Cześć. TO mój pierwszy post na tym forum, mam nadzieje że pomożecie mi z moim problemem. Tydzień temu w sobotę poznałem pewną dziewczynę. Zacząłem podryw, taniec, delikatnie obmacywanie podczas tańca i nadszedł czas pocałunku i moim zdaniem było wszystko ok, nie był to pocałunek francuski(z języczkiem). Po jakimś czasie znowu zacząłem z nią tańczyć, docisnąłem do ściany(rzecz jasna delikatnie) i pocałowałem ale tym razem chciałem z języczkiem i chyba byłem zbyt nachalny. Pobawiłem się z innymi dziewczynami a ona zaczęła gadać ze swoim byłym chłopakiem(był to bardzo dawno temu), nie chciałem jej odpuścić, zatańczyłem znów i ewidentnie nie chciała ze mną tańczyć tak jak wcześniej i szybko mi uciekła. Zrozumiałem o co chodzi. Ale po jakimś czasie zobaczyłem, że wygląda przez okno, była wcześniej z koleżanką ale sobie poszła i ja zająłem jej miejsce. Zacząłem z nią gadać i dowiedziałem się, że niedawno skończyła dwu letni związek(nie z tym chłopakiem co pisałem wcześniej) i że nie ma ochoty pakować się w nowy. Ja również nie miałem ochoty mieć znowu dziewczyny wolałem poszaleć spokojnie bez zmartwień, że kogoś zdradzam. Powiedziałem jej o tym i gadaliśmy sobie znowu, żartowałem było fajnie. Pod koniec już nie miałem o czym rozmawiać więc powiedziałem żeby powiedziała coś o sobie, ona na to że nie wie co, to palnąłem ze może być nawet muzyka jaką słuchasz, chce się czegoś dowiedzieć o Tobie. Ewidentnie dałem jej sygnał, że jednak interesuje się nią na dłuższą metę. Jej koleżanka przerwała nam rozmowę, później na koniec imprezy powiedziałem ze chętnie się z nią spotkam jeszcze raz, poimprezujemy razem i powiedziała, że spoko i nawet dowiedziałem się, gdzie będzie imprezować w następnym tygodniu. W niedziele wieczorem napisałem do niej na fejsie, że popełniłem fopa zapomniałem spytać o nr telefony (co jest prawdą) Odpowiedziała "czemu fopa???
nie no przeciez ja Ci od razu powiedzialam ze nie szukam nikogo wiec to nie bylo fopa...;p" Ja oczywiście pisałem, że mam taki samo.
Na dziewczynie trochę mi zależy niekoniecznie, żeby była moją dziewczyną, tylko żebym częściej się z nią spotykał, imprezował, fajnie mi się z nią rozmawiało, tańczyło to dlatego no i mieszka niedaleko mnie.
Mam zamiar wybrać się w sobotę tam gdzie ona i się z nią znowu spotkać. chciałbym z nią fajnie się pobawić ale również liczę na coś więcej, nie mam na myśli związku czy seksu. Może uda mi się zabawić ją palcem, a ona mi się odwdzięczy.
PS po jakimś czasie po nieudanym pocałunku "francuskim" spytałem czy nadal jest zainteresowana moją osobą? ona "fajnie było ale wiesz...".
Na następnej imprezie chłodnik + zabawiaj się z jej koleżankami. Wzbudzisz tym zazdrość i jeżeli rzeczywiście jest zainteresowana to będzie o Cb zazdrosna
Raczej to nic nie da bo przeciwieństwie do poprzedniej imprezy gdzie było ponad 20 osób, ta będzie w klubie gdzie będzie naprawdę dużo osób i jeżeli nie zaangażuje spotkanie to wątpię żebyśmy się spotkali. Teraz jest chłodnik nie kontaktuje się z nią. Moim zdaniem powinienem jednak jeszcze trochę bardziej wzbudzić w niej zainteresowanie mną. Aktualnie ma do mnie podejście jak do chłopaka na jedną imprezę.
Ogoniasty, nie przesadzaj. Jeśłi masz dobry raport, to dasz radę - Social i zabawa z innymi laskami zrobią swoje.
Nie bubaj. I nie zamartwiaj się.
Jedno ważne: ćwicz odbijanie ST na innych, bo jak widzę to zupełnie CI to nie wyszło. Polecam odstawienie FB podczas podrywu i wyciągania numeru - nie odbiłeś. Jednak nic straconego.
Dasz radę. Pamiętaj: najważniejszy jest kontakt face2face.
I do przodu!
Pozdrawiam,