
Witam
wiecie, piszę tego bloga po dość zjeb.... dniu. Dużo by opowiadać, ale i matka mnie wkurza i moja "Sympatia", i w ogóle wszystko.
Tak, jak w temacie napisałem, torchę się nad sobą użalam, ale no kurde.
Czytając moje "O sobie" można się dowiedzieć, że nigdy tak naprawdę nie miałem dziewczyny. Nie znaczy to oczywiście, że nie zarywałem do żadnych, o nie. Prawdę powiedziawszy mam za sobą duuużo prób, która zawsze kończyły się jednym -porażką, co zbyt optymistycznie mnie do życia dalszego nie nastawiało. Ja nie wiem, jak można mieć takiego pecha czy coś, że zawsze trafiałem na babki, które nie chciały być poderwane, przynajmniej ja to tak odbierałem.
Zdaję se spawę z tego, że nie mam poczucia własnej wartości i jestem niezbyt pewny siebie. Próbowałem z tym walczyć, ale kurczę, jak zawsze chcę iść na miasto czy cuś, a mojej mamie akurat coś odbije, to zawsze potem słyszę : Zaś się idziesz z kur.... puszczać.
To jest baaardzo deprymujące i zniechęcające.
Nawet pójdę niedługo na kurs tańca, bo liczę, że mi to pomoże.
A co do sympatii, to bez przerwy mówi mi, że jest zajęta. Co kurwa można robić tak zajmującego w wakacje???
Nie wiem, może mi odwala, może tak było napisane na górze, ale szczerze mówiąc, to nie wiem, czym se czas zająć.
Owszem, mam hobby i pasje, konkretnie wyścigi, filmy sensacyjne i motoryzację, oraz oczywiście gry, ale ile można siedzieć przed kompem, telewizorem itd
No, trochę się poużalałem i szczerze mówiąc pomogło, trochę.
W każdym, razie jeśli chodzi o nią, to się nie poddam, ale jutro se pójdę do kina sam, mam ją w dupie, jak nie chce, to nie, bez łaski. To ona traci, nie ja.
I sry jeśli niewłaściwie usytuowałem blog. Jeśli tu doczytałeś czytelniku to należy Ci się WIELKIE DZIĘKI 
Odpowiedzi
Pisz więcej blogów
śr., 2011-08-17 21:09 — Gabriel22"ale jutro se pójdę do kina
śr., 2011-08-17 21:39 — NieZwykły"ale jutro se pójdę do kina sam, mam ją w dupie, jak nie chce, to nie, bez łaski. To ona traci, nie ja." - Bardzo dobrze ,że to wiesz
Najważniejsze jest ostatnie zdanie i pamiętaj o tym
"Ja nie wiem, jak można mieć takiego pecha czy coś, że zawsze trafiałem na babki, które nie chciały być poderwane, przynajmniej ja to tak odbierałem."

-Nie dbieraj/tłumacz tego tak.! Pomyśl tak "Pfff.. Nie to nie twoja strata kochana"
Jak dla mnie zastosuj chłodnik albo P&P , troche więcej optymizmu , a jak nie to olej ją
Bardzo fajnie piszesz i masz
śr., 2011-08-17 23:48 — flaMASTERBardzo fajnie piszesz i masz fajne podejście, bo chcesz coś zmienić. Nie przejmuj się opinią innych, nawet swojej mamy. Ba, pokaż jej, że stać Cię na poderwanie dziewczyny, która nawet jej się spodoba - załóż sobie taki cel i do niego dąż, to powinno jeszcze bardziej Cię zmotywować. powodzenia, bo Ci się przyda
"konkretnie wyścigi, filmy
czw., 2011-08-18 05:52 — saverius"konkretnie wyścigi, filmy sensacyjne i motoryzację, oraz oczywiście gry"
Czyli telewizor, komputer i gazetki o autach. "Pasje" i "hobby" jak 90% "chłopaczków". Nie są to jakieś wyjebane hobby heh. No i fakt nie będą zajmujące całe wakacje, po prostu one skupiają się do siedzenia w domu, choć wzniośle napisałeś o swoich zainteresowaniach, to nie są one jakieś szczególne...
To już kolarstwo górskie jest ciekawsze...
o 9 czeka mnie 170 jebanych km...
też jeżdżę prawie codziennie,
czw., 2011-08-18 10:14 — Marcuslatinusteż jeżdżę prawie codziennie, ale kurczę juz mi się okolica znudziła, a za każdym razem staram się jechać inną trasą ;]
sytacja ze ci zle, ze sie w
czw., 2011-08-18 13:58 — Koks8sytacja ze ci zle, ze sie w rodzinie i w milosci nie ukada to nie pierwsza i nie ostatnia.
zabaw sie sam i staraj sie nie myslec o tym..
niby tylko tak sie mowi, ale wypicie glupiego piwa ze samym soba 5 przemyslenie wszystkiego pomaga.
Ale nie zapomnij o lasce , bo moze byc nieciekawie
Skąd jesteś?
czw., 2011-08-18 18:55 — DamienXSkąd jesteś?
Nie poddawaj się. Życie
czw., 2011-08-18 19:18 — HighlanderNie poddawaj się. Życie zawsze będzie chciało Ci dokopać, dlatego musisz przyjąć jak najwięcej ciosów, ale widzę, że jakoś dajesz radę
Co do tej Twojej "sympatii" to pier... ją, wyjdź sobie ze znajomymi, powygłupiaj się z kumplami to Ci dobrze zrobi
Przestaniesz myśleć o problemach.
Po pierwsze, Koks8. Muszę
czw., 2011-08-18 19:56 — MarcuslatinusPo pierwsze, Koks8. Muszę przyznać, że jak już gdzieś wychodzę "na miasto" to i tak sam, bo z mojej klasy obecnej nikt nie mieszka w naszym małym mieście tylko na jakichś zadupiach, i nie powiem, żeby zabawa samemu mi była jakaś super. Tzn czasami tak, ale nie na okrągło.
)
Np dzisiaj poszedłem do tego kina i się okazało, że mi się dni popieprzyły, to się po mieście powłóczyłem. Zagadałem do paru panienek (o godzinę, o drogę - nasze miasto jest takie dość turystyczne, więc za turystę się podać łatwo
Po drugie, Highlander. Z chęcią bym się gdzieś wyrwał ze znajomymi, ale oni albo zajęci (chociaż nie wiem, co można w wakacje robić), albo pracują, etc. I tu mówię o znajomych ze starej klasy (i Nota Bene, którzy chodzą w większości ze mną do nowej szkoły), bo w mej obecnej klasie dziewczyny są... przeciętne z nielicznymi wyjątkami, poza tym jest to jakaś taka sztuczna klasa. To też wina wychowaczyni-zołzy, że jesteśmy mało zgrani.
A, bo zaczałem o tych dziewczynach, no więc są miłe, ale nic specjalnego (ale nie UB), a chłopaków jest razem ze mną 4, z czego jeden jest dewotem, drugi sztywnym kujonem i tylko ten trzeci to pokrewna mi dusza.
Poza tym nasze miasto jest tak nudne, że brak słów.
Ale to tak w woli sprostowania.
A co do sympatii, to na razie dam se spocznij, a potem za kilka dni się zobaczy