Witam wszystkich
Takie małe pytanie
Dzwoni do mnie dupa w sobote i mówi mi, że chce jechać na zabawę z koleżankami
1- Co byś jej odpowiedział ?
Ja jej powiedziałem, że zna moje zasady i jak pojedzie sama na zabawę to łamie zasadę szczerość i szacunek i powiedziałem niech robi co chce.Nie pojechała na tą imprezę ale ja też nie pojechałem do miej umówiłem się z kumplem na browar
teraz drugie pytanko
2- Jak to powinno wyglądać
Dupa mówi że chce sama jechać na zabawę czyli co jak jej ufasz to puszczasz ? tak?. Bo ja sobie pomyslałem w tamtym momencie tak
-Kurwa widocznie coś się psuje, chce jechać sama pewnie szuka kogoś lepszego-
Ale niczego jej nie będę zabraniał bo nie jestem jej tatą i to ona wybrała. Mam zasady i się ich trzymam, siedziała w domu sama
Co wy o tym sadzicie, potrzebne mi odp. na dwa pytania wyżej ?
wiesz takie tematy powinno zaczynac sie na poczatku "zwiazku"..
musi byc zajebisty raport
musi byc zajebista kalibracja
musza byc zajebiste zasady ustalone
panienka musi od poczatku wiedziec co lubisz czego nie/ co oczekujesz czego nie oczekujesz itp..
i nie. Ona nie zlamala zasady szczerosci czy szacunku... w koncu ona Ci o tym powiedziala, ze "chce" isc ..nie stawila Cie przed faktem dokonanym...
szczerosc, zaufanie, szacunek - o tym sie mowi na samym poczatku...(to fundamenty, ale mozna rozwinac na wiele aspektow - WSPOLNE ZASADY)
pannie nalezy mowic swoje zdanie na samym poczatku, aby w trakcie zwiazku nie bylo juz tego i wszystko trzymalo sie kupy..
panna mowi Ci ze chce jechac... widzisz jakbys to dobrze rozegral (na poczatku bycia ze soba przy poznawaniu sie) to najlepszy bylby tekst
"moje zdanie na ten temat znasz, ale nie bede Cie do niczego przekonywal"
po takim tekscie panna glupieje.. bo z jednej strony nie zabraniasz a z drugiej ona tak naprawde nie wie czego ma sie spodziewac..idac na ta impreze...
ja tak zazwyczaj mowilem, lecz w moim wypadku wszystko na poczatku bylo ustalone...
ale tak naprawde trzeba miec wyjebane bo jak laska bedzie w chuja leciala to nawet przed Twoim nosem.. takze no..jesli ona jednak pojdzie to Ty kurwa tez sobie gdzies idz i baw sie dobrze:)
a na przyszlosc uzywaj tego tekstu co pogrubilem
Zasady portalu
gdybym nie miał żadnych planów na wieczór to bym powiedział ok jedz tak jak powiedział Sneakers na początku trzeba ustalić jakieś zasady ja pannie daje zaufanie i wie czego może się spodziewać jeśli sprawi że go stracę i tego samego oczekuję od niej chcę iść na piwo z kolegami to idę nie wyobrażam sobie żebym nie poszedł bo ona jest zazdrosna i mi nie ufa zaufanie to podstawa jak go niema to przynajmniej dla mnie związek sensu niema
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
Napraw se głowę bo myślenie masz tragiczne. Chcę niech jedzie, chyba że robi to codziennie kosztem związku. Ja też od czasu do czasu wolałbym sam się pobawić, bez dziewczyny.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Rozumiem, że ustaliłeś wcześniej zasady, że osobno na imprezy nie chodzicie i teraz się ich trzymasz - teoretycznie ok. Piszę teoretycznie, bo to bardzo głupia zasada i tylko sobie ją szkodzisz. Może teraz laska jest wpatrzona w Ciebie i się temu podporządkuje, ale obstawiam, że za jakiś czas przestanie jej się to podobać, tym bardziej jak koleżanki ją na imprezy namawiają, zaczną jej truć, że jest uzależniona od Ciebie itd. Już pomijam to, że Ty idziesz sobie z kumplem na piwo, a ona nie może iść na imprezę... Dziwi mnie , że ona została w domu. Czy naprawdę związek ma się opierać na pozwalaniu/zabranianiu? Niby piszesz, że niczego jej nie zabraniasz, ale Twoje zasady właśnie na zabranianiu polegają i są oznaką Twojej zazdrości (a zazdrość to słabość). Wyjście samemu od czasu do czasu wyjdzie Wam na zdrowie. Jak będzie szukała innego, to znajdzie go obojętnie gdzie, nie tylko na dyskotece. I nie, to, że chce iść sama na dyskotekę nie oznacza, że coś się w związku psuje.
zielu18 nie chce Ci się nigdy samemu na imprezę wyjść?
www.solidgate.pl
Nigdy nie miałem takiego problemu, wychodzę z założenia, że jeżeli chce Cie zdradzić.
To zrobi to w pokoju obok,gdy Ty będziesz oglądał mecz w telewizji.
Jeżeli chce wyjść z koleżankami, na miasto to why nie? Potańczyć, pobawić się, napić drinka i poplotkować o chłopakach. Taki babski wieczór.
Powinna wiedzieć, co wypada a co nie i gdzie są granice.
Raz mi się tylko zdarzyła nie miła sytuacja... Teraz tylko proszę kogoś, by zwracał uwagę na napoje, może to być inna koleżanka,ona wtedy nie powinna pić, najlepiej kierowca.
Takim zachowaniem sprawiasz wrażenie kogoś kto nie zna swojej wartości (laska obiera to tak - nie puszcze jej na balety bo na pewno będzie tam wiele lepszych gości ode mnie).
Jeśli znasz swoja wartość to nie martwisz się tym że znajdzie kogoś innego, bo nie ma lepszego od Ciebie.
Takim zachowaniem zakładasz niewidzialną obrożę i po pewnym czasie laska zacznie pragnąć wolności,a co to oznacza pewnie się domyślasz.
Jeśli dziewczyna zadzwoniła do ciebie tuż przed wyjazdem to jeszcze możesz to naprawić, jeśli dzwoniła wcześniej (na etapie planowania) to zjebałeś i lepiej nie poruszaj tego tematu.
High five
Dil właśnie mam tak, że cały czas bym chciała sam no ale nie mogę i to mnie trochę ogranicza a nie che za mocno odpierdalać
Na początku jej powiedziałem, że nie che żebyśmy się ograniczali więc nie potrzebnie się tym przejmuję ja jej ufam ona też
Barney1987 zadzwoniła do mnie w sobotę po południ gdzieś tak o 16 a na 19 byliśmy umówieni
Sneakers dzięki dużo mi pomogłeś
twoje zachowanie jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
nie jesteś świadomy swojej wartości? nie wiesz że jesteś dla niej najlepszym wyborem?
jeśli tego nie wiesz to cię i tak zostawi, a zabraniając jej wyjścia przyspieszasz proces.
poza tym, ja wychodzę gdzie chcę jeśli mam ochotę. nie mogę oczekiwać od mojej panny że ona będzie z czegokolwiek rezygnować kiedy ja się bawię.
zaufanie podstawą udanego związku.
pzdr
No na początku związku mówiłeś że nie chcesz żebyście się ograniczali no a ty własnie to robisz.Będziesz chciał gdzieś wyjść to panna Ci to wypomni;D
www.solidgate.pl
Dobra chłopaki umówię się z nią dziś na spotkanie i powiem, było mówione na początku żebyśmy się nie ograniczali więc jej powiem że jak chce to oczywiście niech jedzie na kolejną zabawę z dziewczynami
No ale niech mi powie o tym wcześniej a nie 3 godziny przed naszym spotkaniem
I jeszcze jedno pytanko
Jak się wybieram na imprezę za znajomymi to powonieniem jej zadzwonić i o tym powiedzieć, że jadę z nimi na imprezę czy nie ?
zwykły dzień środa chłopaki wpadają i mnie zabierają na imprezę to chyba nie powinna nic mieć do mnie, że jej o tym nie powiedziałem
??
"1- Co byś jej odpowiedział ?"
Baw się dobrze - bez podtekstów, bez ironizowania, bez żalu, bo po prostu tego nie czuje. O wiele lepiej zawsze się czułem, gdy dziewczyna mi OZNAJMIAŁA, że idzie się pobawić, niż PYTAŁA czy może iść. Pierwsze sugeruje, że jest normalna, ma poukładane w głowie i zrobi to co będzie uważała za słuszne, sytuacja druga kojarzy mi się z uzależnieniem tudzież niedojrzałością.
"2- Jak to powinno wyglądać"
Jeśli związek buduje się na zaufaniu, szczerości i szacunku, to czemu jej "nie puścić"? Co jest złego w zabawie? Każdy ma prawo do niej. To bardzo dobrze, gdy ludzie nie duszą się ze sobą, nie trzymają w klatkach i spotykają się z różnymi ludźmi.
"Jak się wybieram na imprezę za znajomymi to powonieniem jej zadzwonić i o tym powiedzieć, że jadę z nimi na imprezę czy nie ?"
Jeśli się nie umawialiście na ten dzień i żyjecie w miarę normalnym związku, to po co? Czy ktokolwiek posiada monopol na nasze myśli i czas?
"zwykły dzień środa chłopaki wpadają i mnie zabierają na imprezę to chyba nie powinna nic mieć do mnie, że jej o tym nie powiedziałem"
Jeśli koniecznie chcesz jej to powiedzieć, bo czujesz taką potrzebę, to musisz rzeczywiście CZUĆ *JAK* chcesz to powiedzieć, ludzie czasami nie rozumieją, że nie liczy się, co mówią tylko jak zostanie to odebrane, jesteś odpowiedzialny (coś czego wiele ludzi niestety nie rozumie) za swoje słowa.
Chyba robię się stary i miękki...
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.