Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Niepewność w "związku"

15 posts / 0 new
Ostatni
Captured
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 0
Niepewność w "związku"

Witam, jest to mój pierwszy post więc przy okazji chcę się przywitać Wink Wiem, że jest od tego inny dział, ale nie wiedziałem co tam napisać ;P
Więc witam wszystkich użytkowników!

Nie chcę owijać w bawełnę, bo jestem tu tylko po to żeby dostać od Was jakieś rady na temat mojego "związku". Tak, nie mam pewności co do tego czy jest to związek, ale zacznijmy od początku.

Więc, mam 22 lata. Dziewczyna którą jestem bardzo zainteresowany ma 18. Od około 4 lat dziewczyna ta była zainteresowana mną, ale mi przeszkadzała różnica wieku, bo 18 a 14 to nie bardzo do dla mnie. Przez ten czas miałem jedną dziewczynę, jej koleżankę i kontakt między nami zerwał się całkowicie. Po krótkim czasie jednak się rozstaliśmy, ona miała już te 18 lat i postanowiłem się o nią postarać.

Po dłuższym czasie starań dała mi szansę, spotkaliśmy się raz, drugi, trzeci... I postanowiliśmy spróbować jako "para". I tutaj zaczyna się pod górkę.
Dziewczyna ta jest straaaasznie wstydliwa, skryta, a ja nie mam pomysłu jak to zmienić. Chcę żeby czuła się przy mnie swobodnie. Niby jesteśmy w związku, ale nie jest tak jak to sobie wyobrażałem. Widzimy się 3-4 razy w tygodniu. Jakiś spacer, film... Po miesiącu nie jestem pewien czy ona na pewno chce ze mną być. Ja zadłużyłem się po uszy, a ona? Nie widać żadnych tego oznak. Wszystko co jest między nami wychodzi z mojej inicjatywy. Jakiekolwiek spotkania są moim pomysłem. Nie wiem czy mam z nią poważnie porozmawiać na ten temat czy zostawić to i może coś się zmieni. Kilka razy chciałem powiedzieć co myślę, ale nie chce żeby ją to przeraziło. Może zrozumieć to tak, że mi bardzo zależy, że wiąże z nią przyszłość itp, a nie chce tego. Nie chce żeby wiedziała, że mi zależy, bo później może to wykorzystywać. Jakieś rady? Myślałem żeby nie odzywać się przez jakiś czas i poczekać na jej reakcję, ale nie wiem czy to dobry pomysł. Liczę na Waszą pomoc.

Pozdrawiam.

Sneakers
Portret użytkownika Sneakers
Nieobecny
Moderator
Wiek: 26
Miejscowość: daleko

Dołączył: 2011-05-30
Punkty pomocy: 2265

sa 2 opcje

1. albo taka jest
2. albo udaje i jebie Ci ST a Ty nawet o tym nie wiesz..

troche ogranicz to wszystko.. miales inicjatywe? to ogranicz.. byles czuly? ogranicz.. itd itd

Captured
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-09-05
Punkty pomocy: 0

Spotykamy się od niecałych 3 miesięcy. "Razem" jesteśmy ponad miesiąc. Z tymi pocałunkami też jest dziwnie... Na przywitanie i pożegnanie zwyczajny pocałunek w usta, ale nic więcej. Nie jestem w stanie pocałować jej podczas spaceru czy przy filmie, nie wiem czemu, może się boję, że coś pójdzie nie tak? O seksie nie ma nawet mowy na razie. A kino to ja tylko przejazdem widzę :] U mnie żadnego nie ma. W jaki sposób się starałem? Ciężko odpowiedzieć na takie pytanie. Po prostu ja byłem i jestem jedyną osobą która proponuję jakiekolwiek spotkanie,wszystko co razem robimy to moje pomysły. Jej jest wszystko obojętne. Nawet jak raz się trochę posprzeczaliśmy to na pytanie czy chce porozmawiać odpowiadała "jak Ty chcesz to możemy pogadać". Wszystko jest strasznie obojętne dla niej...

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Stary, nie lubię tego pisać, ale - czytałeś co trzeba na tej stronie?

Bo mam wrażenie, że nie. Poczytaj, a dużo rzeczy stanie się dla Ciebie jasnych.

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

A Ty na miejscu tej dziewczyny chciałbyś byc z kolesiem który boi się ją pocałować, przytulic, wprowadzić do waszych relacji intymność. Który po jakimś czasie nie jest już przekonany czy ona go chce. Który zbyt szybko mówi o swoich uczuciach wzgledem jej. Bo jesli Ty nie czujesz, że ona Cie kocha to za co Ty masz ją niby kochac? Tłumaczysz ją bo ona jest skryta jest taka czy inna. Na spotkaniach z nia pewnie przez to, że masz taki obraz tej dziewczyny w głowie sam jesteś spięty a ona ten stan po Tobie przejmuje czyli też zaczyna być spieta. Logiczną rozmowa do niczego ją nie przekonasz, kobiety potrzebuje emocji. mogę Ci tutaj książke napisać na temat wywoływania w kobiecie takich emocji. A nie o to chodzi, strona nie jest dla leniwych, bo wątpie zebyś cokolwiek na niej przeczytał sam zresztą przyznałeś jaki jest jedyny Twoj powod zalogowania się tutaj. Więc usiadź sobie wygodnie i zapraszam do lektury.

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Damian.Rysiek
Portret użytkownika Damian.Rysiek
Nieobecny
Wiek: xx
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-02-07
Punkty pomocy: 173

Sam wszystko robiłeś, wiec ona nawet nie musiała nic inicjować. Ogranicz trochę twoje starania. Musisz dać jej się wykazać, a nie dasz jej do tego motywacji robiac wszystko za was dwoje.
Odrobina niedostępności w połączeniu ze szczypta zazdrości i dodatkiem tajemniczości powinna pomoc Wink

Edit: I Zacznij stosować kino,póki nie będzie za późno bo zostaniesz jedynie przyjaciółką z fiutkiem

emaj
Nieobecny
Wiek: 7
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2011-08-24
Punkty pomocy: 36

Poczytaj lewą stronę, a nie czekaj na gotowe i zmień myślenie, cyt. "Po dłuższym czasie starań dała mi szansę..." przemyśl to.

SS-20
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-23
Punkty pomocy: 7

No więc tak... mam (miałem?) dokładnie coś takiego, więc przeczytaj uważnie to co poniżej. Powinno Ci parę rzeczy uzmysłowić.

Dziewczyna wcale nie była nieśmiała, całkiem imprezowa, ale jak jakiś koleś zaczął podbijać, to ściana. Nie wiem co mi strzeliło do głowy, żeby do niej uderzyć, ale zrobiłem to i było tak jak u Ciebie, z tym że widywaliśmy się dwa - trzy razy w miesiącu. Na początku nawet imponowała mi ta jej niedostępność, później to zaczęło być bardzo męczące.

Też byłem w takim "związku" (właściwie to ona uzyła kiedyś tego słowa, dla mnie to była jakaś parodia związku). Przez ten okres to przeczytałem w cholerę rzeczy z tej www, z wielu innych, i naprawdę się dokształćiłem, a mimo to nie szło jak chciałem.

Ona sama kiedyś powiedziała, że "trudno mnie zakwalifikować" do jakiejś kategorii. Oczywiście ktoś napisze: "nie dałeś jej emocji, nudziła się z Tobą". To nie to, emocje były, chyba że kurwa ona miała jakiś system nerwowy chory i po prostu trzeba było ją wsadzić do MIGa i polatać, wtedy będzie miała odpowiedni poziom adrenaliny. Problemy wynikały też chyba z tego, że jej doświadczenie z facetami było zerowe.

Znam dwie kobiety, jedna ok. 35, druga już przed 40tką. Obiektywnie - zajebiste laski, HB9-10. I wiecznie same... Zastanawiałem się co jest z nimi nie tak, i nie umiałem sobie tego inaczej wytłumaczyć, że one muszą mieć księcia z bajki. Takiego z IQ 200, z audi a6 nie starsze niż pół roku, żeby wyglądał jak Bruce Willis, i najlepiej żeby nazywał się Kulczyk. Bo one są KIMŚ i mają taaaaakie wymagania. Dla mnie to jest jakaś patologia, która się skończy staropanieństwem (przed 40tką to właściwie staropanienstwo) i życiem samemu, albo mając 40ci lat braniem co dają, ale takie przypadki się zdarzają. Przemyśl to.

Sneakers napisał :"sa 2 opcje

1. albo taka jest
2. albo udaje i jebie Ci ST a Ty nawet o tym nie wiesz.."

Rozkminiałem to na moim przykładzie wiele razy, najpierw zakładałem, że ma innego, później że to ST, później że to ignor, i wyszło mi że chyba opcja nr 1. A jak to sprawdziłem? Prosto - obiecałem jej, że coś jej załatwię, coś na czym jej bardzo zależało. Taki interes. I wiesz co - ona nie odezwała się pierwsza żeby o to zapytać, w ogóle nie podejmowała tego tematu, żeby nie wyjść na "proszącą".Ja tego nie rozumiem, ale po prostu ona tak miała.

Pojawia się pytanie co z tym zrobić dalej. Ja wybrałem - wkurzyła mnie, powiedziałem co mi się nie podoba i żegnam - miesiąc się nie odezwę, pieprzę, później zobaczę. Ona twardo się nie odzywa, i nie odezwie, jestem przekonany. Jak zrozumiała, że straci mnie, zakładając że jest mną zainteresowana (ale jak się ze mną spotyka, to zakładam zawsze, że jest) - pociągnę dalej, jak nic nie zrozumiała - kasuje jej numer, po prostu mi się już nie chce męczyć. Chcesz z nią pogadać poważnie - gadaj, ale u mnie efekty takich rozmów były bardzo umiarkowane. Niby coś tam udało się wyprostować, ale niewiele.

Z taką laską pewnie byloby fajnie być, bo mam wrażenie, że kantem Cię nie puści. Czy znalazłby się drugi taki idiota, który tyle by się starał? NIE:) Ale mówię, to wymaga w chuj poświecenia, nerwów, a szanse na sukces są niewielkie.

Rada: zerwij kontakt na jakiś czas, zacznij od nowa, i zacznij się do niej dobierać. Twoje ręce mają być na całym jej ciele i masz ją pocałować. Pewnie za 1,2,3,4... może się nie udać. Nie zważaj na to. Atakuj.

Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem.

Samuel
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2009-12-01
Punkty pomocy: 9

Sama rozmową nic nie zmienisz, musisz pokazać jej swoim zachowaniem co ci nie pasuje. Na początek, nie odzywaj się do niej jakiś czas, niech sobie myśli co się stało, że zamiast grzecznego chłopczyka, który codziennie pisał/dzwonił i prosił o spotkanie, pojawił się zły chłop co się nie odzywa. Podstawa, żeby dać jej powody do tego by myślała o tobie. Niech się zastanawia co się stało.

krychu
Nieobecny
Wiek: 17

Dołączył: 2011-01-03
Punkty pomocy: 5

Dopiszę tylko jeden dodatek według mnie - "Po dłuższym czasie starań dała mi szansę" kur*a zmień myślenie! skoro jest wstydliwa to albo robi Ci ST albo jesteś jedynym atrakcyjnym kolesiem jaki przydarzył się tej lasce w życiu więc to Ty jesteś nagrodą i Ty dajesz jej szansę. Zastanów się czy chcesz takiej kobiety , bo może się okazać ze za tydzień zapytasz "jak rozebrać dziewczynę - wstydzi się" Resztę napisali Panowie wyżej Smile

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdzies tam gdzie nie dotarl nikt:) CZYLI CZARNA DZIURA:D

Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 282

PRzyjacielu moze jak powotrzym to poraz kolejny to Ci wejdzie do glowy !!.. Rob kino, eskaluj , dotykaj macaj co tylko chcesz miej jaja bo jesli ich wkoncu nie znajdziesz to mozesz je wlozyc do pudelka i zamknac w szfce ,,Poniewaz Ci sie juz nie przydadza bo zostaniesz PRzyjacilka z fiutem pzdr

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................