Cześć Wszystkim! Ostatnio, na imprezie w moim mieście, poznałem dziewczynę. Stała ona za ladą i lała piwo. Jako że to forum śledzę od 2 miesięcy, i trochę już teorii nabyłem, stwierdziłem więc, że pora przeobrazić ją w praktykę. A więc tutaj opiszę Wam, drodzy użytkownicy, moją historię i próbę zarazem, o której na końcu trochę. Jak wiadomo, człowiek na błędach się uczy 
Lecimy:
Idę sobie z kumplami przez miasto, był w tym czasie organizowany festiwal muzyki reagge w mieście. Nagle mój wzrok przyciągnęła pewna dziewczyna, która sprzedawała piwo. Myślę sobie, czas zacząć to, czego się tutaj nauczyłem.
A więc podbijam do niej (bez żadnej chwili zawahania, co było dla mnie niesamowitym doświadczeniem, ponieważ zawsze miałem tremę przed podejściami), była w tym momencie z dwoma koleżankami, nie było klientów. Mówię do niej:
- Piwo poproszę.
Widząc, że wygłupia się z koleżankami, myślę sobie: "fajnie, nici z podrywu"
Ona do mnie:
-Dowód poproszę.
Mówię do niej:
-Weź się nie wygłupiaj, mam już swoje lata, lej te piwo (nawiasem mówiąc, mam 21 lat, wyglądam na dużo starszego, nikt mnie wcześniej o dowód osobisty nie zapytał przy kupnie alkoholu)
W tym momencie usłyszałem chichot jej koleżanek
Ona dalej twardo się upierała, że chce dowód (w tym momencie wiedziałem, że zaczęła ze mną grać)
Ja do niej:
- Długo mam jeszcze czekać?
Ona:
-Jak będzie dowód to będzie piwo.
[Ja] - Masz 4 złote i lej (w tym momencie rzuciłem jej pieniądze na ladę, byłem pewny siebie w tym momencie)
[Ona] - OK, naleję, a dowód będę mogła zobaczyć?
[Ja] - Jak piwo, które w tym momencie lejesz, będzie mi smakować to tak, więc musisz się postarać.
Nalała piwo, ja uśmiech do niej, kwitując krótko:
-Dzięki (z uśmiechem na twarzy), po czym poszedłem. Zajrzałem na nią zza pleców, patrzyła ciekawym okiem na mnie.
I tak mijał nam, razem z kumplami, udany wieczór.
Pod koniec, jak już zabierałem się do drogi powrotnej, poszedłem do niej po piwo.
Wywiązała się luźna gadka, o dowodzie nie wspominałem nic, ale widziałem to w jej oczach, że chciała by go zobaczyć jako nagrodę
Poprosiłem za to o jej numer telefonu.
Tutaj też spotkałem się z oporem.
[Ona] -Nie wiem, czy Ci go dać.
[Ja] -To moje ostatnie piwo, więcej mnie tu nie zobaczysz.
[Ona] -Aby go zdobyć, musisz się zapytać moich koleżanek, czy mogę Tobie go dać.
[Ja] -Ale mnie nie interesują Twoje koleżanki, Ty mi się podobasz, więc chcę Twój numer, a nie ich. Myślę, że wiesz jak się telefon obsługuje 
W tym momencie położyłem mój telefon na ladzie, ona zajżała mi w oczy, z uśmiechem, po czym dała mi ten numer. Czułem się w tym momencie spełniony 
I na koniec mi powiedziała:
[Ona] -Ale nie wiem nawet jak się nazywasz.
[Ja] -Niedługo się dowiesz.
Po 2 dniach piszę do niej. W SMS-ach nie wspominałem nic o swoich cechach charakteru, o tym co lubię a czego nie, dosłownie nic. Jedynie napisałem jej jak się nazywam. I tak luźno pisaliśmy sobie do czasu, w międzyczasie dużo starałem się od niej wyciągnąć. Aż chwyciłem byka za rogi
[Ona] -Ile Ty masz lat?
[Ja] -Ciekawa widzę jesteś...
[Ona] -Tak, jestem ciekawa
W tym momencie ją miałem. Stwierdziłem, że czas umówić się na 1-sze spotkanie
Więc jej odpisałem:
[Ja] -Jak chcesz mnie poznać, jaki jestem, to zapraszam jutro na godzinę 18 na rynek. Będę czekał.
Po odpowiedzi, którą dostałem, trochę się wystraszyłem szczerze mówiąc:
[Ona] -Nie mam czasu jutro ani w ogóle w tym tygodniu.
Opisałem moją przygodę najdokładniej jak mogłem.
Proszę o wszelkie słowa krytyki/wskazówki/porady co mogłem zrobić lepiej a nie zrobiłem.
Całą wiedzę na temat podrywania zaczerpnąłem z tej strony. Nic poza nią.
Pozdrawiam serdecznie i liczę na odzew! 
Mogłeś zamiast pisania smsów zadzwonić i się umówić na spotkanie, po za tym wszystko norma.
I dwa terminy zawsze podawaj chcąc się umówić bo faktycznie dziewczyna może być zajęta akurat wtedy gdy podasz ten jeden.
Zawsze musi być jakaś alternatywa.
I mogłeś się przedstawić gdy kupowałeś piwo lub dawała nr, było by później łatwiej zadzwonić.
Oj bracie, jakbyś dokładniej poczytał różne blogi na forum wiedziałbyś, że aby się umówić z kobietą dużo lepiej jest zadzwonić..

To jedyny błąd który mi się tu nasuwa, jak już będziesz dzwonił, to podajesz dwa terminy..
nie no ładna gra ale o jednym pamiętaj święta zasada umawiasz się to dzwonisz nie piszesz teraz zaczekaj jakiś czas cisza pewnie nie wytrzyma i sama się odezwie a jak będziesz miał ochotę się umówić z nią to tym razem dzwoń
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
W sumie bardziej by to pasował jako wpis na blog niż na forum..jak dla mnie to trochę grubiańsko z tym rzuceniem pieniędzy ja bym powiedział ze dostanie dowód za buziaka...po drugie mogłeś to lepiej odbić ze musisz zapytać jej koleżanek czy może dać ci numer np tekstem:,,A co potrzebujesz koleżanek do podejmowania takich decyzji?(i zostawić tylko na tym chce cie poznać bez podobania się)Chce poznać ciebie nie twoje koleżanki..."i po trzecie nie pisz SMS'ÓW!Oducz się tego!
A to ogólnie to dobrze ważne ze działa ale przez te błędy wyżej może właśnie dlatego nie udało ci się umówić za pierwszym razem teraz czekaj i spróbuj później po jakimś czasie...Ważne ze zdziałało i osiągnąłeś swój cel Gratuluje!Napisz jak ci poszło...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Już pozamiatałeś sobie kolego, wziąłeś numer i spierdoliłeś
okazałeś się jak każdy inny frajer, nie dzwonię tylko próbuje się umówić sms-em. Brak mi odwagi żeby zadzwonić i się umówić, jesteś kolejnym, nieatrakcyjnym facetem na jej drodze 
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki