Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przyjaciółka i co dalej?

9 posts / 0 new
Ostatni
Azazel
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-10
Punkty pomocy: 0
Przyjaciółka i co dalej?

Mam spory problem mam pewna przyjaciółke znamy sie prawie rok. Poderwalem ja w klubie po pewnym czasi chcialem sei z nia umowic na poczatku sie zgodzila, ale pozniej mi oznajmila ze nie moze i ze ma chlopaka.Poniewaz wydala mi sie ciekawa osoba postanowilem dalej utrzymywac kontakt. Były to glownie dlugie rozmowy na gg po pewnym czasie umowila sie ze mna na spotkanie tak jak to okreslila po przyjacielsku. Ogolnie bylo milo ciekawa rozmowa to samo co na gg. W tamtym momencie jescze nic do niej nie czulem i bardzie to traktowalem jako zabawe. Ale mijaly kolejne tygodnie nasze rozmowy przez tel i gg stawaly sie coraz dluzsze.Po pewnym czasie znowu sie spotkalismy tym razem na imprezie no i tu wyraznie wyczulem jej zainteresowanie mna  ale do niczego konkretnego nie doszlo troche kina i tyle.W miedzy czasie byly jescze 2 lub 3 spotkania.No i znowu minelo troche czasu znowu te rozmowy no i w koncu zakrecila mi ta dziewczyna w glowie.Powiedzialem jej co czuje, ona mi powiedzial ze ma chlopaka i go nie zostawi, w takim razie powiedzialem ze chce zerwac z nia kontakt bo inaczej sobie tego nie wyobrazam.Ona kategorycznie nie chciala sie na to zgodzic.Po namowach ustalilismy ze zrobimy sobie przerwe od naszej znajomosci i tak nie rozmawialismy ze 2 tygodnie. W koncu nie wytrzymalem i sie odezwalem ona byla bardzo szczesliwa ze wszystko wrocilo do normy.No i tak rozmawiamy do tej chwili.W miedzy czasie bylo spotkanie znowu kino z jej strony i flirt. Rozpisuje sie tu tak bo nie wiem co z tym fantem zrobic wiem ze jezeli nie mialaby chlopaka to to chetnie by ze mna sprobowala.Bo mi to powiedziala i jednoczesnie mi powiedziala ze jest z nim szczesliwa.Najgorsze jest to ze sie zabujalem w niej i przyzwyczailem do kontaktu z nia nie potrafie sie do niej nie odzywac to jak uzaleznienie z jej strony obserwuje cos podobnego.I tu potrzebuje waszej rady bo juz mialem rozne mysli na ten temat ze mnie wykorzystuje i traktuje jako wyjscie awaryjne, ze sobie ze mna pogrywa. A ja caly czas cierpie i mysle o niej nie mowie jej tego ale nic nie potrafie z tym zrobic.I tu moje pytanie zerwac z nia kontakt calkowicie dac sobie spokoj??Tylko nie wiem czy bede w stanie to zrobic:( Czy zrobic cos innego, ale co???

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

temat stary jak swiat, na tym forum pojawial sie kilkakrotnie
"...bo juz mialem rozne mysli na ten temat ze mnie wykorzystuje i traktuje jako wyjscie awaryjne, ze sobie ze mna pogrywa" - i masz racje, tak wlasnie robi
"I tu moje pytanie zerwac z nia kontakt calkowicie dac sobie spokoj??" - odpowiedź: TAK! A co masz zrobić - patrz po lewej.

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

damian86
Portret użytkownika damian86
Nieobecny

Dołączył: 2009-08-16
Punkty pomocy: 2

Miałem podobna przygode z tym ze najpierw byla milosc a pozniej niestety zostala tylko przyjazn. Naszczescie kontakt zerwalem dla dobra nas obojga, tak wiec zerwij kontakt tak bedzie najlepiej.

frozenKAI
Portret użytkownika frozenKAI
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 28
Miejscowość: Kraina Wiecznego Mrozu :-)

Dołączył: 2009-06-04
Punkty pomocy: 216

Ha ha ha! Moje przypadki też streściłeś w sumie Azazel:-)
powiem Ci tak: ja miałem dwie takie sytuacje jak twoja, przy czym raz to ja zostałem poderwany przez pannę! Potem stawało na przyjaźni z lekkim flirtem, a potem stały tekst:"wiesz, gdybym była sama to zakochała bym się w tobie ale tak się składa że kocham swojego misia! przepraszam Cię ale nie chcę niszczyć naszej przyjaźni"
Tak to się kończyło w moim przypadku i to 2 razy z rzędu. Przeczytaj i wyciągnij wnioski...
pozdrawiam

Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...

Zagubiony89
Portret użytkownika Zagubiony89
Nieobecny

Dołączył: 2009-07-24
Punkty pomocy: 3

jak dla mnie najgorsza sprawa jaka moze byc.Jestes pocieszycielem i nic nie mozesz wiecej.Badz stanowczy i skoncz z tym za wiele cie to bedzie kosztowac...

Azazel
Nieobecny

Dołączył: 2009-02-10
Punkty pomocy: 0

Tylko nie wiem co daje takie zachowanie kobieta?? Chca nas zadreczyc na śmierc?Dobra teraz pytanie jak to zakonczyc zeby wyjsc z twarza tzn co konkretnie powiedziec???Ze musimu zakonczyc ta znajmosc bo to i to czy poprostu sie nie odzywac???

bother222
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: tbg

Dołączył: 2010-07-31
Punkty pomocy: 0

Dodająć jeszcze moje 3 grosze no cóż .Moja rada jest taka żeby rzeczywiście samemu próbować schłodzić wasze relacje.Przestań się odzywać pamiętaj jeśli to miałbyć związek to nie ty masz dawać 150% siły i nerwów żeby z nią być jeśli tak robisz przegrywasz.Właśnie zakończyłem taką "przyjaźń" nie do końca z twarza bo napisałem (nie miałem jak sie spotkac ) co do niej czuje itp.Symbolicznie usuneła mnie ze znajomych na nk dając mi do zrozumienia że to koniec.Było sporo fajnych momentów w naszej znajomosci ale i cały worek cierpienia z mojej strony.Pamięttaj zakochanie=uzależnienie uzależnienie=brak wolności  a nikt nie chce być niewolnikiem na tym świecie z własnej woli.W moim przypadku to zauroczenie spowodowało że byłem natrętny,nie chamski ale natrętny ,jak przestała już odpisywać mi tozacząłem ją prowokować ją(niestety jest czesc mnie tak ma i tym potrafie wiele ludzi wyprowadzic z rownowagi zawsz tych których co najmniej lubię i nie sa mi obojetni) i podswiadomie doprowadzilem do tego ze czuła sie osaczona wiec nie miała wyjścia.Ale wiesz co tak musiało być styl fatalny ale efekt bylby ten sam.Wiem ze w gruncie rzeczy mnie lubila.Ale ja juz nie moge z nia szukac kontaktu tym bardziej ze ma chłopaka teraz w ktorym jest zakochana Smile Jesli kiedys sama bedzie chciala cos ode mnie zobaczymy na razie wiem jedno : przez moje glupie zachowanie stracilem 3 lata i moglem w tym czasie poznac kogos z kim bym byl szczesliwy.Jednakże inteligentni nie są ludzie ktorzy błedów nie popelniaja ale tacy ktorzy szybko je naprawiaja.Bedę się uczył od teraz i koniec tych ograniczen,ktore mam wpojone czas upomniec sie o swoje!Jeśli chce się być szcześliwym trzeba o to zawalczyc a nie liczyc ze spadnie z nieba.Najpierw teoria jak nie być cipką a pozniej przechodze do praktyki...

etiam sanato vulnere cicatrix manet...