Nie będę tutaj pytał o to, jak poderwać pewną dziewczynę bo nie o to mi chodzi. Problem się oczywiście tyczy takiej jednej ale to zaraz wyjaśnię.
Więc jest dziewczyna, którą poznałem chodząc do liceum (byliśmy w jednej klasie). Teraz jesteśmy już na drugim roku studiów (oczywiście już nie razem ;p). Opisując ją mogę stwierdzić że jest prześliczna i bardzo w moim typie. Zawsze dobrze się z nią dogadywałem ale jakoś nigdy ze sobą nie kręciliśmy bo to ona miała zwykle kogoś, ja w sumie też poza tym nie jestem zwolennikiem bycia z dziewczyną z którą chodzi się do klasy lub studiuje razem na roku.
Jak się być może domyślacie ona teraz jest wolna i ja też. Na pierwszym roku studiów bardzo rzadko ze sobą gadaliśmy dopiero od kilku tygodni mamy ze sobą dobry kontakt, jakiego nie mieliśmy nawet za czasów szkolnych gdy widywaliśmy się codziennie. No i wyraźnie coś nas do siebie zaczęło ciągnąc. Spytacie pewnie na czym polega mój problem? Już tłumaczę. Ja jestem trochę takim typem imprezowicza i mam też oczywiście takich imprezowych kolegów. Ona za to od zawsze grzeczna i bardzo ułożona dziewczyna, która prowadzi jednak trochę inny tryb życia niż ja. To taka dziewczyna, która zawsze starała się być uczynna i była dosłownie wszędzie. Była nawet przewodniczącą szkoły. Najchętniej by chciała zrobić wszystko idealnie a gdy jej nie wyjdzie to się tym strasznie przejmuje. To taki można powiedzieć anioł.
Zastanawiam się w tym momencie czy dobrze dogadywalibyśmy się gdybyśmy zaczęli być razem. Nie wiem czy nie zaczęłaby mnie denerwować jej doskonałość. Inna sprawa to o ile ja jeszcze w miarę dogadam się z jej znajomymi to ona z moimi raczej nie. Moi znajomi z tą dziewczyną się znają bo to w dużej części ludzie z tego samego liceum. Nie mają raczej nic przeciwko niej ale gdybym zaczął z nią chodzić to na pewno doznaliby szoku. Każdy z nas by chyba chciał, żeby kumple zaakceptowali naszą nową dziewczynę i dobrze się z nią dogadywali i odwrotnie. Miał ktoś z Was kiedyś podobną sytuację, że zastanawialiście się czy taki związek może się udać? Jaką decyzje podjęliście i oczywiście czy żałowaliście wyboru czy nie. Oczywiście to mój wybór i sam podejmę tę decyzję jednak chętnie poczytam Wasze przemyślenia. Sry za tak długie wypociny i tak uciąłem jeden wątek ale gdybym go dopisał to wyszła by już z tego książka ;p
Jesli Twoi znajomi sa wobec Ciebie ,,ok'' to gdy bedziesz z nią, nie będą mieli nic przeciwko, nie patrz na innych tylko zrób to na co sam masz ochote. Jeśli nie spróbujesz to nie zobaczysz jak bedzie
bo wychodzi na to, że Twoi znajomi Cie ograniczają, nie pozwól na to.
Kolego za dużo myślisz za mało działasz,słyszałeś takie powiedzenie,żę przeciwności sie przyciągają ??Pewnie tak wec jak nie spróbujesz to se nie dowiesz i ma byc tak,żeby tobie bylo dobrze wkońcu Ty chczesz z nią byc a nie twoji znajomi
Nigdy Nie mów Nigdy bo Nigdy nie wiesz co się stanie ...
Czy Ty aby zbytnio nie idealizujesz swojej wybranki? Czasami jest tak, że jak za bardzo napalimy się na daną rzecz, czy osobę nie dostrzegamy ich wad. Przemyśl to sobie na chłodno, czy faktycznie jest taka jak ją opisujesz. Druga sprawa- jesteś z panną dla siebie, dla niej, czy dla kolegów? Jeśli potrzebujesz panny tylko po to, aby zaimponować swoim znajomym to nie wróżę świetlanej przyszłości. Jeśli chodzi o takie panny- spotykałem się swojego czasu z laską, która właśnie zaczęła robić doktorat na SGH. Nic z tego co prawda nie wyszło, ale nie mogę powiedzieć, żebym żałował- Sporo się nauczyłem, zdobyłem jakieś tam doświadczenie, spróbowałem. Okazało się, że to nie to
Życie toczy się dalej i mam do dyspozycji jakiś milion pięknych kobiet w okolicy. Przerobić mi się tego raczej nie uda, ale trzeba próbować
Jak nie spróbujesz to się nie przekonasz,my wróżkami nie jesteśmy,a najlepiej sprawdzać wszystko empirycznie...a co do kumpli to owszem ale to moja dziewczyna nie ich wiec jeśli nawet by im nie pasowała to trudno...nie można mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko,żeby spaść z konia musisz najpierw na niego wskoczyć a to czy warto i czy zyski będą większe niż straty to już należy do ciebie i od tego co z tym zrobisz...powiem tylko żebyś potem nie żałował ze nie spróbowałeś...

Powodzenia i Pozdrawiam!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
jak nie sprobujesz to sie nie dowiesz.nie mozesz byc taka cipa ze boisz sie wejsc w zwiazek...raz sie zyje chlopak
Nikt nie jest idealny, pamiętaj! Ona też ma napewno wady jak każdy, których jeszcze nie poznałeś, ale na pewno poznasz
Cóż te "grzeczne" z pozoru, to umieją zaszaleć ;D
Jasne, że spróbuj po co masz potem żałować?
Zabieraj ją ze sobą, poznaj ze swoimi znajomymi, wiesz każdy lubi zaszaleć i się zabawić, może ona nie miała ku temu okazji? Jeśli tak, to teraz ma !
Skąd wiesz, że jej to będzie przeszkadzało ?
Wprowadź ją w swój świat i nie martw się czy się uda czy nie, po prostu spróbuj
Możesz być mile zaskoczony 
Pozdrawiam