
Witam wszystkich a w szczególności zainteresowanych ( cześć GDP i fan ). Jest to czwarta część przygód z tytułową Magdą więc było to tak...
Popołudniowa godzina i dzwoni do mnie jakiś nieznany numer (po poprzednich akcjach wyjebałem)i słyszę, że to Ona i się pyta czy nie miałbym dzisiaj czasu na co odpowiedziałem twierdząco a Ona do mnie z tekstem co robię w sobotę bo chciała mnie wziąć na wesele... Szczęka mi opadła bo z laską poza miejscem jej pracy się jeszcze nie spotkałem a Ona, że chce mnie jako osobę towarzyszącą.
Chwila namysłu i mówię że pogadamy wieczorem jak się spotkamy. Zaproponowałem godzinę i miejsce i tak doszło do spotkania ...
Pierwsze co to oczywiście przywitanie - buziak w policzek z objęciem jej w tali i mocnym przyciągnięciem do siebie.
Po przywitaniu dość blisko ale bez specjalnego kina zmierzamy sobie w stronę centrum handlowego, bo miałem do odebrania zegarek z naprawy i tak idąc sobie z Nią rozmawialiśmy o tym czemu ciągle nie mogliśmy się spotkać i o tym co robiła cały dzień i tak doszliśmy do celu gdzie okazało się, że sklep musi wypłacić hajs albo wybiorę sobie nowy w salonie na drugim końcu centrum. Więc pod pretekstem pośpiechu, że nam zamkną sklep(ściema) złapałem Ją za rękę i szybko opuściliśmy serwis i udaliśmy się do sklepu. Tam mniej więcej zobaczyłem w czym gustuje, trochę pośmialiśmy się ze śmiesznych dziecięcych zegarków i było już dość dużo okazji do kina więc to wykorzystywałem.
Po zakupie odpowiedniego wychodząc z centrum handlowego złapała mnie za rękę pod pretekstem sprawdzenia godziny i jakoś długo Ją trzymała ( 30 sekund ). Po jakiejś chwili zadzwoniła do niej koleżanka więc mówię żeby się nie krępowała że może odebrać. Rozmawiała może ze 2 minuty i po rozmowie powiedziała mi że bez tej koleżanki to jak bez ręki co od razu skwitowałem" proszę możesz trzymać się mojej" i wysunąłem dłoń. Chwilę się wahała więc sam złapałem ją za rękę. Przechodziliśmy przez park i nagle zaproponowała byśmy usiedli sobie na ławce i tak się stało (pomyślałem sobie że nawet dobrze bo nie chciało mi się łazić a przynajmniej będę miał szanse na dużo kina poprzez objęcie jej ramieniem) gdy usiedliśmy od razu się przytuliła i oparła głowę na moim ramieniu i w takiej pozycji sobie siedzieliśmy i gadaliśmy, z mojej strony dużo zdań nie dopowiedzianych z podtekstami typu:
M - "Mam brudną bluzkę na plecach ?"
Ja - patrze na bluzkę i widzę że jest czysta ale "no wiesz oprócz tego i tego i tego" rączką delikatnie po plecach przejechałem 3 razy.
M - "chyba żartujesz że jestem brudna?"
Ja - "zdejmij bluzkę to się sama przekonasz" i banan
M - strzela focha i się odwraca plecami do mnie ale ciągle się opierając...
Ja zaczynam się oglądać za czymś ciekawym i widzę jakieś panny biegające po parku.
M - "gdzie się patrzysz? jesteś ze mną to nie powinieneś tak robić"
Ja - "chciałbym ale jesteś do mnie plecami więc wole oglądać coś ciekawszego"
M się momentalnie odwróciła i położyła swoje nogi na moje coraz bardziej się wtulając. Kilka chwil ciszy przerywanej jakimiś mało znaczącymi historyjkami i ...
Ja - "Tak nudno tutaj, nie ma co robić w sumie chyba, że ty wiesz co można robić w ciemnym parku z chłopakiem na ławce?" i banan na twarzy.
M - "hmmm. No można wieloma rzeczami się zająć"
Ja - "no oczywiście! np można wziąć kolorową kredę i namalować coś na co by się tylko miało ochotę w tej chwili"
M - "a nie lepiej robić, pokazać niż mówić?"
Ja - udając głupka że niby nie wiem do czego zmierza " No ok to zacznij pokazywać niż mówić" banan ponownie
M - "Mam pokazać ? no mam pokazać ?"
Ja twierdząco kiwam głową i mówię że nie da rady pokazać wszystkiego ... KC w jej wydaniu i pierwsze co mówię to "zdecydowanie bardziej wolę pokazywanie niż mówienie... po jakimś tam czasie mówi, że jej zimno to ja na to, że w sumie mam bluzę. Ona na to żebym się nie fatygował to ja na to, że nawet o tym nie pomyślałem. Dobry NEG bo po jej twarzy było widać zdziwienie. Trochę się poprzytulaliśmy i M mówi, że musi zaraz mykać do domku bo musi się wyspać i że będzie spała do 16ej ..
To Ja w szoku i mówię, że "nie da się tyle spać.
M, że "się da".
Ja, że nie wierze i musiałbym z Nią spać żeby to sprawdzić.
M - "kiedyś może..."
a już wiedziałem, że ma wolną chatę w sobotę bo jej rodzina wyjeżdża na wesele a Ona zostaje ale się nic nie odezwałem oprócz tego, że na to żebym z Nią spał to musi sobie zasłużyć... jeszcze trochę pogadaliśmy i długi pocałunek na pożegnanie i się rozeszliśmy w przeciwnych kierunkach. Gdy się rozchodziliśmy zapytała się czy jeszcze dzisiaj o niej pomyśle to powiedziałem że na pewno pomyśle bo pisze artykuł na pewną stronę o ludziach. Ona skwitowała to w ten sposób " może napiszesz o mnie kiedyś artykuł". Ja wielki banan na twarzy i wielki śmiech w duszy i odpowiadam " Na pewno kiedyś o Tobie też napisze"
Na koniec mówi żebym napisał jak dojadę do domu ( o kurwa zapomniałem ... no dobra już wysłałem )
Buziak i się rozeszliśmy ..
I o to 4 część przygód z Magdą... będą kolejne 
Pozdrawiam wszystkich którzy dotrwali do końca tych wypocin.
Nowuś
Odpowiedzi
Stary jesteś geniuszem! Cała
czw., 2011-08-25 20:41 — GDPStary jesteś geniuszem! Cała akcja od pierwszej części do czwartej rozegrana wzorowo. Na pewno nie zrobiłbym tego lepiej. Gratuluje i wróżę dalsze sukcesy tak samo jak wywróżyłem, że III część nie jest ostatnią
Super rozegrane, zajebiście
czw., 2011-08-25 20:45 — QB@L@Super rozegrane, zajebiście się czyta- czekam na kolejne artykuły na "stronie o ludziach" .
P.S.Jak już napiszesz ta 5. cześć to mógłbyś te wszytskie blogi wkleić w jednego-taka mała sugestia ;]
HUHU, czekan na sobotę
pt., 2011-08-26 09:31 — FanHUHU, czekan na sobotę ;]
spróbuj ją odwiedzić
nie nie ... przetrzymam ją
pt., 2011-08-26 14:20 — Agent PUŁAnie nie ... przetrzymam ją trochę bo wiem że na to liczy
w sobotę jestem umówiony z GDP na NG więc mam co robić...