Witam panowie.
Nie myślałem, że będę kiedykolwiek musiał zakładać tu temat z prośbą o pomoc, ale jednak.
Krótkie przedstawienie - 25 lat, jeden długi związek 3 letni za sobą, kilka krótszych. Wszystkie ja kończyłem, więc nie jestem jednym z tych osób, które znalazły się na stronie z powodu "jak odzyskać byłą".
Lewą stronę dobrze znam, tak naprawdę nie miałem nigdy jakiś większych problemów z kobietami, dużo rzeczy robiłem podświadomie, ale dzięki tej stronie uzmysłowiłem sobie że to wszystko można usystematyzować, aczkolwiek parę rzeczy zaskoczyło mnie - chociażby to, że kino można swobodnie stosować od samego początku:)
Do rzeczy - jest laska, znam ją już z rok, razem studiujemy, dość dobry kontakt mam z nią od około pół roku. Typ - księżniczka, trochę mi to imponowało, a zarazem wkurwiało jej gruboskórne i egoistyczne zachowanie, więc jechałem ją bardzo ciężkimi negami. Od początku widziałem z jej strony ogromne zainteresowanie, ciągle ST, a w ostatnim czasie IOI, zagadywania, 2 razy zabrała mnie do kina, teksty typu "nie lubisz mnie?" "co się nie odzywasz", ja nic jej nie proponowałem nigdy, żadnych prób KC, nawet mimo że laska 2 razy dosłownie do zaplanowała. Powiedziałem jej, że mam nadzieję, że traktuje mnie jak kolegę bo inaczej będę musiał zakończyć znajomość, dodałem że spotykam się z kimś - co jest swoją drogą prawdą.
Gdzie więc problem? Panowie zauroczyłem się totalnie w niej - ona chyba to wyczuwa, nie mogę przestać o niej myśleć, nawet zrobiłem się zazdrosny, lecz tego mam nadzieję że nie daje po sobie poznać ALE ciągle myślę racjonalnie! dlatego nie chce mieć z nią za wiele wspólnego, to okropna kobieta, manipulatorka, zadufana w sobie damulka, a ostatnio już przegięła ze swoimi próbami wywołania we mnie zazdrości. Zapytałem ją nawet niedawno po co to wszystko, to odwróciła się i na moich oczach zaczęła podrywać jakiegoś kolesia, czym mnie tylko rozbawiła, ale ja takiego zachowania tolerować nie będę, gdyby nie zachowywała się w ten sposób już dawno miałaby fajnego faceta 
Chcę o niej zapomnieć i dlatego proszę Was o pomoc, tylko nie piszcie olej ją itp, bo próbuję to zrobić od dłuższego czasu różnymi metodami - imprezuję, podrywam kobiety, teraz z jedną jestem w związku opartym na czystym sexie, wczoraj było namiętnie i rozkosznie i co? po stosunku zacząłem myśleć o tamtej, MASAKRA JAKAŚ 
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale czy z Twoją obecną partnerką jesteś tylko dla seksu??? Jeśli nie to mnie popraw
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Tak, to właśnie napisał i to bardzo wyraźnie. Nie widzę w tym nic złego, jeśli odpowiada to obu stroną.
W jaki sposób twój wpis ma mu pomóc?
Im back...
Nie pisz głupot chcesz pomóc to pomagaj, pogawędki urządzaj sobie na privie.
"Nie myśl o niej" łatwo powiedzieć trudniej zrobić...
Nie wiem czy można to podpiąć pod "złamanie mięśnia sercowego"? Ale jeśli tak to znam dwa rozwiązania
1. Przespanie się z dziesięcioma znacznie ładniejszymi dziewczynami.
2. Pokaż jej że potrafisz to co ona (mirror) po jakimś czasie ją uwiedź, prześpij się z nią i zostaw...
To by było na tyle z tego co wiem. Ale zaznaczam że to czysta teoria. Na szczęście nigdy nie cierpiałem na tą przypadłość.
Im back...
Nie pisz głupot chcesz pomóc to pomagaj, pogawędki urządzaj sobie na privie.
Jeśli jesteś z obecną partnerką tylko dla sexu, to może powinieneś się zastanowić czy nie oczekujesz też od kobiety czegoś więcej. Jeśli się z tym zgodzisz, owa laska może być tą która Ci to da, a co do tych jej zachowań-damulka,egoistka- jak się dobrze postarasz możesz to w niej zmienić, albo chociaż przy tobie przestanie się aż tak zachowywać w dany sposób. Ale to już jest Twoja decyzja...
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Miałem bardzo podobną sytuację. To była w istocie próba sił między mną a tą ... egoistką. Rywalizacja ta dawała mi ogromną satysfakcję, gdy po raz kolejny wyciągałem asy z rękawa- jej mina była po prostu rozbrajająca. Wynik tej próby to 1:1. Na początku robiłem co chciałem i było super - KC, FC itd. Potem to się trochę popsuło, gdy próbowałem ją sobie podporządkować. Stwierdziła- zostańmy przyjaciółmi. Moja reakcja była podręcznikowa więc się rozstaliśmy. Naprawdę współczuję jej przyszłemu facetowi (o ile princessa w ogóle takiego znajdzie i przed 40 nie będzie brała tego co się nawinie). Jeśli kobieta jest z tych jak to mówisz damulek co wyżej srają niż dupę mają to odpuść ją sobie
Szkoda nerwów. Rozwiązanie jest proste- przeleć ją skoro nie możesz przestać o niej myśleć. Na koniec kawał-
Ojciec z synem rozwiązują krzyżówkę. Syn pyta ojca- otwór kobiety na P?
ojciec- poziomo czy pionowo?
syn- poziomo
ojciec- to będzie pysk
Puc3K chyba trafiłeś idealnie z opisem tej kobiety, ona z tego co mi wiadomo od 2-3 lat nikogo nie miała, a myśl - współczuję jej przyszłemu facetowi od dawna chodzi mi po głowie, dlatego ja nie chce być tym facetem. Trochę podporządkowałem ją, ale wiem że to kropla w morzu i że w każdej chwili może sytuacja odmienić się, musiałbym duuużo czasu i energii na to poświęcić, efekt nieznany, a czas ten mogę lepiej wykorzystać.
Co do pytań poprzedników - stwierdziłem, że dobrym rozwiązaniem będzie się przespać z kimś, że to mi pomoże zapomnieć, szczególnie, że laska z która sypiam jest obiektywnie patrząc duuuużo sexowniejsza (HB9 jak nic w stosunku do tamtej HB6-7). A zasady też jasno określiliśmy, to nie jest tak że ją dymam od tak sobie, powiedziałem jej wyraźnie, że nic jej nie mogę obiecać i może być sytuacja, że dziś się kochamy, a jutro już się nie zobaczymy, dostałem odpowiedź - "jestem dorosła wiem co robię, nikogo do niczego nie będę zmuszała", myślę że to uczciwy układ ...
Old napisał: "Nie wiem czy można to podpiąć pod "złamanie mięśnia sercowego" - chyba tak, ale dysponujemy jeszcze 2 innymi organami poza sercem, którymi należy się kierować - mózgiem i penisem
Widzicie ja jestem w pełni tego świadomy. a mimo to nie daję sobie rady, schudłem ze 2 kg i ciężko sypiam ...
tez bylem zauroczony podobnym typem dziewczyny lecz przeszlo mi bo zaczelem zwyczajnie podrywac inne pare razy KC przy niej z inna jej zazdrosc itp ale dalem rade a teraz gdy wyszedlem z tego jestesmy znajomymi do lozka
up