Nigdy nie pisałem nic na podrywaj.org, ale aktywnie korzystałem ze wszystkich zamieszczonych tutaj informacji. Nawet nie byłem zarejestrowany na stronie. W ostatnim czasie mam jednak ogromną ochotę podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami. Mam jedynie nadzieję, że nie zostanę zlinczowany. Uwodzić z podrywaj.org zacząłem jakiś rok temu i nie od razu były widoczne efekty. Po jakimś czasie zacząłem przemieniać się w innego - lepszego człowieka. Tak mi się wydawało.
3 miesiące temu poznałem pewną kobietę, która stała się dla mnie bardzo ważna. Nadal bardzo mi zależy, ale niestety spieprzyłem. Miałem ją dla siebie, była moja i popełniłem błąd. Straciłem ją i wiem, że już nie odzyskam, bo ona nie chce mnie już nawet widzieć. Czuję się jak wrak człowieka. Wiem, że powinienem zapomnieć i wyrywać inne. Niestety to nie jest takie proste, bo po prostu inne mnie nawet nie kręcą. Udaje mi się je poderwać, iść z nimi do łóżka, lecz cały czas widzę ją, jej twarz, cudowne ciało, przypomina mi się jej czułość i to jak całowała. I w tym momencie wszystko to, co tutaj przeczytałem nie jest nic warte.
Kręciło mnie ciągłe zmienianie kobiet, czułem się jakbym mógł podbić cały świat, ale to niestety tylko do czasu. Wierzyłem, że trzeba poznawać ciągle jakieś kobiety, nie zaprzestawać treningu i tego się trzymałem. Teraz widzę jednak, że przez to stałem się bezwartościowym człowiekiem. Kobiety nie cieszą mnie już jak dawniej, nie zaskakują. Żadna nie jest w stanie sprostać moim wymaganiom, bo te wymagania zwyczajnie są zbyt wygórowane. Teraz kiedy spieprzyłem z najcudowniejszą dziewczyną na ziemi nie boję się wyciągać wniosków. Wiem, że największe szczęście osiąga się wtedy, kiedy oddajesz się jednej osobie. I nieważne ile z nią będziesz najważniejsze jest to, by dawać z siebie wszystko, skupiać całą swą uwagę tylko na niej, bo ona wyczuje jeśli będziesz próbował obdarzyć swoim urokiem również inne kobiety. Ja tak postępowałem. Podrywałem inne kobiety, chciałem mieć wszystko a tak naprawdę ostatecznie zostałem z niczym.
Moje życie bardzo opustoszało od momentu kiedy ją straciłem. Była to prawdziwa lekcja. Wiem teraz, że posiadanie wielu pięknych kobiet nie zapewni mi tego, co mogę mieć przy jednej kochanej kobiecie.
Odpowiedzi
Wiesz, takie mam wrażenie:
śr., 2011-08-17 22:13 — monter1987Wiesz, takie mam wrażenie: wszyscy się tutaj kurwa uparli, by stac się mega PUA, że co ktory nie przejdzie, to każda ma na niego spojrzec i uśmiechnąc, a jak to zrobi, zaraz ją trzeba wyrwac, zerżnąc i pójśc dalej, co najlepsze, że połowie tutaj się tego nie udaje, wymyślają projekty, szkolenia, chuj wie co jeszcze. Ja wiem, że większośc mnie tutaj zjedzie za to co powiem, ale was, moi drodzy, zwłaszcza Ci nowi, rozczaruję: nie każda się na was obejrzy, nie każda laska, która ma chłopaka, rzuci go dla was (bo nie każdy potencjalny "rzucony" może się okazac cipą i frajerem); Tomkowi.frk, z tego co czytam w jego blogach, udało się odbic, ale to nie znaczy, że każda to zrobi. Bo jak nawet go rzuci dla któregoś z was (w co wątpię), to co, pobawisz się nią i rzucisz, jebiąc jej konkretnie w psychice, tak? Bo jakaś suka Cię rzuciła (niekoniecznie dla innego) i teraz będziesz odgrywac "maczo-kutasa"(bardziej tego drugiego), bo Twoja duma została urażona? A może to Ty byłeś tą cipą, ostatnim frajerem, panna rzuciła Cię, a teraz będziesz czuł, że możesz miec wszystkie, za pomocą jakichś akcji, projektów itd? Nagle się czujesz kozakiem po takim czymś?? Śmiac mi się z takich chce...Naprawdę, żal...
Tak na serio, Marko, te moje powyższe zapiski nie były skierowane konkretnie do Ciebie, ale naprawdę, kurwa, większośc z nas, po rzuceniu przez dziewczynę, niezależnie, czy zna tę stronę czy nie, ma konkretny cel: skrzywdzic Bogu ducha winną dziewczynę, jeśli się samemu zostało skrzywdzonym przez jakąś sucz. Nie mówię, że każdy, ale niestety, większośc. Po rozstaniu nie ma się co spinac, by szukac kolejnej, naprawdę. To żaden lek. To jest jak rana, mija czas i rana goi się sama.
Co, jak najwięcej poznac i przeruchac? W tych "akcjach", co ja tu widzę, nawet tego nie ma w większości; wiem, staracie się dobrze wypaśc, stosując "Słownik uwodziciela", zawarty na tej stronie i nie szczędzicie słów, by nikt was nie zjechał.Ale jacy z was, kurwa uwodziciele???
Wracając do Ciebie, Marko, nie spraw, by Twoje życie toczyło się tylko na poznaiu największej liczby kobiet, wiem, te moje wywody jakoś nie są zachęcające, ale zamiast specjalnego wychodzenia na miasto dla lasek, poświęc swój czas na zainteresowania, coś co lubiłeś robic, zanim poznałeś tą laskę, coś co sprawia Ci największą przyjemnośc. Kobiety, wbrew pozorom, nie są najważniejsze w naszym zyciu, są inne ważniejsze priorytety; jak znajdzie się ta odpowiednia, sam będziesz o tym wiedział, nie znajdziesz tego w odpowiedziach na forum, wtedy będziesz działał spontanicznie, tak jakbyś wcale nie potrzebował "tej lewej"<---------- Są na niej bardzo pożyteczne wskazówki, ale nie kurwa 10 przykazań!!
Postępuj w zgodzie z samym sobą i swoim sumieniem.
Tak a propo wyglądu kobiet: uroda ucieka, charakter pozostaje do końca życia.
Trzymaj się!;]
Monter1987 - pogratulować.
czw., 2011-08-18 16:16 — f3s_mkMonter1987 - pogratulować.
Ja jej nie biorę do siebie,
pon., 2011-08-22 22:26 — monter1987Ja jej nie biorę do siebie, admin to stworzył, by dac pewne wskazówki, ma sporo racji, bo zobaczyłem, ile błędów popełniałem i mam nauczkę. Arty też z sensem napisane. Ale taka jest prawda, że czasem jak poznajesz spontanicznie jakąś pannę (wychodzisz z domu w ogóle nie nastawiony na jakikolwiek podryw, czujesz, że masz na wszystko wylane), w parku, na ulicy, w sklepie, na przystanku, w bibliotece (czy w podczas wykonywania pracy- też się zdarza
), nie masz w głowie zasady trzech sekund, czy tej "lewej", tematy są, gadka się ciągnie, chcąc nie chcąc zdobyłeś jej zainteresowanie i myślisz "Węzmę od niej numer" i fakt, ona Ci go daje. Dalej to wiesz co się dzieje, mijają dwa, trzy dni dzwonisz, umawiasz się i wszystko się toczy swoim torem, Ty decydujesz, jak jej nie pasuje- cóż, trudno...
pozdro
Gracjan to przede wszystkim stworzył dla osób, które nie mają szczęścia w podrywie, a nie po to, by zakładac durne blogi o "akcjach", "projektach"n i innych pierdoletach.
Takie jest moje zdanie, kiedy ja rozwijałem te znajomości z dziewczynami, pojedynczo, nie kilkoma naraz, czułem, jakbym w ogóle nie wiedział o istnieniu tej strony, a "lewą" miał w małym palcu. Tylko ja poznawałem nie po to, by z kwiatka na kwiatek skakac, ale zobaczyc, co z tego będzie. I było...