Witam, miesiac temu poznalem target na wyjezdzie, odrazu wpadlem jej w oko chetnie latala kolo mnie, mnie to jakos mniej interesowalo.
dowiedzialem sie ze ma chlopaka i z nim mieszka, nie bardzo mi to przeszkadzalo. Mieszka z nim bo nie chce mieszkac z ojcem a jej mama umarla.
Zaczyna nowy kierunek studiow obecnie nie pracuje sprawa wyglada tak ze jej chlopak z ktorym jak twierdzi nie jest juz razem (ale z nim mieszka) oplaca mieszkanie a ona ma sobie oplacac studia, chlopaka na to stac i sam to zaproponowal.
Powiem tak, malo mnie obchodza jej relacje z kim kolwiek na poczatku poprostu spedzalem z nia milo czas byl 2 razy sex potem sie troszke przywiazalem ale teraz znowu "ja poznaje" co znaczy ze nie bardoz chce sie przywiazywac ale chce sie z nia spotykac.
Dzis byla u mnie, bylo calkiem przyjemnie wziolem sie ostro do roboty male piszczoty jezykiem palcami itd ale zadzwonil dzwonek do drzwi....
Gluchoniemy zbieral hajs uwierzycie? w momencie gdy sprawa przechodzila dalej.
Gdy wrocilem ona powiedizala ze juz nie chce sexu itd mowie ok nie to nie rzeczywiscie nie udalo sie trudno. Pytalem o fantazje sexualne itd co lubi no wiec powiedziala mi ze uwielbia sex oralny uwielbia robic loda i chciala by to zrobic np pod stolem itd no wiec duzo nie myslac zaproponowalem jej to ale sie nie zgodzila bo:
"nie jestesmy razem i nie bede robic ci loda"
no wiec zapytalem czy rozni sie bycie razem od tego co jest teraz chodzimy na spacery dobrze sie bawimy calujemy przytulamy sex tez byl wiec czym to by sie mialo roznic.
no to wiaodmo standardowa gadka: musze cie poznac itd itd.
dobra ok no wiec leze sobie na podusi zamknolem oczy po chwili mnie masuje i reka i jezykiem po brzuchu potem okolice penisa az wreszcie i panisa przez majtki macala nooo wiec mysle: bedzie dobrze 
niestety na tym sie skonczylo nie chciala wziac do buzi i znowu ze nie jestem jej chlopakiem.
Po co maca mojego penisa i go oglada jak nie chce go wziac do buzi bo nie jestem chloapkiem..... ???? moze mi to ktos wytlumaczyc?
Dodam ze powiedziala mi ze najbardzije ja podnieca to jak ona komus robi dobrze a sex lubi taki "przymusowy". 2 razy ja meczylem o sex i sam zdejmowalem majtki pomimo jej "oporow" byla zadowolona to widocznie ja rajcuje i zawsze mowi ze to moja ina ten sex ze sam jej majtki zdjolem ok.
Panowie jak sadzicie, ciagnac te znajomosc dalej czy szukac czegos innego, wyglada na to ze od "bylego chlopaka" sie nie wyprowadzi, jest troche we mnie moze zakochana ale rozpieszcic mnie nie chce i "nie wie czy chce zebym byl jej facetem".
powiem tak: Kurwa nie rozumiem tego zbytnio 
Moge traktowac ja jak swoja prostytutke tylko jak moge najlepiej do tego doprowadzic zeby wreszcie zapomniala o swoich "zasadach" i zrobila mi tego loda 
sorki za to jak pisze i co pisze jest to płytkie tak wiem ale w tym momencie jestem wkurwiony 
"Po co maca mojego penisa i go oglada jak nie chce go wziac do buzi bo nie jestem chloapkiem..... ???? moze mi to ktos wytlumaczyc?"
Nie wiem, nie bedę halucynował. może ci spod gatek potem jechało, albo jej z buzi (tudzież tak myślała), albo po prostu manipuluje, czy co kolwiek innego- nie wiemy!
zasada trzech sekund:
1
2
3
i wpychasz jej fiutka do buzi, jak majtki na chama zdejmowałeś to wkładać też możesz!
Hehe. Taki hardkor styl!
Ale powiem ci, że dziewczyna marzenie, jak lubi algide
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ej panie kolego, to co konkretnie chcesz??? Bo ja już teraz nie wiem. Nie wiązać się, nie latać za innymi... to co??? Jeśli chodzi Ci konkretnie tylko o seks z nią, to powiedz to, że nie chcesz się wiązać, ale podoba Ci się taka relacja jaką macie tzn. spacery, rozmowy plus seks, ale radziłbym jednak się rozglądać za innymi, po to tu jesteś jak my wszyscy.
Druga rzecz, zakomunikuj tej pannie, bardzo szczerze, że jeśli człowiek nie ma naprawdę na coś ochotę to tego nie robi, a ty jej przecież nie zmuszasz do seksu, czy pieszczot, wydaje mi się, że kobietka trochę sobie pogrywa i robi z siebie bóg wie kogo, najpierw cię smyra, liże, dotyka, a potem mówi, że tego nie chciała, może zapytaj jej - jeśli nie ty to robiłaś, to kto, twoje alter ego??? Powygłupiaj się, spytaj o imię tej drugiej, co to chce gdy ona w tym czasie wcale nie chce.
Posłuż się Brzytwą Ockhama i doprowadź do jak najprostrzej sytuacji, byś wiedział na czym stoisz, nic tak nie pomoże jak szczera rozmowa, a i jeszcze powiedz tym paniom dwóm w jednej czego od nich konkretnie oczekujesz, może któraś się z tobą zgodzi(a tak serio panna stara się rozdawać karty i pokazuje jak to seks jest dla niej nieważny, przypomniała mi się jedna z pierwszych lekcji Gracjana tzn. mitologia cała w jaką uwikłane są kobiety i jak starają się nas facetów w nią pakować).
Na koniec postaw sobie jakiś cel i go realizuj, nie bądź niezdecydowany, bo to bardziej kobieca cecha i działaj, mam nadzieję, że coś wyciągniesz konstruktywnego z tej mojej grafomanii. Pozdrawiam.
Mam inna definicje obcowania z kobietami. Tobie zależy za bardzo na tym lodzie wiec napewno go nie dostaniesz w najbliższym czasie. Jeśli chcesz z niej zrobic swoją prywatna porstytutke to ja Cie nazwe frajerem, ot tak, żeby równowaga w przyrodzie nie zagineła.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Moim zdaniem zatrzymałeś się w pewnym momencie. Zastanawiasz się co robić i jak działać, zamiast dalej działać jak działasz i robić dalej swoje.
Robisz swoje i nie zastanawiasz się dalej.
TY dążysz do SEXU
ONA dąży do ZWIĄZKU
Nie wiem dlaczego zamieniasz te role i sam sobie przeczysz w pewnym momencie.
Idź na piwo z kumplem i to przemyśl.
HAWK!
Nie dostanie loda, bo pokazuje jak bardzo mu na tym zależy. Poza tym widać, ze jestes nachalny i wszystko sprowadzasz do seksu, a ja to odpycha. Gdy ona mówi, ze nie jestes jej chłopakiem i nie moze zrobic z Tobą pewnych rzeczy, to odpowiadasz na przykład "wiem, ze nie znamy sie zbyt dobrze, nie powinniśmy tego robić, ale wiedz ze wszystko zostanie nasza piękna przygoda" po czym robisz krok do tylu i dwa kroki naprzód. Jednak co mnie zastanawia.. Z opisu Twojej sytuacji wynika, ze albo ja zmusiles do seksu, a ona po prostu Ci sie oddała. Co znaczy ze nie potrafi odmawiac.. Co znaczy więcej, ze wydaje mi sie być patalogiczna dziewczyna... I szkoda mi tego jej chłopaka czy jak to nazwiesz.... Naprawdę szkoda, ale widocznie nie wie co jego luba czyni , a moze jest totalnym frajerem... Swoją droga ta laska to czysta suka, bo nie wiem jak ja lepiej nazwać.. A naprawdę rzadko obrazam kobiety, to takie zachowanie jest naganne.
Na Twoim miejscu olałbym to..-serio.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
f3s_mk masz racje be kitu sie juz pogubilem w tym wszystkim i teraz niebardoz wiem czego chce i tu jest chyba najwieksza racja.
Salub moj opis jest naprawde dziwny staram sie tak nie pisac ale jak mozna pisac jak jest sie naładowanym

Zzmusic do seksu jej nie zmuszalem jak mnie maca po penisie caluje itd wiadomo daje mi oznaki potem niby nie chce to taka jej gierka jakas dziwna moze lubi byc "gwalcona". Masz racje Salub nie moge jej brac powaznie w zwiakzu z tym bede szukal innej a ja jeszcze chwile przytrzymam na odpowiednie okazje ciekawe