Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Podryw

Witam wszystkich. Opowiem wam historie jak najbardziej prawdziwa, która toczyła sie przez ostani miesiąc.
Zaczęło sie od tego, ze poznałem bardzo dobrego ziomka. Po pewnym czasie znalazł sobie pannę z która byl kilka miesięcy. Szkoła zmusiła go do wyjazdu na 5 miesięcy i zrobił najglupsza rzecz jaka mógł zrobić. Zostawił ja dosłownie 5 min przed wyjazdem. Nie wnikam co sie działo, gdy go nie było, w każdym bądź razie po 4 miesiącach wspomniana dziewczyna zgadala sie za mna na piwo/wiem z opowiadań ziomka, ze nie przepadala za mna, byc moze dla tego,ze przy nich zawsze czułem sie swobodnie i nigdy nic nie udawalem/. Nie bede ukrywał, podobała mi sie, ale nie mialem w stosunku do niej żadnych zamiarów.
Pózniej drugie spotkanie, trzecie, na którym popilem i chciałem sie z nią calowac. Całe szczęście, ze sie nie zgodziła, troche było mi głupio ale koniec końców powiedziała, ze jestem bardzo pocieszny jak sie napije.
Kolejnym razem przyszła na moje urodziny gdzie juz cos sie zaczęło dziać. Skulem sie oczywiście bo jak inaczej, zabralem ja do pokoju i odbylismy "poważna" rozmowę, w ktorej nie owijalem w bawełnę. Powiedziałem, ze mi sie podoba itd. Troche z tej rozmowy jednak nie pamietam ale wiem, ze przez chwile sie calowalismy po czym powiedziała:"zebym pózniej nie zalowala" no i skonczylo sie na: niech zostanie tak jak było/skąd ja to znam?/. No i ok, troche swirowalem, ale dałem sobie radę i przyjąłem do wiadomości to co powiedziała.
Dalej, co dziwne, spotykała sie ze mna bardzo regularnie. Wiadomo, troche smsow, jakis kontakt na fb takie tam pierdoły. No i co chwile spotkania, przy piwku, w parku, czasami dłuższe, czasem krótsze, ale nie oszukujmy sie prawie codziennie sie widzieliśmy.
Teraz mogę śmiało powiedzieć, w życiu bardziej sie nie pilnowalem. Bardzo sobie wziąłem do serca jej słowa o kolezenstwie i chciałem w tym wytrwac widząc przy każdym spotkaniu jak ona sie do mnie zbliża pod każdym względem.
Normalnie nie raz bym sie z nią całował bo była masa okazji, ale nie i nawet nie wiecie jakie to było kurwa trudne ^^. Kilku kumpli mówiło mi ze jak ja sobie nie poradzę to oni sie za nią wezmą. Yhy, juz to widzę... Jakoś ten miesiąc leciał, chociaż pozostawała jeszcze jedna kwestia. Chłopak, ktorego wybrała jej mama. Troche sie o nim dowiedziałem, od kumpli, troche od niej samej. Wniosek nasunal mi sie bardzo prosty, gość po prostu ma kasę, duzo... Kasy. I tylko dzieki temu jakoś zdobywał dziewczyny. Ne wiem co ona sobie myślała ale ja mowielm jej nie raz, ze jest nie fair w stosunku do niego wciąż spotykajac sie ze mna i klamiac mu ze chodzi do koleżanek. Nawet nie wiecie ile miałem zenskich imion. Z tym tez sie pogodzilem myśląc, w koncu nie jestesmy razem wiec nie mogę jej tak wytykac. Dałem temu spokój tylko dlatego, ze niedługo sam wyjeżdżam na pól roku i nie chciałem komplikowac. Ktos bardzo dobrze mi tu doradził, żeby zostawić sytuacje otwarta i zobaczyć jak sie sprawy potocza jak wrócę.
I teraz nadszedł ostatni czwartek, kiedy to ja troche wypilem i ona troche wypila i musiałem ja odprowadzić. Idziemy, idziemy i nagle sie na mnie rzuciła. WoW.. W życiu sie tak nie czułem jak tej nocy. Poszliśmy na dach sklepu gdzie odbyła sie kolejna poważna rozmowa. Podobno jestem jedyna osoba, która potrafi sie jej postawić, bardzo dobrze sie przy mnie czuje, a ten bogaty koleś nie dorasta mi do piet pod żadnym względem i ze czekała aż ja pocaluje od moich urodzin/o czym doskonale wiedziałem ale moja asertywnosc brała gore/. Jej słowa. Po dłuższej chwili udalismy sie do mnie i resztę sobie dopowiedzcie.
Dzisiaj spotkaliśmy sie kolejny raz i jakoś nikt nie wspominał o ostatniej nocy i wydaje mi sie ze na raIe nie powinienem do tego wracać, ze to bedzie znowu najlepsza opcja przed wyjazdem.
Gratuluje, ze dotarliscie do końca Smile
Pozdro

Odpowiedzi

Portret użytkownika Grid

Podoba mi się to jak

Podoba mi się to jak podchodzisz do sprawy. Jesteś ,,fer,, wobec tej dziewczyny i bronisz się trochę przed nią. Wydaje mi sie że to właśnie ją do ciebie przyciąga. Zabujała się w tobie , to pewne.

Pozdrawiam.