Blog skierowany do początkujących użytkowników tej strony, którzy mają dylematy czy jeszcze raz próbować stworzyć związek ze starą znajomą. Ja postaram się przedstawić tą sprawę na swoim przykładzie.
Mam koleżankę, którą znam już kilka lat. 3-4 lata temu próbowałem się z nią 'zamotać', jednak wyszedł brak mojej wiedzy i jej babskie zagrania (których wcześniej nie byłem wstanie wyłapać - to były właśnie braki w mojej wiedzy). I przez ten czas żyliśmy sobie jako normalni znajomi, utrzymywaliśmy kontakt ale to raczej sporadyczny, częściej to ona pisała do mnie. Jednak gdy przypadkiem spotkałem się z nią to w mojej głowie powstała myśl 'czy nie spróbować jeszcze raz?'
Zadzwoniłem kilka minut gadki szmatki, powiedziałem żebyśmy się spotkali tu i tu o tej i o tej, ona bardzo chętnie mam nadzieję że będzie miło, jeszcze kilka minut rozmowy i do zobaczenia. Na spacer byliśmy umówieni za 3 dni.
Dzień przed spotkaniem sms - "Musimy dogadać się jeszcze co do miejsca spotkania".
W dniu spotkania dzwonie raz - nie odbiera, za godzinę dzwonie 2 raz - nie odbiera, za jakieś 0,5 godziny dzwonie nie odbiera. I przypomina mi się sytuacja - wcześniej też były takie sprawy, jednak byłem pieskiem bo później się dopytywałem etc. Teraz nic coś tam przepraszała ale nic nie odpowiadałem.
Gdybym sam ja się nie zmienił to sytuacja pewnie by się powtórzyła sprzed kilku lat (dzwoniłbym, umawiał się jeszcze raz etc.) jednak dzięki forum i blogom na podrywaj.org wiem że ta dziewczyna nie jest mnie warta. Ja się zmieniłem, ona nie (myślę że chodzi tu o jej brak dojrzałości - no z wyglądu bardzo fajna, można pogadać, ale z nikim jej nie widziałem - albo czeka na księcia z bajki, albo sama ma jakieś opory przed związkami). Zostało mi dużo pracy nad sobą (złamałem jedną ze swoich zasad - nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki), ale mam motywację i pracuję nad sobą.
Podsumowanie: czytajcie jak najwięcej postów, blogów (jak jak wracam czasem z osiedla nawet po % i mam siłę to czytam jak najwięcej art. żeby coś w głowie i sercu zostało). No i główny wniosek - 'nie jedz odgrzewanych kotletów'.
Odpowiedzi
Niektóre odgrzewane kotlety
czw., 2011-08-18 10:46 — ProstoOdSiebieNiektóre odgrzewane kotlety smakują lepiej, jeśli potrafisz je odpowiednio przyrządzić.
Zgadzam się, mi się to raz
czw., 2011-08-18 11:28 — hesZgadzam się, mi się to raz udało i to z panną, przy której kiedyś byłem taką pizdą, że głowa mała.
owszem, ale tak jak w moim
czw., 2011-08-18 11:52 — kris91owszem, ale tak jak w moim przypadku - ona się nie zmieniła - to czasem szkoda w to inwestować czas i siebie.
Moze nie musiala sie
czw., 2011-08-18 13:21 — steamMoze nie musiala sie zmieniac. Sam napisales, ze to ty kiedys dales dupy. Najwidoczniej nie zauwazyla w Tobie zmiany. Nawet nie doprowadziles do spotkania a juz wyciagasz wnioski, ze nie odgrzewa sie starych kotletow. Po co dzwoniles 3 razy, wystarczy zadzwonic raz, nie odbiera, nie oddzwania to nastepna.
Ty zawsze za 1 razem
czw., 2011-08-18 14:30 — kris91Ty zawsze za 1 razem odbierasz? Przecież mogła być sytuacja w której coś załatwiała.
Slepa nie jest, widzi ze
czw., 2011-08-18 15:05 — steamSlepa nie jest, widzi ze dzwoniles. W takich wypadkach zawsze oddzwaniam lubo odpisuje, tym bardziej, ze byliscie ustawieni.
np bigos na drugi dzien jest
czw., 2011-08-18 13:54 — jaro1990np bigos na drugi dzien jest lepszy niz zaraz po przyrzadzeniu
"złamałem jedną ze swoich
czw., 2011-08-18 14:03 — Fan"złamałem jedną ze swoich zasad - nie wchodzić drugi raz do tej samej rzeki"
Ale jakby ona się też zmieniła to twoja zasada nagle by się zmieniła na 'wchodź do tej samej rzeki dwa razy na minute'. jedno wydarzenie ma potwierdzić jedną z twoich zasad? Każdy człowiek jest inny i myślę, że każdemu przynajmniej jedna szansa się należy. Jak ja zmarnuje- to dać drugą. Jak trzecia-dać kolejną. Ale nie być przy tym pieskiem. Jeżeli ty się zmieniłeś i masz solidne postawy to nie dasz się złapać, a spotkania mogą być na twoich warunkach. Tak ja to widzę, ciut chaotycznie, ale taka jest moja prawda, poparta moim doświadczeniem.
Co do łamania zasad-
czw., 2011-08-18 14:33 — kris91Co do łamania zasad- wspomniałem o tym aby pokazać że muszę nad sobą jeszcze pracować aby tego nie robić. Nie było to celowe zagranie, a mój błąd/porażka.
"Moze nie musiala sie zmieniac." - napisał steam
Jak napisałem w blogu powtórzyła się sytuacja w której kręciła z tym spotkaniem (co jej przeszkadzało to miejsce, ewidentnie nie chciała się spotkać, a podczas rozmowy mówiła że chętnie to zrobi). Ta powtórzona sytuacja uświadomiła mi że ta dziewczyna nie spełnia moich oczekiwań (nie jest dojrzała), więc ją sobie odpuściłem, bo nie zawsze warto jest kogoś czegoś uczyć.
tak wiem , niektorym sie
czw., 2011-08-18 15:49 — Koks8tak wiem , niektorym sie udaje . ale wiedzcie ze to, ze "one zawsze wracaja" to nie znaczy ze "sie zmieniaja"
moga sie zmienic zeby zamydlic oczy na jakis miesiac czy dwa a potem znow bedzie to samo ..
http://www.podrywaj.org/ja_uw
czw., 2011-08-18 16:52 — Hedonizhttp://www.podrywaj.org/ja_uwa%C...
Pozdrawiam
ciekawe komentarze
czw., 2011-08-18 21:43 — kris91ciekawe komentarze
Odgrzewane kotlety są dobre
czw., 2011-08-18 17:00 — Zły TomiOdgrzewane kotlety są dobre dla głodnych a niczego lepszego nie mamy w lodówce. Odgrzewamy, urozmaicamy dodając parę warzywek, polewamy ketchupem i to wszystko w bułkę. A i tak później dostajemy niestrawności, albo nie smakuje tak dobrze jak myśleliśmy, a to tylko dlatego że zanim zleźał, to smakował cudnie i mamy nadzieję że dalej będzie. Dlatego morał tej opowieści jest taki, aby pójść do pizzeri i zamówić pizzę "Shb" i się delektować ledwo upieczoną pizzą samemu albo z kumplami. Fakt może być trochę rozwalona i dodatki niektóre nam nie będą smakować, ale to jest nasza pizza a nie odgrzewany kotlet.
Ale mam pompę z nagłówka tego
czw., 2011-08-18 20:09 — maxfeelAle mam pompę z nagłówka tego bloga
chodziło o to żeby
czw., 2011-08-18 21:39 — kris91chodziło o to żeby zainteresować czytających ;D