Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Galimatias na stronie skłania do szczerości.

Portret użytkownika dickinson

Witam wszystkich
Źle się dzieje na stronie. Zaczęło się od napływających wciąż oklepanych nowych tematów a kończy się na najeżdżaniu na siebie użytkowników. Jest grupa osób na forum, która się zna wzajemnie bądź kiedyś tam się widzieli na wspólnym plażowaniu. I tu krąg się zamyka, Oni są naturalni, swoje umiejętności, akcje które przekazują na stronie są wiarygodne, ale są też kowboje którzy PUA są na stronie a w rzeczywistości miękkie kluchy przy ładnych kobietach.
Postanowiłem szczerze napisać co jest ze mną po poznaniu podrywaj.org. Wpis PROWOKATORA "Zawładnij jej światem" głównie przyczynił się do napisania tego bloga. Otóz owy pan użył takiego zdania : "byłem pieskiem, teraz jestem wilkiem, a wszystko dzięki tej stronie" , "domknąłem pannę numerem, jestem panem świata"
Na początku poznania strony miałem właśnie tak jak napisał PROWOKATOR. Gdy zdobyłem pierwszy numer od obcej laski do której podszedłem to byłem caluśny w skowronkach i właśnie myślałem, że już będę każdą mógł poderwać. Im więcej podejść, różnych innych okazji poznawania nowych dziewczyn tym bardziej wiedziałem że trzeba nad sobą pracować, nie przejmować się porażkami i wyciągać wnioski. Teraz jest o wiele lepiej niż na początku przygody z podrywaj.org. Nie uważam się za PUA. Nie znam NLS czy NLP. Zmieniam siebie, swoje życie, motywuje sie cytatem " Nie bierz życia na zbyt poważnie bo i tak nie wyjdziemy z niego żywi". W moim przekonaniu, w moich doświadczeniach w podrywie zabójczą i najskuteczniejszą bronią są podstawy bez żadnych kombinacji, czrowania : mowa ciała, wzrok, energia, uśmiech, kino, trzymanie się własnych zasad, prowadzenie kobiety i gdy trzeba aczkolwiek nigdy gdy nie jest to potrzebne ( a wielu ludzi robi to bez potrzeby i wtedy wychodzi lipa z podrywu) - rzucenie jakimś negiem czy jakiś P&P. Gdy rozmowa oczywiście się nie klei to jakiś zawsze wciągajacy sześcian lub jakaś fajna historia z życia. Ciągle walczę ze swoją pewnością siebie i to nie tylko z kobietami z innymi ludzmi też, próbuje zawsze jak najlepiej się odnależć w danej sytuacji życiowej, nie puscić buraka kiedy większość ludzi puszcza, nie spuszczać głowy w dół kiedy większość ludzi spuszcza, nie robić czegos np sobotnim wieczorem czego chcą wszyscy tylko tego czego chcę ja. Zmieniłem się , jestem pewny siebie, życie mi sie cholernie podoba dzięki przekazowi tej strony, nie szukam zwiazku, regularnie poznaje nowe kobiety, całuje się z nimi, spotykam , coś tworze ale ciągle mam niedosyt i chcę więcej no i oczywiscie wciąz pojawia sie ten strach który potrafi mnie zatrzymać przed podejsciem do dziewczyny. Cały czas nad sobą pracuję i udoskonalam siebie. Kozactwa, iluzji na stronie nikt nie zlikwiduje bo się kurwa po prostu nie da. I tak jest w porządku bo to jedyne nieliczne forum gdzie ludzie się nie bluzgają !!
Jołfakamakafoł !

Odpowiedzi

Portret użytkownika Adam290193

W kwestii pewności siebie

W kwestii pewności siebie takie małe ale
Musisz z orientować sie gdzie leży sedno braku pewności
Moimi przyczynami :
była mierna postawa więc poszedłem na siłownię
niepewność w konfrontacji trenowałem MMA
mowa ciała poprawiła się wzrok nie spada w podłogę
Jeżeli znajdziesz przyczynę znajdziesz i lekarstwo Smile

Sądze ,że nawet jako takie

Sądze ,że nawet jako takie postawy nie sa potrzebne, nawet zwykłe myślenie może Ci zdjąć kajdany z mózgu.
Wraz z dorastaniem stajemy sie mądrzejsi i nie obawiamy sie juz wielu rzeczy ktorych wczesniej bardzo sie balismy.

Stajemy sie wtedy też pewniejsi siebie bo... poznajemy siebie.

Podstawy sie przydaja gdy miewasz totalna pustke w głowie gdy podchodzisz do dziewczyny.

Na szczescie " problemy " tej strony nie sa moimi problemami i nie przejmuje sie ludzmi ktorzy prowadza dwa życia (realne i wirtualne).

Portret użytkownika Biały Jeleń

Zajebisty wpis. Zgadzam się z

Zajebisty wpis.

Zgadzam się z Tobą dickinson - podstawy stykają jak najbardziej. Jestem zwolennikiem podejścia, że im prościej - tym lepiej. W chuj ludzi sama sobie utrudnia życie. Wpierdalają jakieś jakieś dziwaczne techniki nie wtedy, kiedy trzeba, albo w ogóle bez sensu. A później jest "o kurwa, co zrobiłem nie tak??".
Z Vikingiem też się zgadzam - więcej pomyślunku, a nie tępego, bezmyślnego powielania schematów.

Pozdro,
Biały