyny , od tamtej pory nigdy nikogo. I tylko tej jednej bym się poświęcił, zresztą ona zawsze była dla mnie i z nikim nie czułem tak silnej więzi emocjonalnej, fizycznej i intelektualnej jak z "nią" , mimo, że spotykałem na swojej drodze kilka kobiet. Nie będę hipokrytą , ale na dzień dzisiejszy myślę , że innym kobietą niż "jej" zastanowiłbym się nad takim dużym poświęceniem , a w większości przypadków postąpił podobnie jak nasz bohater.
Nie będę oceniać jego postępowania, szkoda mi tylko tej dziewczyny - bo ktoś postąpił ze mną podobnie - długa , zła , straszna historia , i wiem , że takie sytuacje zmieniają człowieka , na gorsze i ból jest nie do zniesienia.
Eskapizm to nigdy nie było najlepsze wyjście.
Tyle.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
a byłeś kiedyś w sytuacji że twojej lasce pociąg urwał nogi i ty będąc z nią musisz zmieniać jej pieluchy. Lub dziewczyna po wypadku samochodowym,zamieniła się w warzywo..
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki