Witam wszystkich na forum :)Jeśli nie trafiłem z odpowiednią kategorią to przepraszam.
A więc do rzeczy. Opisze mój "problem"
Od 1 września chodze do liceum. 1 września te 2 dziewczyny nie zwracały uwagi. Co więcej następnego dnia tj 2 września mnie nie poznały wchodząc do klasy. Co ciekawe 20 min później gapiły się na mnie uśmiechając i machając tak "z ukrycia". Olałem to myśląc że to żart.
Ale na przerwie gdy przedstawiały się kolegą gdy do mnie podchodziły speszyły się (wyraźnie się rumieniąc i mówiąc do siebie "boisz się"). Na drugiej lekcji to samo. Później były wybory do samorządu klasowego i zgłosiły mni na mnie głosując. Wtedy znów myślałem że to żart.
Wracając na dworzec spotkałem jedną z nich. Nie mówiłem nic do niej, mimo to ona zatrzymała się mówiąc mi "o mój kolega z klasy. Cześć!" w taki jakiś dziwny sposób. Końca dnia dobiła jeszcze druga mówiąc mi blisko ucha takim., kurde dziwnym, miękkim głosem "skarbek" (czy coś w tym stylu). I tu mam właśnie zagwostkę.. Nie wiem czy zemnie drwią i chcą mnie wkur*ić czy też poderwać.
NapisZcie co o tym myślicie. Z góry dziękuje za opinie.
Moja będzie jakże trafna opinia. Tam gdzie się uczysz i pracujesz, tam też chujem nie wojujesz. Nie wiem co one robią, ale spierdalaj czytać lekcje z lewej strony, następnie artykuły etc. Te wasze pytania są coraz to bardziej zabawne i żałosne;f
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Ehh ale masz problemy?Zagadaj podrywaj to się przekonasz najwyżej je olejesz albo ochrzanisz jak coś nie szkodzi ci sprawdzić a będziesz miał dwa targety(na razie nie szkodzą twojej reputacji),wiec co się przejmujesz?Spróbuj,jak coś zawsze możesz olać...chyba ze są tępe(poznasz rozmawiając z nimi)albo brzydkie to olej...albo olej też jak robią sobie jaja(to tez poznasz w rozmowie)...nie mogłeś sam tego załatwić tylko musiałeś pytać na forum o to?Dr.Mentor ma niestety racje...
Pozdro i Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Aha, a jakby przyszły do twojego domu całkiem nago, z Durexem w zębach, to pomyślałbyś, że to promocja taka?
żart, żart, żart...
Przeczytaj dokładnie informacje z tej strony, po czym umów się z nimi na mieście. Zdecyduj, która z nich będzie twoim targetem i postepuj w/g zasad.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak by mi przyleciały nago do chaty z DUREX'em w zębach to bym je zapytał ile płacę?;-D
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
A ja myślę że żarty sobie robią.. W liceum zawsze wybierałam największego słodziaka z klasy i tak sobie go podrywałam. Im bardziej się czerwienił tym mi to większą frajdę sprawiało.. Do dzisiaj nie wiem czemu to robiłam
no to jest tylko jedna metoda, żeby to sprawdzić. Przejąć inicjatywę
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sama napisałaś ze słodziak wiec może po prostu Ci się podobał(czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze)?
(miałem coś takiego w gim. z trzema pannami,ale wtedy uznałem ze one sobie widocznie jaja robią wiec się ,,broniłem" przed tym...a dodatkowo podobała mi się inna i miałem klapki na oczach...)
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Niee:) Był za słodki , za chudy i za spokojny jak dla mnie ale tak słodko się czerwienił:D
za to to biczowanie Ci sie należy
Okrutna jesteś! 
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Miałem podobną sytuacje w gimnazjum. Dwie dziewczyny z klasy, na lekcji wołały do mnie po imieniu a potem machały do mnie. Może tak mnie podrywały, jednak uznałem to za dziecinade i olałem.
Z resztą "chuj wie co to oznaczało, i nie obchodzi mnie to".