Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ROZDANIE TRZECIE - czyli finał karcianej rozgrywki, przemyślenia i wnioski.

Portret użytkownika Gambit.

Niedziela. Pół godziny przed godziną dziewiętnastą. Zmierzam do parku - miejsca, w którym dojdzie do spotkania z moimi damami = Damą Kier(Ania) i Damą Trefl(Monika). Nie jestem oazą spokoju. Mój plan zaczyna wydawać mi się coraz bardziej absurdalny. W głowie rodzą się tysiące myśli, wymówek i scenariuszy gry. Ręce zaczynają mi się trząść, karty wydają się coraz słabsze, wydaje mi się, że nawet ich wymiana nic nie da. Odwołać spotkanie i odejść jak tchórz z podkulonym ogonem? A może tylko skupić się na jednej z dam? Spojrzałem na swoje odbicie w szybie samochodu, uważnie się sobie przypatrzyłem i nie widziałem już tego grzecznego chłopca, bojącego się tak naprawdę, nie kobiet, nie opinii innych ale samego siebie. Na myśl wtedy przyszła mi opowieść o farmerze, który sprzedał farmę aby wyruszyć na poszukiwanie klejnotów, którą w swoim blogu przedstawił Karol.biz. Spojrzałem jeszcze raz na swoje karty i poczułem prawdziwy zastrzyk siły. Niech się dzieje co chce, ja i tak już wygrałem...

Jestem w parku widzę moje dwie damy siedzące w znacznej odległości od siebie. Podchodzę do Damy Trefl i łapię ją za rękę, następnie ten manewr wykonuję z Damą Kier i tym samym prowadzę dwie panie do zacisznego miejsca w parku. One zdezorientowane, niewiedzą o co chodzi. Stoimy przy ławce znajdującej się za wielkimi krzakami, stoję przed nimi i wykładam to co mam na ręku.

- Witajcie dziewczyny, zapewne zastanawiacie się co to za szopka, nieprawdaż? Odpowiem wam, jesteście naprawdę ciekawymi osobami, które poznałem na tej samej imprezie, które wzbudziły we mnie masę pozytywnych emocji. Jestem skończoną męską świnią myśląc, że mogę mieć was obie ale na obecną chwilę, nie potrafię pomiędzy wami wybrać.

Ania: Czyli co? Chcesz się spotykać znamy obiema naraz możesz mi to wytłumaczyć?!

Usiadłem na ławce, byłem bardzo spokojny, wyjąłem papierosa i go odpaliłem dodając:

- Chcę się z wami kochać, z obiema naraz, chcę aby to była magiczna chwila, chwila która dostarczy nam niezapomnianych wrażeń.

Spojrzałem na Monikę, na jej twarzy pojawił się dziwny wyraz, czyżby blefowała? Widzi moje karty, zna moje zamiary, jest na lepszej pozycji, a mimo tego nie jest
pewna swoich kart...

Ania: A Ty myślisz, że kim Ty w ogóle jesteś? Facetem o którego zabijają się kobiety, które same pchają mu się do łóżka?! Traktujesz nas jak zwykłe dziwki! Dziwki? Właśnie tym dla Ciebie jesteśmy?!

- Nigdy nie traktowałem was jak kobiety lekkich obyczajów, ani nie myślałem o was w taki sposób.

Monika: Więc kim dla Ciebie jesteśmy?

Ania wyraźnie stanęła przy Monice, tak teraz one grają tymi samymi kartami. Przypomniał mi się tekst z filmu idealnie pasujący do tej sytuacji, więc czemu miałbym go nie użyć? Co mam do stracenia?

- Nieprawda, jesteście dla mnie przyjaciółkami, tak zdecydowanie przyjaciółkami, z którymi uprawiałem (wskazuję na Damę Trefl) i z którymi będę uprawiał seks (lewą ręką wskazałem na Anię, prawa była cały czas zatrzymana na Monice).

Monika: Jesteś tego taki pewny? Myślisz, że obie wpakujemy Ci się do łóżka, od tak?

- Sądzę, że tak naprawdę obie macie na to ochotę, tylko boicie się podjąć ryzyka i tego co się może wydarzyć. Obie boicie zasmakować nieznanego, czegoś co być może, spodoba się wam, czegoś na co macie ochotę ale boicie się tego zrobić, po prostu tego CZEGOŚ...

Naprawdę nie sądziłem, że ta mowa coś da ale nagle zobaczyłem wyraz zaciekawienia na ich twarzach, żądza? Nie, nie wierzę, czyżbym ze straconej pozycji wszedł na pozycję wygraną.

Ania: A co potem? Jak to sobie wyobrażasz, co?! Będziemy do siebie dzwonić aby się pieprzyć, wszyscy razem we trójkę czy co?

Monika: Zrobimy to i zwyczajnie o sobie zapomnimy i każde z nas odejdzie w swoją stronę.

Ania popatrzyła dziwnie na Monikę i już miała iść, kiedy z nieznanego powodu przytaknęła głową czego się po prostu nie spodziewałem, na szczęście bylem przygotowany na tą ewentualność, kilka godzin wcześniej poprosiłem kumpla o to czy nie użyczyłby mi swojego mieszkania na wieczór, on na szczęście się zgodził, bo i tak miał coś do załatwienia i do północy miałem go z głowy, mimo że nie jestem jego współlokatorem, za to znam się z nim od małego i nie raz nawzajem ratowaliśmy sobie tyłek w różnych sytuacjach. Można powiedzieć wręcz, że jest moim przyszywanym starszym bratem.

Idziemy do mojego tymczasowego lokum. Wchodzimy do środka, dziewczyny siadają na kanapie, wyciągam trzy kieliszki i butelkę wina (całość oczywiście przygotowana wcześniej, aby nie było, że pozbawiam kumpla zapasów). Finałowe rozdanie, siedzimy naprzeciwko siebie, rozdaję karty, sprawdzam swoje, nie wierzę, kareta na samych asach. Opróżniliśmy butelkę i nie zważając na przeciwności (krzesła, kwiaty) ruszyliśmy do sypialni, gdzie stało się to co stać się miało.

Dochodziła godzina jedenasta wieczorem, dziewczyny zgodnie doszły do wniosku, że pora się zbierać, ubrały się, po czym w czuły sposób się ze mną pożegnały, odchodząc z wyrazem zadowolenia na twarzy. Zgodnie z umową musiałem posprzątać cały burdel, który zrobił się w mieszkaniu i bez względu na przebieg sytuacji zrobić pranie. Podszedłem do stolika, przy którym rozgrywaliśmy partię, odwracam karty które miały moje Damy, spoglądam przez okno i widzę je znikające w świetle latarni, wyraźnie uradowane z zaistniałej sytuacji, ponownie patrzę na karty - poker królewski od czwórki do ósemki. Wygrałem partię ale chyba dlatego, że one chciały przegrać.

To już koniec tej rozgrywki, tak wiem dla wielu może ona wydawać się fikcją ale nią nie jest. Zdanie niedowiarków mam gdzieś, bo nikt nie ma prawa mnie oceniać. Powiem szczerze, że sam nie wiem, jakim cudem znalazłem się z dwiema pięknymi kobietami w łóżku, po tak krótkim czasie znajomości. Wszystko to jest chyba bardziej zasługą Moniki - Damy Trefl, która wyraźnie tego chciała. Teraz wiem, że działałem za szybko, chciałem wygrać partię, w międzyczasie odkryłem w sobie coś, o czym wiedziałem, coś co było tłumione we mnie przez sporo czasu, mimo tego, że przez ostatnie kilka miesięcy bardzo się zmieniłem to mimo wszystko, w głębi nie bylem pewny swego, teraz to się zmieniło. Nadszedł czas abym rozpoczął nowe rozdanie w moim życiu.

Pozdrawiam!

Gambit.

Odpowiedzi

Portret użytkownika kangu

Gambit jakie są twoje dalsze

Gambit jakie są twoje dalsze plany co do Moniki i Ani?

Impossible is nothing

Impossible is nothing Wink

Portret użytkownika durrr

akcję na blogach naprawdę

akcję na blogach naprawdę mega- jeśli to prawda

co do stylu pisania, to trochę mi nie pasuję, bo trochę się zajmuje pokerem i widzę, że grasz w bardzo starą wersję tej gry Smile

Pozdrawiam

Portret użytkownika Hedoniz

A nie mówiłem !!!

A nie mówiłem !!! Trójkołowiec ! Gratuluję i osobiście jak się poznamy wręczę Ci pas ! Laughing out loud

Świetna akcja, wygrało to, że przy dziewczynach Twój IG był nie do ruszenia.

GŁÓWNA ode mnie i ulubione, bo kiedyś zrobię to co Ty Wink

To nie jest poker texas

To nie jest poker texas hold'em który teraz jest najpopularniejszy tylko normalny 5 kart i wymieniasz ile chcesz. Jeśli się mylę możecie mnie poprawić Smile
Jeśli cała historia jest prawdą, nie pozostaje nic innego niż pogratulować i życzyć dalszych sukcesów oraz rozwijania się.
Pozdro!

Portret użytkownika Hank94

Gambit, jesteś moim mistrzem

Gambit, jesteś moim mistrzem Laughing out loud i te karciane wstawki, bezcenne. SZACUN! Wink

Portret użytkownika Gambit.

Dziękuję za ciepłe słowa, ale

Dziękuję za ciepłe słowa, ale naprawdę nie uważam się za mistrza. Jestem uczniem praktyki, któremu wyraźnie dopisuje szczęście w karcianych rozgrywkach.

Portret użytkownika Mateon

mistrzostwo! "ruszyliśmy do

mistrzostwo! Smile

"ruszyliśmy do sypialni, gdzie stało się to co stać się miało"

szkoda, że nie opisałeś tego nieco obszerniej, bo ciekawi mnie jak przebiegała 'współpraca' dziewczyn, szczególnie wobec siebie nawzajem Laughing out loud
i ciekawi mnie jeszcze ile te Twoje damy miały lat (o ile wiesz), bo chyba nie napisałeś tego nigdzie.

Portret użytkownika Dil

Mateon pisał w poprzednim

Mateon pisał w poprzednim blogu ze maja 21 i 22 lata.Zadałeś dobre pytanie.Gambit jak te dziewczyny się w łózko zachowywały względem siebie?Nie trzyma mi się ta historia ;/

Portret użytkownika Mateon

musiałem przeoczyć, dzięki

musiałem przeoczyć, dzięki Smile