
W piątek była dobra impreza z GDP ale o tym pewnie sam na pisze na swoim blogu a Ja nie mam o czym pisać z tego dnia więc zacznę tak...
Sobota wieczór wybieram się z jednym z moich najlepszych kumpli na bezalkoholowy wypad na miasto i standardowo soczek jakiś u turka w jadłodajni i wbijamy do naszego ulubionego klubu.
Akcje z Magdą kelnerka opisałem we wcześniejszym blogu (który z niewiadomych przyczyn nie wrócił po poprawieniu błędów) a finał tego był taki, że po prostu nie przyszła na spotkanie. W wyniku czego od razu skasowałem numer i spokój ale nie lubię takiego traktowania więc chciałem się trochę odgryźć za jej zachowanie i tak właśnie pojawiła się okazja o imieniu Marta(moja koleżanka z dawnej pracy) i tak w trójkę poszliśmy do owego klubu. W klubie Marta zrobiła najlepszy socjal jaki mogła, tzn cały czas gadała z nami i się uśmiechała, przytulała (do mnie) i ogólnie zapewnialiśmy sobie na wzajem dobry klimat.
Po kilkunastu minutach zauważyłem, że tytułowa kelnerka spogląda w moją stronę i po następnych kilkudziesięciu minutach chyba nie wytrzymała i przyszła się przywitać i zapytać jak się bawimy. Na co odpowiedź mogła być tylko jedna "Chyba widać, że rewelacyjnie" i wielki banan na mordce. Poszła sobie Magda wkurwiona moją obojętnością gdzie pieprz rośnie i tyle w sumie tego. Po tej sytuacji stwierdziłem, że można by wyjść trochę ochłonąć bo w klubie było tyle ludzi i przez to duszno, że szok. przy wyjściu nawiązała się jakaś gadka z Martą o zmianie klubu a że nie byliśmy z moim kumplem skorzy do zmiany lokalu to powiedziałem "Nie jestem taki łatwy więc musisz się postarać, żebyśmy tam poszli"
ODP "Pffii , Ty nie jesteś łatwy ??" - z uśmieszkiem (zna mnie troszkę to sobie pozwoliła)
Ja " w sumie masz racje, jestem łatwy! Tylko z Ciebie taka pizda" i banan na ryju...
Całą tą krótką rozmowę zarejestrowały jakieś dwie panny, tak z HB 5-6i pochwaliły moją odzywkę "Dobre" no to spontanicznie i szybko odpowiedziałem "Jeśli masz 5 minut to chętnie porozmawiam i zobaczysz, że znam lepsze" ale nie było już odzewu więc Ja też nie ciągnąłem tego tematu i wróciliśmy do środka do klubu po pożegnaniu się z Martą. W klubie jeszcze spotkaliśmy kilku znajomych i się dobrze bawiliśmy.
Podsumowując jestem zadowolony z wieczoru bo wywarłem uczucie straty na Magdzie i dobrze przez cały wieczór odbijałem ST Marty pomimo, że to tylko koleżanka i oczywiście dobrze się bawiłem
To tyle i pozdrawiam 
Odpowiedzi
Marso spoko ale nie
ndz., 2011-08-21 23:03 — Agent PUŁAMarso spoko ale nie wiedziałem jak zastąpić to słowo by było równie dobitne... poza tym "nie ważne co mówisz, ważne w jaki sposób"
Tekst mocny, ale generalnie
pon., 2011-08-22 05:49 — GDPTekst mocny, ale generalnie pasuje do Twojej osobowości
Yea, czekałem na część drugą.
pon., 2011-08-22 08:07 — FanYea, czekałem na część drugą. Magdy Strata
Haha, ale coś czuje, że się dziewczyna tak łatwo nie podda
fan i masz racje bo właśnie
pon., 2011-08-22 09:08 — Agent PUŁAfan i masz racje bo właśnie się obudziłem i widzę że dostałem od niej sms'a czy nie mam dzisiaj czasu się z nią spotkać wieczorem.
Norwus, dajesz jej szansę?
pon., 2011-08-22 09:22 — FanNorwus, dajesz jej szansę?
HAHA, spróbuj. Już dziewczyna żałuje!
czekałem właśnie na twoją
pon., 2011-08-22 09:41 — Agent PUŁAczekałem właśnie na twoją wypowiedź z odpowiedzią dla niej i spróbuję ale zrobię jej taką akcje, że głowa jej pęknie od myślenia w nocy.
Hehe, będę czekał na raport
pon., 2011-08-22 10:22 — FanHehe, będę czekał na raport
Haha, ja bym odpuścił na przykład, nie lubię się upastwiać, ale ty wiesz najlepiej czy wg cb ona zasługuje na hardkor
I mieć np FC za barem (ale jakoś wydaje mi się, że ona w związek by się pchała) fajna sprawa, free drinki, może nawet wejściówki
Jakieś takie... bezsensu Jak
pon., 2011-08-22 16:31 — FoxyJakieś takie... bezsensu
Jak kiedyś dziewczyna Cię wystawi, to pomilcz dzień, dwa, po czym zadzwoń i nie dając jej dojść do słowa, przeproś, że się nie pojawiłeś. Powiedz, że dopiero 3 godziny później Ci się przypomniało i nie chciałeś już dzwonić.