Witajcie panowie. Temat jest oklepany, wiem bo sam szukałem, ale założyłem, bo może czytając zwrot bezpośrednio do mnie, lepiej sobie tu uświadomię. Tak, czytałem, wziąłem do siebie, przemyślałem, podrywałem inne, zająłem się tym, czym lubię i faktycznie byłem happy za każdym razem, zastosowałem się do rad które udzielają guru tej strony, wiem na własnej skórze również że "one zawsze wracają" oraz "inne też mają". Raz już tak było i nauczyłem się że to działa. Naprawdę próbuję dzień w dzień zlewać uporczywe emocje i nawet mi się to udaje. Ale nie zawsze.
Tak, chodzi o pannę która po latach dobrej znajomości postanowiła że nie chce już ze mną utrzymywać kontaktu.
Dlaczego? Do tego już sam doszedłem, że zaczęło jej zależeć bardziej i bardziej, pogubiła się, przyznam ja też, no i tak oto wyszło, co wyszło (Póki nie zaczyna ci zależeć, wszystko gra - też oklepane). Mija tydzień. Z racji tego, że ją znam - wiem że buzują w niej teraz emocje i chcąc nie chcąc, myśli o tym, co zrobiła - ale chyba jeszcze nie żałuje, skoro nie przerwała ciszy (Pytanie numer 1: Mam tutaj rację?)
Pytanie nr 2: Gdy dziewczyna zrywała z wami kontakt, przestała się odzywać do was wbrew wam, waszym oczekiwaniom - na pewno mieliście te pieprzone momenty żeby zwyczajnie zagadać, jak do kumpla z którym się pokłóciliście, zwyczajnie się pogodzić po ludzku. Zrobiliście tak? (oczywiście z kobietą, nie z kumplem..) Jeśli tak, to czy żałowaliście tego?
ja się nie odzywałem tylko bawiłem się i nic to niedało, laska znalazła innego ale tylko dlatego ponieważ byłem dla niej cholernym draniem dlatego sama sie do mnie nie odezwała ponieważ jej nie szanowałem. Ten cały schemat powrotu działa gdy jest się pieskiem i nagle się człowiek zmienia. Aczkolwiek ona i tak się do mnie odzywała i ówiła że dalej mnie kocha ale sprawy zaszły już za daleko ,ja i tak bym do niej nie wóił bo właśnie " inne też mają" i t jest swieta prawda
Cenna rada : Nie naciskaj !
1.Myślę ze raczej próbuje cie przetrzymać i złamać żebyś sam się odezwał...
2.Pytasz o normalne ludzkie zachowania czy podryw?BO z kumplem to mi wisi zależy też jaka jest sytuacja a z dziewczyna to siedź cicho i czekaj dopiero jak naprawdę dłuugo się nie odezwie to dzwonisz i się umawiasz jak gdyby nigdy nic...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
One nie zawsze wracają... No kurwa, kolejny. Przetestuj te nędzne powiedzonko w praktyce, a nie powtarzasz a zgadzasz się tylko w teorii.
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Pyt 1
jak nie chce,mowiesz ok i krzyz na droge
Pyt2
jak zrywaja to skreslasz z listy,amen...Ty sie nie odzywasz,nie piszesz,nie dzwonisz,nawet nie patrzysz,nie mowisz czesc...pytanie czy sie odezwie,nie moze przewijac sie na glownym planie w Twojej glowie,usun to w kat,Twoje ego kiedys zostanie zaspokojone,z pewnoscia...tylko takim postepowaniem,zyskujesz u niej plus punkty