Cześć wszystkim 
Pytanie może być trochę inne niż pozostałe, ale w sumie bardzo związane z tematyką strony.
Tak się właśnie składa, że zdaję dzisiaj egzamin na prawko. Instruktor powiedział, że jeśli egzaminator mnie polubi to będzie mi dużo łatwiej zdać. O ile wiem jak postępować gdy będzie egzaminowała mnie kobieta, o tyle nie wiem jaką postawę przyjąć przy egzaminatorze. Dodam, że nie chce go uwodzić!
Po prostu dobra komunikacja między personalna oraz porozumienie z egzaminatorem może pomóc, tylko że niektórzy to naprawdę nadęte i niemiłe typy.
Może doradzi mi osoba, która miała takie doświadczenie. Wielkie dzięki.
Grzeczny, kulturalny ale bez włażenia w dupę, no i nie pokaż że się go boisz. Pewny siebie ale nie cwaniak. Nie nawiążesz z nim przyjaźni, nie skupiaj się na nim tylko na egzaminie, powodzenia.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Jeżeli nie umiesz jeździć to nic ci nie pomoże
ale skoro zadajesz tutaj takie pytanie to postaram sie odpowiedziec:
wyjdź uśmiechniety
wyprostowany
utrzymuj kontakt wzrokowy
podaj rękę i mocno uściśnij
To wszystko reszta to umiejętności
Napomknij mimochodem że dobrze klepiesz minetę, umiesz gotować i masz hajs. A potem zapytaj czy ma córkę na wydaniu.
Dzięki Maleone, widać, że twoje odpowiedzi są na poziomie.
A tak serio, nie jeżdżę źle, po prostu ciągle słyszę ilu moich znajomych egzaminatorzy oblewają za nic i chcę sobie ułatwić zadanie. Spadam na egzamin, cześć
Nothing is impossible.
Napisz potem czy zdałeś
powodzenia^^
Ja jak zdawałem to trafiła mi się babka , jak drugi egzaminator zobaczył że jestem w krótkich spodenkach i w zwykłej koszulce to dostałem taki opierdol i powiedział że teraz mam 50% mniej na zdanie .
Pogadankę miałem 10min przed wejściem do samochodu nie wiedziałem że to takie ważne pff.
Ale za to Pani egzaminatorka powiedziała " Co tam że w krótkich spodenkach patrz jaki przystojny jest"
- wtedy to się dopiero zdziwiłem .
Ps. Mniejsza o to że nie zdałem za pierwszym razem , z moje winy .
Napisz czy zdałeś xD
"drugi egzaminator zobaczył że jestem w krótkich spodenkach i w zwykłej koszulce to dostałem taki opierdol" a co to za znaczenie ma, bo nie ogarniam, trzeba być ubranym w garnitur czy jak?
Zdanie/Niezdanie zależy od tego czy umiesz jeździć więc nie ma się co zastanawiać jak się zachowywać.
Masz się normalnie zachowywać, potraktuj to jak kolejną godzinę jazd i przede wszystkim trzymaj nerwy na wodzy żeby Cię nie zjadły. Trasę przejeździłeś pewnie kilkanaście razy więc nie ma się czego bać.
Rób co każe egzaminator, bądź pewny siebie.
Kokoskop wszystko napisał, ja tylko: powodzenia.
Napisz czy zdałeś
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ja juz mam na swoim koncie kilka egzaminów i egzaminatorzy to ku**. Umilanie nic nie da. A znacie jakies metody na zmniejszenie stresu?
Tabletki na uspokojenie ^^
Podobno, batonik czekoladowy z orzechami, np. snickers
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"Ja juz mam na swoim koncie kilka egzaminów i egzaminatorzy to ku**. Umilanie nic nie da. A znacie jakies metody na zmniejszenie stresu?"
stres się bierze z negatywnego myślenia, oraz ZAWSZE ale to ZAWSZE ze spiętej postawy ciała. Rozjeb się jak makgajwer na kanapie i spróbuj się stresować. Ni chuja! Dlatego pamiętaj o postawie ciała, o myślach, a emocje pójdą za twoimi procesami myślowymi
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Spróbuj stresując się rozjebać się na kanapie na totalnym luzie-nic to nie da
www.solidgate.pl
Według niego miałem przyjść w garniaku , normalnie to bym po prostu odpyskował .
Ale to w końcu egzaminator więc wolałem przytaknąć ...
Yarik mam ten sam problem xD
Przede wszystkim musisz być pewny siebie, ale nie cwaniak. Kulturalnie się zachowuj i jak ktoś już pisał musisz łapać kontakt wzrokowy.
Jak ja zdawałem egzamin to capnęło mnie czerwone światło, a ludzie byli na pasach i padało (więc mogli wyskoczyć na pasy) więc ostro zahamowałem, a egzaminator na mnie z ryjem co ja robie, przecież mogłem przejechać jak mi tak światło się zmieniło i ktoś mógł mi wjechać w tył auta, a ja do niego spokojnym głosem: 'wolałem się zatrzymać bo zdrowie i życie człowieka jest ważniejsze od samochodu' - już nic po tym nie powiedział. Po podjechaniu na plac coś tam gadał, ale pozytywny