Cześć, jakiś czas temu poznałem dziewczynę, pracowaliśmy razem (taka praca w miejscowości nadmorskiej), dobrze nam się rozmawiało, spotykaliśmy się po pracy, dyskoteki, przejażdżki na rowerach i takie tam, ona musiała wcześniej wyjechać bo miała poprawkę matury, mieliśmy się umówić po poprawce, a ona nie daje znaku życia, nie odbiera telefonu itp. Tak, tak typowa kobieca gierka... Jeszcze przed tą poprawką utrzymywaliśmy kontakt, dzień przed dzwoniłem do niej, życzyłem powodzenia itp. Ona pytała kiedy mam czas żeby się spotkać i mówiła że na pewno przyjedzie. Po poprawce dzwonię, a ona odrzuca połączenie, piszę SMS, ona nie odpowiada. Nie wydzwaniałem do niej jak jakiś piesek. Zadzwoniłem do niej raz, napisałem esa i tyle.
No dobra, jestem prawie pewny że ona jest wkurwiona tym że jej ta matura nie poszła. Znajomi też do niej dzwonili i to samo. Co mi poradzicie w takiej sytuacji?? Nie ukrywam, że zależy na spotkaniu z tą dziewczyną.
zastanów sie, jakie masz możliwości. Wyraziłeś chęć kontaktu z nią, ona nie chce (na razie) Więc nie pozostaje Ci nic innego, jak jej sie zachce. Naciskanie, napieprzanie smsami i telefonami nic nie da. Piłeczka po jej stronie
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
przeczekać, postaw się w jej sytuacji. Żadna kobieca gierka, jakby mi poprawka z matury nie poszła to też raczej nie pałał bym radością i chęcią do rozmowy z kimkolwiek, wiadomo, że to nie jest wyjście z sytuacji ale człowiek jest tylko człowiekiem, a ona jeszcze do tego kobietą.
Zobaczysz, sama się odezwie i będzie przepraszała za swoje zachowanie.
ranger kurwa niech jeremi w twoim avatarze tam stiga ogarnia w jakimś GT3RS heheh ;D , wiesz jakie sa kobiety - emocjonalne - pewnei sie przejela bidulka poprawka z matury - wiem jak to jest ... mysle że sama sie odezwie ;]
Rób swoje i nie patrz się na innych
Baby mają swoje doły i takie zachowania przygnębujące, tutaj słuszny powód
Więc nie ma co wojować, zaczekaj aż jej przejdzie
Po pierwsze źle ze ci zależy będziesz się przejmował i wyrywał sobie włosy z głowy,a ona może na tym grac...po drugie wyluzuj,a po trzecie dzwoniłeś pisałeś i koniec teraz odczekaj parę dni i zadzwoń i napisz(w odstępie czasowym)jeśli nadal nie będzie się odzywała to nie ma rady jak czekać na jej ruch jeśli go nie będzie po bardzo długim czasie ostatnia szansa dzwonisz i jeśli nie odbierze sajonara...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"