Siema
Z reguły jestem facetem, który nie owija w bawełnę i mówi to co myśli(chociaż czasami musze sie ograniczać bo mam naprawdę drażniące docinki). W przeciągu tego dnia gadalem z 2 dziewczynami.
Jednej cos całkiem nieświadomie powiedziałem, na co ona, ze troche to nie na miejscu, wiec z racji tego, ze umiem sie zachowac bo to ze zeczywiscie było głupie, przeprosilem. Odpowiedziała, ze na prawdę nie mam za co przepraszać bo mowie co mysle i to sie ceni.
Druga z kolei wszystko bierze do siebie i mówi, ze robi sie jej przykro jak cos palne co mimo wszystko ja uważam za słuszne. Mowie jej żeby jednak nie brała wszystkiego do siebie, na co ona, ze moze i wyglada na twarda ale tak naprawdę jest wrażliwa. I o.
Jak wy to postrzegacie, walić prosto z mostu i mówić wszytsko o wszystkim czy jednak grysc sie za język czując sie kiepsko w związku z tym?
Wiesz... Jednak lepiej się w pewnych momentach powstrzymać... ale, to wtedy, gdy wiesz, że nic nie zmieni co powiesz, a może to "zranić kobietę..." tak po prostu, bo masz taki kaprys... wiesz mi się wydaje, że czasami lepiej jest milczeć... ale mówię tu o skrajnych przypadkach... nie znam Cię, i nie wiem, na ile "mówisz co myślisz..." Jeżeli chodzi o podryw, to z mojego doświadczenia "mówienie co myślę" jest bardzo wskazane w granicach zdrowego rozsądku, bo mimo to,że wielu osobom, dziewczyną się to nie podoba, to jednak postrzegają Cię za szczerego człowieka, który nie ukrywa niczego i nie chce ich oszukać...
Dlatego Ja jestem na TAK...
Ps. mogę się mylić, ale takie jest moje zdanie... Pozdrawiam.
Poznajac dziewczynę nie mowie jej: ty patrz, pryszcze Ci Wyskoczyly. Nie o taka bezposredniosc mi chodzi. Raczej o podsumowanie jej zachowań. Dokładniej? Panna spotyka sie z drugim typem, który ewidentnie kolo niej skacze, podwozi, zawozi, kupuje pierdoły, stawia drinki itd. O wszystkim wiem i mowie jej szczerze, ze jest zwyczajna manipulantka i albo w te albo we wte. Słowo manipulantka bardzo dobrze przyswoila i zamieniła odrazu na "jestem zła osoba" ^^
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
moim zdaniem jest roznica miedzy chamem a tym co mowi co mysli... ZALEZY JAK MOWISZ.. musisz uzywac odpowiednich slow..
np jestes z laska w sklepie i ona chcesz abys jej doradzil.
dziewczyna: "jak wygladam?" (mierzac ciuch)
Ty (mowisz co myslisz): "chujowo/brzydko wygladasz/zle wygladasz"
dziewczyna: wtf..o.O ?
sytuacja nr 2
dziewczyna: "jak wygladam?" (mierzac ciuch)
Ty : "to akurat Ci nie pasuje, mysle ze w tym bedzie ci lepiej"
dziewczyna: aha ok spoko:) (usmiech)
i kurwa kazdy zadowolony. jest roznica? jest.. mowisz co myslisz a jednoczesnie ona nie jest dotknieta tym.
Zasady portalu
I znów to samo
nie o to mi chodzi, mowisz to co myslisz lecz na pograniczu. Ona rzuci tekstem typu... Ale mam dzisiaj brzydkie włosy. Zapewne oczekując odpowiedzi alez skąd, bardzo ładne itd. Ja natomiast mowie: skoro tak twierdzisz. I czy do jest do przyjęcia czy raczej powininem BARDZO nad sobą popracować, a moze tylko toche
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
z tymi wlosami to jak laska by mi focha jebnela (bo w koncu wychodzi na to ze sie przekomaszasz z laska) to pocalowalbym taka w dupe
poza tym pamietaj NEGUJESZ tylko laski zbyt pewne siebie... bo te z niska samoocena i co sa niesmiale to tylko pograzysz jeszcze bardziej w kompleksy..- stad ten Twoj "problem" z nimi
nie chodzi aby jej slodzic...ja np z tymi wlosami powiedzialbym "nie wiem nie znam sie na wlosach" wymijajaco i obojetnie
no trzeba byc kreatywnym i dobrze dobierac slowa
Zasady portalu
Do "Capriciosa" w takim razie, jak najbardziej "mów co myślisz..."
...do Sneakers ...masz rację... wielu zapomina o tym,że najprostsze czynności, najzwyklejsze chwile z kobietą można popsuć, nie myśląc co się mówi... punkt się należy... Pozdrawiam.
Wiec trzeba umiec dość finezyjnie chodzić po linie
spróbuje wiec jutro w stosunku do tej panny byc milczy niż zwykle. Swoją droga badzo dziwna jest ta dziewczyna i stanowi nie lada wyzwanie.
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
Skoro ona tak mówi... to się z nią zgadzaj z uśmiechem na twarzy, odechce się jej... a swoją drogą, to ona mówi "Ale mam dzisiaj brzydkie włosy.", tłumacząc to z wenusjańskiego, na mariański, to mówi, "Za mało komplementów dostałam dzisiaj od Ciebie" ;-P
To tylko przykład, ale widzę, ze praktyka i jeszcze wiecej praktyki, do tego życie weryfikuje cała teorie z tej strony.
GDP:
"Masz dążyć do seksu. Związek jest skutkiem ubocznym tego co wydarzyło się zanim powstał. Nigdy odwrotnie!"
Kobieta się nie przeprasza, a jeśli walisz takie teksty jak z tymi włosami to nie widzę w tym nic chamskiego.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
ohooo. aleeeeee wykrzyknikow....
chyba ktos tu troche wlosow powyrywal byle tylko dac do zrozumienia, ze jedna z najbardziej pozadanych i niedocenianych zarazem cech jest szczerosc oraz umiejetnosc wyrazania swoich mysli bez patrzenia na to czy sie komus to podoba czy nie.
macie tu piekny przyklad tego jak wazne jest dla kobiety to na ile facet jest przywiazany do programu spolecznego. nasza faworytka gotowa jest nawet CAPS LOCK wlaczyc by Wam to ladnie zasugerowac. toz to skarb
Czyżby logicznie myśląca inteligenta kobieta czy to ja wciąż jestem na haju?
Podobają mi się Twoje wpisy, jakiekolwiek są Twoje powody aby pomagać użytkownikom tej strony - niczego nie zmieniaj ;P
Dodam jeszcze ze warto też "myśleć jak/co sie mówi", ale nie kazdy to pewnie zrozumie.
CZYTANIE I BIEGANIE
Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...
"oddany facet, nie zakochany głupiec"
Mów jak chcesz i jak ci pasuje w danej chwili.
Styla DavidaX jest zajebisty:) Nie boi się mówić tego co myśli bo ,a kobietka poczuje się dotknięta.
Szczerze mi ludzie czasem zwracali uwagę jak byłem z nimi na imprezie, ale jakoś dzięki mnie kobietą zajebiście się bawiło, i mnie potem zapraszały, choć wcześniej z uśmiechem wszyscy mówili:Daniel to może nie przychodź na następną imprezę/spotkanie z nami oczywiście z uśmiechem to było wypowiadane.
Jak za dużo nawijam o seksie/tematy seksualne to jak by mi zwrócili uwagę to mówię"jestem facetem:)".I gadamy dalej.
Ramę trzymasz i mówisz co myślisz najlepsze co można robić.
Tylko, że DavidX wyrywał same szmule i kurwy z barów myśle ze na nim nie ma co sie wzorować. Pamietaj ze on mieszka w innym kraju tam jest inny social w ogole. Tez jestem typem czlowieka ktory czasami powie za duzo chociaz czasami jednak wolałbym sie ugryźć za język i pewnych rzeczy nie powiedzieć aby nie zaszkodzić samemu sobie.
Powiem tak to zależy od osoby ale w sprawach które ona coś skopie,zrobi coś źle albo będzie wredna i zołzowata nie przejmuj się tylko od razu mów co ci się nie podoba i karaj...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"