Test text text Test text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text textTest text text
Ja bym to zlal a Ty sie niepotrzebnie wdajesz w dyskusje z nim...
Zasady portalu
Nigdy nie masz obowiązku lubić kogoś "z urzędu".
Nic nie rób. Olej całą sytuację. Dystans, rezerwa, nie rób z tego problemu.
Koleś jak Cię obwącha to może zmądrzeje. To nie zależy od Ciebie. Przez niego przemawia zraniony frajer.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
napisales ze nigdy jej nie skrzywdzisz. hmm deklaracja dlugotermona. Ktos tu pisal na forum ze nie deklaruj sie w czyms co nie jest do pokrycia
olej frajera poco w ogóle gadać z nim miej jaja
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
... NO nie ciekawie... ale powiem Ci tak...
Chciałeś się zakolegować,on nie chce, więc masz czyste sumienie, i możesz teraz olać go z góry na dół... Wiesz przecież ty nie chcesz jej przyjaciela, tylko Ją... Na Twoim miejscu spotkałbym się z Tą dziewczyną i porozmawiałbym z nią na temat tego gościa... Ale nie tak jak myślisz... Powiedz jej,że wydaje Ci się,że on jest w niej zakochany, rozmyśla o niej... wiesz mów wszystko to co go przedstawia tylko w dobrym świetle i powiedziałbym jej, a raczej zachęcałbym ją do tego, żeby spróbowała z nim... bez przerwy ją podrywając... powiedziałbym jej że on zasługuje na nią, za to, że się tak stara o jej bezpieczeństwo... itd... mów o nim tylko dobrze, i rozpalaj ją delikatnie... po rozmowie Ją pocałuj...
ps założę się że usłyszysz dzięki temu mnóstwo nie z jej strony jeżeli chodzi o niego, a ty dzięki temu zyskasz jej zaufanie... tylko bądź szczery... POWODZENIA
On jest z nią w związku więc mówienie, że jej przyjaciel się w niej zakochał jest nie na miejscu. Namawianie, żeby z nim spróbowała będzie miało skutki odwrotne niż zamierzone na początku. Odrazu wyjdzie Twoja zazdrość i tyle będziesz miał z tego.
Btw Ty jej masz zapewnić bezpieczeństwo i nie obchodzą Cię wywody jakiegoś przyjaciela- frajera.
To jej sprawa, Ciebie to nic nie powinno obchodzić.
No fakt niepotrzebnie wdałem się w dyskusję. Ale dzięki wszystkim za rady. Po prostu myślałem że go tym kupię. To nie jest ryzykowne rozmawiać z nią, że on ją kocha?
nie rozmawiaj z nią na ten temat, to nie Twoja sprawa. Poza tym "kocha" to mocne słowo. Do miłości trzeba dwojga, dużo pracy i trochę czasu. On ma co najwyżej jakiś niespełniony sen frajera.
Cześć, gdzie uciekasz, skryj się pod mój parasol
Tak strasznie leje i mokro wszędzie
Ty dziwnie oburzona odpowiadasz: nie trzeba
Odchodzisz w swoją stronę, bo tak cię wychowali
jeżeli jesteś świadomym tego, że ona leci na Ciebie, to dlaczego nie??? pomyśl sam... kobieta nie chce frajera, nie chce pieska, kobieta chce pewnego siebie mężczyzny... kobieta pragnie mężczyzny, którego będzie mogła zdobywać całe życie... więc na chłopski rozum;-P Po co jej facet, który już zrobi dla niej wszystko??? (zakładam, że macie przynajmniej po 18 latek, i że ona już miała za sobą związek... ) Stary... a poza tym, to musisz wyczuć sytuację... to Ty wiesz jaka ona jest... jak byś jej mówił coś w tym stylu, to nie mów jak frajer, który chce coś ugrać,tylko mów pewnym głosem, ale niewerbalnie okazuj jej, że to jest śmieszny wybór...
Ale po chuj ma o nim mówić z nią?
Wyjdzie tak, że jest zazdrosny. Olej całą tą sprawę. Koleś Ci ni jak nie zagraża. Frajerska zagrywka z jego strony.
Jest milion lepszych tematów do rozmowy niż o jej przyjacielu.
Masz być mężczyzną z jajami a nie beczeć jej w rękaw, że on Ci takie coś napisał.
Tyle na temat.
przecież ten kolega jest w niej zakochany po uszy a do tego jest frajerem. z Frajerami nei gadamy, olej go
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Niepotrzebnie odpisywałeś mu i pisałeś, że jej nie zranisz itp. Bo co "tlumaczyć" się jakiemuś frajerkowi, który niby jest przyjacielem a tak naprawdę jest zakochany w twojej dziewczynie i dupę mu ściska, że jest z innym. Olewaj gościa po całości tak jak wyżej napisali, jeśli cię już tak będzie zaczepiać to nic nie odpisuj ani nie wdawaj się w głupie dyskusje ... sensu to nie ma a plusa u dziewczyny i tak nie będziesz miał. Ale poczytaj jak radzić sobie z takimi gośćmi, gdy podejdzie do ciebie w towarzystwie dziewczyny - zapoznaj się z wyszukiwarką.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Ok zrozumiałem.
No co Ty, jeszcze liżesz mu tyłek smskami? Deklarując mu że jesteś super facetem i przy Tobie nic jej nie będzie wcale nie jest męskie. Zachowałeś się troszkę jakbyś chciał go poderwać.
Warto czasami napisać to samo innymi słowami, bo każdy potrafi jedno słowo zinterpretować na swój sposób. Osraj go.
AD Italiano
Bo co "tlumaczyć" się jakiemuś frajerkowi, który niby jest przyjacielem a tak naprawdę jest zakochany w twojej dziewczynie i dupę mu ściska, że jest z innym. 100% TRUE
" Jedziesz samochodem i laska siedząca obok krzyczy
- Stój! Czerwone światło! Ludzie na pasach!
- Przestań pierdolić. Nie takie ST odbijałem! "
(Kratos)
Taki "przyjaciel" może ci rozpierdolić związek i jestem pewien, że będzie do tego właśnie dążył. Nie lekceważ go.
i bardzo dobrze, ze nie ma zamiaru sie z tobą zakolegować...
Ja bym jeszcze zjebał panne za to, że udostepnia swojemu PRZYJACIELOWI (sic!) telefon...
daj do zrozumienia jej jak i jemu, ze niechcesz z nim sie przyjaznic i tyle... jesli ona tego nie ogarnie to prawdopodobnie i tak Cie kiedys zostawi dla niego...
brutality ;D
ps,. zartowałem - pozdrowienia
Pieprze was wszystkich
Zjebałem fakt, ale wisi mi to jak będzie z nim problem to się coś poradzi.
Pozdrowienia