Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Moje pierwsze podrygi

Cześć wszystkim, przed wyruszeniem najpierw poczytalem sobie lekcje i artykuły zamieszczone na forum, opowiem wam o moim pierwszym wypadzie na miasto w celu wyeliminowania strachu przed odrzuceniem.

Na początek pytałem ludzi o godzine, czułem troche strach, co sobie ludzie pomysla i napięcie, że wszyscy się gapią, ale generalnie to musze przyznać że to nie boli i za którymś razem człowiek już nie odczuwa lęku, później gdy juz sie oswoiłem z pytaniem o godzine, pytałem ładnych dziewczyn o drogę "sorka jak dojde na?..."
Na koniec gdy wracałem do domu wsiadłem do pociągu i szukałem dziewczyny która sama siedzi, usiadłem sobie koło całkiem ładnej dziewczymy i myślałem jak tu do niej zagadać, zauwarzyłem że trzyma często telefon w ręce i pisze smsy, aha pewnie ma chłopaka ale to nic po ok. 10 minutach dziewczyna położyła stopy z butami na siedzeniu koło mnie i myśle sobie teraz albo nigdy, chciałem zagadać stosownie do okoliczności "hej fajnie że sobie ktoś tutaj później siądzie nie sądzisz" dziewczyna speszona "a.. faktycznie" powiedziałem jej że spoko i tak w pociągach jest brudno i ogólnie rozmawialiśmy jak to się w pociągach jeździ, później zeszliśmy na inne tematy typu czym się zajmujesz, gdzie jedziesz i takie tam, i myśle sobie kurde trzeba wyciągnąć od niej telefon, więc wziąłem się w garść i mówie "fajnie nam się ze sobą rozmawia co nie? co ty na to jakbyś mi dała swój numer telefonu? na to ona fajnie mi się z tobą rozmawia ale widzisz mam chłopaka, ja jej na to że nie gustuje w chłopakach a ona że za bardzo jej zalęży na tym związku, ale że jej bardzo miło, pomyślałem sobie w tym momencie że "inne też mają" i powiedzialem jej „no to trudno”, tak się też zdarza jeszcze sobie rozmawialiśmy i gdy przyszła pora wyjść z pociągu pożegnałem się z nią.

Musze wam powiedziec że to naprawde nie jest trudne wystarczy coś powiedziec i spróbować ciągnąć rozmowe dalej, czułem totalny luz uśmiechałem się do niej i rozmawiałem, w przedziale siedzieli też inni ludzie i miałem to w dupie co sobie myślą, huk jest w pociągach także dość głośno mówiliśmy, nawet dziewczyna która siedziała z drugiej strony koło nas uśmiechała się do mnie, czyli wniosek panowie początkujący nie bójmy się próbujmy zagadać to nie boli, nie ta to inna będe dalej działał nie dam za wygraną!

Odpowiedzi

Portret użytkownika QB@L@

"fajnie nam się ze sobą

"fajnie nam się ze sobą rozmawia co nie? co ty na to jakbyś mi dała swój numer telefonu?"

Taka małą sugestia- nie proś nigdy laski o numer tylko wal teksty w stylu - masz, wpisz mi swój numer=podajac jej telefon