Witam.
Chciałbym poruszyć pewną sprawę która zaczęła mnie nieco denerwować.
Najpierw podstawowe info.Jestem z laską prawie rok,chodzimy do tej samej klasy(niestety).
Od jakiegoś czasu zauważyłem że moja ma wyraźny EC z pewnym typiem ze szkoły.5 lat od niej młodszy ale wyrośnięty,pewny siebie.
Moja nie ukrywa swojego zainteresowania jego osobą,ogląda się za nim,gada dużo o nim,nawet o najmniejszej pierdółce.A tu spojrzał na mnie a tu się uśmiechnął a to był nad morzem tam gdzie ja a to pracuje w klubie do którego chodzę itd blablabla.
Ogólnie dużo o nim gada.Ostatnio zaczęła o nim gadać podczas...UWAGA...gry wstępnej. -_-'
Zaczyna mnie to poważnie irytować.Nie podoba mi się to.Możliwe że próbuję we mnie wzbudzić poważną zazdrość ale widzę że na poważnie się nim interesuję i dużo o nim myśli.
Jakieś rady?Bo to że nie będe po sobie pokazywał że mnie to rusza nic nie daję bo tak właśnie robię.Na każdą gadkę o nim odpowiadam "aha ok fajnie" itd.Bez focha.normalnie.tak jakby mnie to nie obchodziło.Ale problemu to nie rozwiązuje.
a dodam jeszcze że koleś to samo.Gapi się na nią,usmiecha się.Oczywiście kiedy myśli że nie widzę.Choć wyczuwalne jest pomiędzy nami napięcie.taka jakaś wewnętrzna agresja.
"Rutyna to największy wróg związków" Zgadzam się ale musisz też pamiętać że chora zazdrość też, nie możesz jej okazywać. A skoro ona gada o nim to Ty opowiadaj z fascynacją o jakiejś swojej kolerzance np.
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
No wlasnie ona dobrze zdaje sobie z tego sprawe ze mam powodzenie.Młode dupki zwracają na mnie uwagę.Znam się z wieloma.Zagadują,zaczepiają. Wielokrotnie robiła mi awantury że jestem babiarzem.Ale na dobrą sprawę ja nic nie robię.Nie gadam jej o żadnych dupach,nie lustruję ich wzrokiem tak jak ona to robi.Poprostu zwracam na siebie uwagę czy chcę czy nie.Jest zazdrosna.Ale to nie ja tu się zachowuje nieodpowiednio.
Co do rutyny.Staram się aby nasze spotkania nie były nudne.Ale od jakiegoś czasu nie bardzo mam ochotę zabierać ją w różne miejsca ze względu na to że byłaby to jakaś forma nagrody na którą ewidentnie nie zasługuje dzięki swojemu zachowaniu.
Dobrze.załóżmy że będe gadał o jakiejś dupie.po pewnym czasie mogę spodziewać się tekstu typu "jak cisie tak ta dupa podoba to sobie do niej idz" czyinnych glupot.I co wtedy?
ja 21 ona 22 takze gówniarstwem nie jesteśmy
.
21 i 22 lat, a wy dalej w liceum? Może to przez późną porę, ale coś mi tu nie gra..
zawodówka następnie technikum uzupełniające co daję 5 lat nauki.
ona poszła 1 rok później doszkoły i po gimnazjum najpierw do liceum ale olała i rok później zawodówka.
jamiałem jeden kibel.
jasne ?
Już tak - wybacz za offtopic i dzięki za wyjaśnienie
Wiesz co, nie wiem czy rozpalasz ją dosyć, skoro ucieka się do rozmów na temat osoby 3ej w łóżku, ale zakładając że tak, rozgrzej ją niesamowicie (dzięki radom ze stronki) i wtedy po prostu ubierz się i wyjdź. Nie mów o co chodzi. Jeśli tak zrobisz to niemal pewne są dwie opcje. Jednak ułatwią one sprawę. Jeśli już nie chce z Tobą być tylko z tamtym to i tak nie masz po co jej wydymać tej nocy, możesz iść do innej - rozejdziecie się i już. Myślę jednak, że ona będzie zaskoczona i będzie Cię podrywać, w sensie ona zacznie się starać i będzie wiedziała czemu to zrobiłeś. Tym samym wybijesz jej z głowy głupie żarty, które mają niby zazdrość w Tobie wywołać. Mam nadzieję, że pomogłem i poprawię swoje punkty pomocy:) Pozdrawiam
W trakcie tego incydentu zgrawstepna powiedziałem jej że jej gra wstępna jest raczej słaba i sprawia że chuj zamiast stanąc chowa mi się do dupy.Udawała głupią.Seksu nie dostała.
Cóż podejrzewam że jeśli dalej będzie o tym gadać poprostu powiem jej tak jak ty napisałeś.Jasno powiem że mi to nie odpowiada i albo się ogarnie albo będzie problem.
Jutro wpada.więc pewnie szybko będzie okazja.
nie potrzebuję rad ze stronki do rozpalania kobiet:P.Akurat wtedy ona zaczynała się dobierać pierwsza nie ja.Zresztą staram się zbyt często tego nie robić pierwszy bo ją to rozleniwia i przestaje się starać w wyrze kiedy daje jej zbyt często wszystko na tacy.
Ale wracając do tematu.poniekąd tak zrobiłem.wyjść nie mogłem.bo byłem u siebie:P.a z własnego domu uciekać nie będe.Jednak jak widać nie dało jej to do myślenia za wiele.
PS: i trochę nadinterpetujesz. Ona nawet się z nim nie zna.(plus on ma dupeczkę,wielkie niby love) więc jak moze chciec byc z kims kogo nie zna?poprostu jest typem zainteresowana.przyciaga ja cos w nim,
Tekst Gracjana:"Odchodzę od niej dalej, łamię cały nastrój. Ubieram się. Wyłączam muzykę. Jeśli paliły się świeczki gaszę je. Siadam przy kompie i sprawdzam pocztę. Ewentualnie wchodzę sobie na www.podrywaj.org i sprawdzam czy któryś z czytelników dodał mi jakiś ciekawy komentarz. heh":)