Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Spacerek

Było według mnie.. źle. Nie piszę tego, żeby tutaj żalić tyłek, czy coś w tym rodzaju. Nie, nie. Absolutnie. Ale jakieś tam porównanie kolejnych spacerów będę miał, więc zamieszczę na blogu przebieg spotkania z laską.
Blondynka, całkiem przyjemna z wyglądu o niesamowitym uśmiechu. Ogólnie w mojej subiektywnej opinii, siódemeczka.
Spotkaliśmy się około godziny 21 i przełaziliśmy niecałe dwie godzinki, po czym odprowadziłem ją pod dom. A jak to wyglądało? Myślę, że ze swojej strony zrobiłem wszystko co na moment obecny byłem w stanie, potrafię. Nie jestem żadnym PUA, czy też chociażby specjalistą, wręcz przeciwnie - dopiero zaczynam. Dopiero zaczynam poznawać wnętrze tych cudownych istot. Ostatnio się przełamałem i tam parę razy umówiłem. Do rzeczy.
Dużo mówiłem i wypytywałem. Och tak. Wypytywałem; jak to jest u Ciebie? o czym myślisz kiedy..., a jak to z tobą było itd.? I tutaj byłem szczególnie rozczarowany przebiegiem spotkania. Jestem osobą dosyć wykapaną, dużo mówię, myślę, że całkiem ciekawie z niemałą dawką humoru sytuacyjnego, który się wkradał nie wiadomo kiedy. Ale hej! Mówiłem sporo, a kiedy pytałem, odpowiedzi były naprawdę ubogie, tak jak by chciała sprawiać wrażenie tajemniczej, ewentualnie nie wiedziała co ma powiedzieć. Czy tak ciężko zwierzyć się z marzeń, powiedzieć, o czym myśli, kiedy spogląda w gwiazdy. (Chwaliła się, że to często robi! I tutaj liczyłem na romantyczną rozmowę. Masz ci los!) Myślę, że koniec końców pozytywnie wyszło mi kino. Było mało odważne, ale systematycznie, to w końcu pierwsze spotkanie, a myślę, że ona ma swoje zasady co do ostrzejszego dotyku.. ;D Ogólnie odkryła mało kart, ale może to taka specyfika charakteru. Ogólnie jej to wygarnąłem, a co! Zwaliła na to, że się nie wyspała i przez to miała średni humor, ale.... Czy ja wiem? Ze swojej strony mogłem tylko powiedzieć, żeby przed 12 na następny raz nie wstawała i że następnym razem liczę na zadość uczynienie co do dzisiaj. Haha. ;D
Ogólnie mieliście sytuację, że laska, która bardzo chciała się spotkać, co na moje wprawne oko było widoczne, była tak dziwnie nieobecna. Uważam, że ze swojej strony zrobiłem wszystko co należy, oczywiście.. brak wprawy, doświadczenia i stąd może mało odważnych zagrywek, ale: człowiek uczy się na swoich błędach.
Pozdrawiam Wink

Odpowiedzi

I życzę udanego roku

I życzę udanego roku szkolnego tym, którzy jeszcze muszą przebywać w szarych murach. Ja w sumie jestem całkiem optymistycznie nastawiony i na dobrą sprawę.. chętnie już bym poszedł. Wink

Portret użytkownika QB@L@

dzieki i nawzajem xD .. Co do

dzieki i nawzajem xD ..
Co do tej akcji- myślę, że laska mogła mieć zły humorek, albo po prostu skoro dużo nawijałeś to chciała Ci to w pełni umożliwić...lub po prosyu jest ona "cichą wodą" ;D

Portret użytkownika QB@L@

zdublowany post ;/

zdublowany post ;/

Portret użytkownika The Secret

Powiem Ci, że w ubiegłą

Powiem Ci, że w ubiegłą sobotę również umówiłem się po raz pierwszy na randkę odkąd poznałem tą stronę (prędzej to były spotkania takie o których wolałbym zapomnieć Wink) i też trafiłem na taką pannę, nie ukrywam, że czasem ciężko było mi z nią rozmawiać, wiem, że nie należy bać się ciszy,a jednak. Tylko w moim przypadku panna mówiła, że jest bardzo nieśmiała, zamknięta w sobie i nie spotykała się prędzej z chłopakami Wink może w Twoim przypadku jest podobnie? Nie wiem jak Ty, ale ja nad "moją" panną popracuje i jestem z nią umówiony na sobotę Wink.
Życzę powodzenia i wytrwałości Wink).

Portret użytkownika ZakochanyWsobie

Spotkałem się z taką, i

Spotkałem się z taką, i utkwiła mi w pamięci. Na początek próbowałem ją poznać, lecz jej odpowiedzi również były krótkie i zwięzłe. Ja za to opowiadałem na jej pyutania które też były ubogo złożone. Lecz niekiedy przy pytaniu które mi zadała, opowiadałem historie związaną z daną odpowiedzią. Rozbawiło ją to, lecz nadal była cicha. Zagrałem z nią w gre 5 pytań (standard...) no i dalej cicha, ale rozkręcała się. Wtedy zobaczyłem dosyć fajny widok (zachód słońca, no piękny widok) Chwyciłem ją za rękę i powiedziałem " chodź, szybko bo zaraz ucieknie" Dużo było NLS z mojej strony. Pod koniec troszkę się rozkręciła. Ale zaliczyłem ją do kategorii "cicha woda" i nie miałem zamiaru się z nią spotykać, lecz za drugim razem zupełnie inne dziewcze ^^

Jeżeli umówiłeś się z laską którą widzisz 2 razy w życiu, mogą być ciche, tajemnicze, sceptycznie nastawione. Musisz zbudować wizerunek w jej oczach fascynującego, ciekawego a zarazem tajemniczego kochanka !
Daj jej drugą szansę, one też na to zasługują Wink

Ale się rozpisałem Laughing out loud

No ja w sumie też jestem

No ja w sumie też jestem umówiony na sobotę.. ;D Nie nastawiam się raczej na dążenie do związku. Spotkam się z nią jeszcze raz i liczę, że tym razem rozmowa będzie ciekawsza. Zakochany sytuacja ma się troszeczkę inaczej. Znałem ją już pewien czas, ale nie to, żebyśmy się poznali bliżej.. Wink Po prostu jeżeli mnie nie zainteresuje na następny raz nie będę tego ciągnął. Najbardziej boli fakt, że wypisuje Ci taka dziewuszka na gg, a wtedy to rozgadana, hohoh.. No w każdym bądź razie zobaczymy co z tego wyjdzie. Wink