Witam ostatnio czytając ten blog, http://www.podrywaj.org/prawie_w... Natknąłem się na punkt 10.Mówi coś do koleżanki, a potem... Obie się śmieją patrząc na Ciebie. No i zastanowiło mnie to trochę często idąc po ulicy dziewczyny w grupach tak na mnie reagują osobiście nie odbieram tego jako zainteresowania czy to tylko iluzja? Czy ma to jakieś znaczenie?
Mozliwosci jest wiele.
Moga szukac u siebie wzajemnie reakcji na twoja osobe bo same nie wiedza co myslec--> czyli sa tępe bo potrzebuja we wszystkim pomocy i nie potrafia same zdecydowac.( ale nie ma co przesadzac to tylko mijanie sie, idac ulicą).
Mogą sie bac tego ze ty im sie spodobales (np. cos w twoim wygladzie, sposobie w jakim sie ruszasz) ale przeciez jak koleżanka mysli inaczej nie chca wyjsc na te gorsze co im sie podobaja ( nie mowie o tobie) lamusy. Koleżanka moglaby pomyslec o niej, ze jest conajmniej dziwna.
Generalnie potrzebuja akceptacji.
Raczej to sa typowe psiapsiółki co sobie liża dupe wzajemnie i ich przyjazn to pic na wode-znam takie przypadki.
Generalnie wola sie przypodobac kolezance kosztem Ciebie jesli przytrafi sie im taka okazja.
Moga z ciebie zartowac, ponizac bo sa malo inteligentne a i z dobrym wychowaniem nie maja wiele wspolnego.
Nie rozumiem jak mamy ci pomóc? Marso ma wiedzieć czy im się podobasz? No chłopie, to internet jest!
Kiełbasa do góry i podchodzisz !
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Po prostu zastanawia mnie czy do takich dziewczyn nie podchodzić czy to jest bardziej zalotne, osobiście jestem dość przystojny,dobrze zbudowany, ubieram się nie najgorzej ale jednak w takim momencie nie czuje się najlepiej i cala ochota na podbicie do dziewczyny znika.