Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Styl Życia, a nasza wewnętrzna potrzeba...

Styl Życia, a nasza wewnętrzna potrzeba...

Tytułem wstępu:

Długo się zastanawiałem nad tym blogiem, po kilku nieudanych próbach, w ciągłym zasiadaniu i próbowaniu napisania go, w końcu się udało, odniosłem można rzec zwycięstwo, przełamałem się napisałem, chodź miałem co do tego duże wątpliwości...

W dzisiejszym być może ostatnim blogu na tej stronie, chciałbym podzielić się z wami moimi pewnymi przemyśleniami oraz spostrzeżeniami. Zapewne każdy z was na początku swych przygód z uwodzeniem czytał poradniki, bądź coś w tym stylu na temat poprawienia swojej pewności siebie, itp... . Również zapewne spotkaliście się z NLP, dzięki któremu można zwiększyć swoją pewność siebie, oraz z wieloma innymi metodami. Ja natomiast chcę napisać o czymś, z czym prawdopodbnie nie spotkaliście się w źadnej książce ani żadnym poradniku... Dużo osób uwarza iż ich tryb życia jest wystarczający taki jaki prowadzą...

Zadaj sobie te pytania:

Jak się czuje rano kiedy wstaje?
Co robię?
Czy napewno chcę się poświęcić i coś zmienić?
Czy oby to wyjdzie na dobre?

No cóż nikt nic prócz czasu nie straci ,a może jedynie zyskać, dużo zyskać.
Teraz opiszę dwa przypadki i odpowiedz sobie do którego jest Ci bliżej.

Pierwszy Przypadek:
Godzina 11-12 Jasio wstaje, jest jeszcze trochę zmęczony, nie wie z jakiej przyczyny przecież spał 11 godzin. Mówi sobie dobra jeszcze 5minut poleżę. Wstaję czuję narastający głud, więc idzie do kuchni robi sobie śniadanie. Wiecie sałatka, kanapki z ulubioną szynką, na to pomidor, ogórek. Nie je z rodziną( jeżeli z nią mieszka), bierze to co zrobił do pokoju włancza kompa, przegląda takie strony jak: nk, facebook, podrywaj.org patrzy czy jest jakiś nowy wpis na głównej jak nie ma to wyłancza chwilę siedzi odpala muzykę, nudzi się przypomina mu się że zapomniał o gadu, to je włancza ustawia status dostępny z nadzieją, iż ktoś napisze, ale tak naprawdę każdy ma go głęboko gdzieś... Po 10 minutach włancza jakąs swoją zajebistą gierkę i napierdala kilka godzin. W końcu, słyszy głos Matki, która go woła po obiad. Również bierze obiad do swojego pokoju wpierdziela, widzi syf w okół kompa, ale co tam sprzątnę jutro rano. Przychodzi mu na myśl żeby zadzwonić do kumpla i wypaść gdzieś na miasto, może coś uwiedzie. Kumpel oczywiście nie ma nic przeciwko. Wychodzą godzina powiedzmy 17. Wraca do domu co prawda ma powiedzmy dwa nowe numery w swojej książce telefonicznej, myśli jea fajnie będę miał co robić przez kolejne kolejne dni. Godzina 21 znowu wbija na kompa siedzi, gra/ słucha muzyki i Bóg go wie co jeszcze robi. I tak dzień się powtarza, spotyka się z dziewczynami, zalicza KC i FC. Ale i tak czuje niedosyt z życia wie, że czegoś mu brakuje, albo nie wie nie zdaje sobie sprawy z tego, wydaje mu się że wszystko jest w najlepszym porządku.

Drugi Przypadek:
Godzina 9 Jasio się budzi, jest rześki, wie że co za długo to nie zdrowo. Wskakuje w jakieś dresy, wypierdala pobiegać. Wychodzi z domu godzina 9.10. wraca o 11. Przychodzi cały spocony, że tak można powiedzieć wyjebany. Ale wie że to tylko na chwile, idzie coś zjeść. Później siada na godzinkę na kompa, zobaczyć co się dzieje w świecie, oglądnąć podrywaj.org co nowego tam słychać, może ktoś opisał coś nowego intrygującego. Czuje narastającą energie, czuje jak jego siły stracone w biegu powracają z podwójną siłą. Na kompie jeszcze tylko ściąga jakąś nowość z filmów żeby obejrzeć z Kobietą. Zostawia kompa idzie po kumpla i idą na siłkę, idą pogadać, zrobić coś dla siebie. Na siłce spogląda na plan treningowy co ma dzisiaj robić. Napierdziela daje po dupie mięśniom. Wraca do domu, bierze prysznic i znowu czuje całkowitą satysfakcję jego energia znowu się zwiększa, cieszy się tym co robi, wie że nie marnuje czasu. Później wychodzi ze znajomymi na dwór wraca, z Kobietą lub sam zależy, różnie to bywa...

W tych dwóch fragmentach chciałem i sądzę iż udało mi się przekazać, że styl życia jaki prowadzimi jest bardzo wpływowy dla nas samych, przecież w tym wszystkim nie chodzi tylko o uwodzenie, bo pierwszy Jasio jak i drugi też uwodzą, tylko że pierwszy nie czerpie tej pozytywnej energii z życia wie że czegoś mu brakuje. Warto dodać, że dzięki prawie codziennemu treningowi jesteśmy w stanie nauczyć się systematyczności, co również jest bardzo ważnym aspektem w życiu.

Ale ktoś zaraz zarzuci, że nie mam w pobliżu siłowni albo nie chce wydawać kasy, tak naprawdę starczą 2 hantelki, i to co masz w domu żeby wyćwiczyć praktycznie każdą partię mięśni. Wystarczy trochę kreatywności i pomysłowości a zrobisz to co trzeba. W końcu Polak potrafi.

Drugie pytanie jakie może paść to co ma pewność siebie do tego co napisałem, a ma się i to ma się dużo, może to że nie jesteśmy pewni siebie, leży w braku energii braku chęci, a nie w głowie. W skrócie jeżeli będziesz miał większą energię, będziesz chciał osiągnąć więcej, będziesz to robił w zdwojonej sile i będziesz czerpał z tego niesamowitą niepowtarzalną siłę, której być może jest Ci brak.

Ktoś może powiedzieć, że trenuje w klubie, np. Piłkę nożną. OK ja też trenuję i jak wracam z treningu 3 razy w tygodniu, to jeden trening się zdąży, w którym dostanę po dupie ostro tak jak właśnie chcę a 2 treningi są można to rzec luźniejsze pod tym względem.

Dodając nawiasem po pierwszych paru dniach możemy mieć zakwasy, ale przecież o to też chodzi, musimy to czuć, że coś z sobą robimy.

3Majcie się. Pozdrawiam Hubert.

Ps. Nie zapominajcie o szczegółach to właśnie dzięki nim życie staję się piękniejsze, dzięki samemu uwodzeniu nie będziemy szczęśliwi, sam proces uwodzenia również nam nie wystarczy. Nie wiem czy wszystko ująłem to co chciałem, sami wiecie jak to jest zazwyczaj połowa tego ucieka.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Fan

Hubert dobry wpis dla mnie.

Hubert dobry wpis dla mnie. Wszystko jest w "P.S". Uwodzenie to tylko cząstka, niewielki kawałek.