Witam was!
Chciałbym się podzielić sytuacją, w której nauczyłem się czegoś na własnej skórze dzięki tej stronie. Zbyt długo zwlekałem, by zrobić jakieś konkretniejsze kroki z dziewczynami na imprezach oprócz tańca, aż do tej pory. Więc do rzeczy.
Otóż niedawno odbywała się osiemnastka mojej koleżanki, na którą oczywiście zostałem zaproszony. Nie znałem tam praktycznie nikogo, oprócz jednego dobrego znajomego. Nie zniechęcało mnie to, przeciwnie- jeszcze bardziej się nakręciłem, bo była okazja do poznania nowych ludzi
Było dużo ładnych dziewczyn, ale prawie wszystkie były ze swoimi chłopakami. Dwie były tylko wolne i jedna z nich szczególnie mi się spodobała. Nie piłem dużo alkoholu, lepiej mi się bawi na trzeźwo, ale że święto znajomej, to trochę tych % poszło, oczywiście z umiarem, żeby zachować jakąś kontrolę nad sobą 
Godzinę od rozpoczęcia imprezy wychodzę na zewnątrz na fajkę, widzę ową laskę no to przedstawiamy się sobie, gadka do jakich szkół chodzimy, skąd jesteśmy i takie duperele. Wracamy do środka i od razu na parkiet (taniec- nieziemski
) trochę poszaleliśmy i wróciliśmy do stolików coś zjeść i się napić. Jakieś pół godziny później biorę ją znowu na parkiet, ale tym razem na krótko, chciałem zobaczyć jak zareaguje, gdy złapię ją za rękę i wyprowadzę na zewnątrz- zero oporu, punkt dla mnie. Poszliśmy w jakieś mało uczęszczane przez ludzi miejsce, usiedliśmy sobie i zaczęliśmy rozmawiać. Kolejna próba reakcji- chciałem zobaczyć co zrobi, jeśli ją obejmę ręką- kolejny brak oporu, kolejny punkt dla mnie
Teraz szło o konkretny domyk, myślałem chwilę jak to zrobić, nie chciałem tak nagle łapać za kark i odwrócić głowę w moim kierunku, bo bałem się, że się przestraszy. Więc zapytałem: "wiesz co mnie zastanawia?". Ona w tym momencie sama odwróciła głowę do mnie i ja bez słowa ją pocałowałem. Trzeci punkt dla mnie 
Długo czekałem na taki moment, za długo i teraz zdałem sobie z tego sprawę, że niepotrzebnie, to wcale nie jest takie trudne. Pewność siebie załatwia wszystko, żadnego pytania czy chce wyjść, po prostu łapię ją za rękę i idziemy. Zauważyłem również, że kobiece myślenie jest naprawdę dziwne- co chwilę mi mówiła, że ona nie chce się całować, że jestem taki jak wszyscy i chodzi mi tylko o jedno, a po chwili sama znowu zaczyna mnie całować 
Nie brałem żadnych namiarów, nie wiem czy dobrze czy nie, ale jestem zadowolony z tej imprezy i z doświadczenia, jakie zdobyłem 
Dziękuję za przeczytanie tego wpisu:)
Pozdrawiam! 
Odpowiedzi
no i dobrze ze nie brales
pon., 2011-09-19 08:19 — Sneakersno i dobrze ze nie brales numeru teraz ona w glowie ma sieczke
jak spotkasz ja to wez numer.. a po 2-3 dniach zadzwon
powodzenia
" "wiesz co mnie
pon., 2011-09-19 12:52 — Fan" "wiesz co mnie zastanawia?". Ona w tym momencie sama odwróciła głowę do mnie i ja bez słowa ją pocałowałem. "
Fajny patent wymyśliłeś. brawo. ogólnie dobra akcja, pięknie. Tak trzymaj mistrzu!