Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

List do laski.

Portret użytkownika Neofita

Jakby się komuś nudziło to może sobie przeczytać mail jaki przesłałem pewnej lasce. Babka była pojebana. Ruchała się ze mną nawet wtedy gdy miała jakiegoś super chłopaczka w miłości. Trochę mnie to porysowało, ale fajnie było. Taka początkująca nimfomanka. Dzicz. Pozdro.

treść listu;
"Dziś dzień, w którym zaczęło się Twoje życie. Dawniej nie pamiętałem kto kiedy się urodził, ale odkąd zacząłem głębiej interesować się życiem zwracam na tego typu sprawy większą uwagę. Zdaje się być to dosyć istotne co do naszego pobytu tutaj na Ziemi. Wszystkie te gwiazdy, planety, matczyne łona i takie tam... Ponoć kiedy płodzimy dziecko oddajemy siebie dla niego. To dziecko właśnie ma prowadzić ten świat dalej. Rodzice mogą sobie odpuścić.
Gorzej jeśli ogrom tego świata zdaje się przerażać nasze mikroskopijne w porównaniu z nim dziecko. Wtedy... No cóż. Wszystko się komplikuje. Dziecko, życie, świat, ludzie.
Często, kiedy poznaję piękną kobietę okazuje się, że miała skomplikowane dzieciństwo. Przez to wysnuwam wnioski, że musiała to być piękna dusza celowo wybierająca sobie trudne początki dla swojego skomplikowania i dużych możliwości swojego rozwoju duchowego piękna tutaj na tym świecie. Słabsze jednostki nie rozumieją odchodzą, omijają szerokim łukiem, okrzykują brzydką i niedobrą.
Lecz dusze często okazują się zbyt butne i same później gubią się w wielu sprawach i zapominają w czym rzecz. Zaczynają chodzić po łatwiźnie. Zawsze wtedy z pomocą przychodzi Duch, Głos Serca, który podpowiada, chwyta za rękę, usiłuje naprowadzić, lecz i tutaj zagubiona duszyczka może zignorować znaki i dalej brnąć w swoim. Dobrze chociaż, że nigdy nie jest za późno i nasze Waleczne Serca nie dają za wygraną choćbyśmy robili najgorsze rzeczy wbrew sobie. Takie to misterne piękno życia.
Zadziwia mnie szybkość z jaką mnie rozszyfrowałaś co do joty. Szybciej niż nawet ja siebie. Komuś pewnie jest łatwiej niż samemu sobie. Samemu sobie trudniej jest się przyznać do wielu spraw. Drugi człowiek może spojrzeć i po prostu przeczytać wszystko z otwartego serca drugiego. Nieważne jak byłoby ono brudne.
Miałem Ci wiele za złe co o mnie mówiłaś, myślałaś. Sam jąłem o Tobie źle myśleć. Kiedyś powiedziałaś, że jestem egoistą. Ale się wtedy wkurwiłem! Ja egoista? Co ona kurwa... Jestem hojny jak wszyscy diabli! Może nie dla wszystkich, ale kiedy istnieje nadzieja, że ten ktoś będzie mógł mi się kiedyś odwdzięczyć to przecież daję! Daję bez opamiętania. I nawet nie bardzo martwię się o to, że nie pojawia się zwrot. Potrafię dać jeszcze raz, tylko po to, by w końcu uzyskać jakiś profit od tej osoby, lub w afekcie wykorzystać inną. Nieważne od kogo dostanę, liczy się zysk! Ale jakże ja mógłbym być egoistą? Ja? Wspaniały Marian? Tysiąckroć lepszy od kogokolwiek na tej planecie? Przecież zajmuję się takimi altruistycznymi rzeczami jak medytacja, buddyzm, oświecenie... Czy nie robię tego dla miłości? Wiem czym jest Ego to przecież nie jestem egoistą!
Tiaa. Jestem olbrzymim głupcem.
Widziałem prawdę, ale przykrywałem ją starannie lub mniej, ale zawsze pięknymi, wzorzystymi tkaninami.
Po co tworzę takie wysublimowane wizje swojej przyszłości? Zostanę biznesmanem. Będę miał kupę kasy i najlepsze kobiety. Niee, to nudne. A może sportowcem? Zdobędę podziw, laury, mannę z nieba.
Hmm, niee. To nie dla mnie.
Może zostanę artystą? Zdobędę ślepy podziw. Przy odrobinie szczęścia wpadnie kasa. Jak coś pójdzie nie tak to w ostateczności będę mógł biadolić; "Nikt mnie nie rozumie!" i zostać męczennikiem. To też kiszka, zbyt ryzykowne, nie dla mnie.
Teraz coś z ostatniej chwili. Połączę całe to gówno w jedno! Kariera w branży filmowej. Ho ho! Będę miał wszystko co Mariany lubią najbardziej. Multum piniendzy, żebym już nigdy nie musiał robić niczego na co nie mam ochoty. Najlepsze kobiety, same się do mnie garnące- ja tylko będę sobie leżał i pierdział. Przecież jestem filmowcem...-Nie muszę już nawet nic mówić, robić. Moje filmy pokazują za mnie jaki jestem zajebisty. Olbrzymie grono fanów, które w chwilach podłamania, zawsze upomina mnie o mojej wielkości. Każdemu mogę zapłacić. Przed każdym mogę czymś się pochwalić. Przy każdym mogę czymś się wywyższyć. No cudo.
A gdzie tu miejsce na miłość? Haha! Kto kocha bardziej niż Marian? Jak ja się zakochiwałem. Hoho! Kiedyś byłem romantykiem, ale świat mnie zepsuł.. Taa. Paskudne dziewczęta co mnie odrzucały. Ja tu do nich z miłością, a one... Już ja im pokażę. Nigdy więcej się nie zakocham, a sam będę rozkochiwał.
Tiaa.
Żebym to ja widział miłość. Odwieczny apetyt na "miłość" to nic innego jak pragnienie posiadania dziewczyny na własność. Najlepiej pięknej, co by kumplom oczy na wierzch wychodziły. A i Marian przychylniej w lustrze na siebie spojrzy.
Dobrze, że mam wewnętrzne parcie na kobiety z wyrobioną w różnych stopniach, ale zawsze świadomością przez co oboje łapiemy się w końcu na bezsensowności naszej znajomości. To chroni zarówno Mnie jak i owe Duszyczki przed jeszcze większym zepsuciem i zakłamaniem. One mnie zauważają. To cieszy.
Lecz żadna dotychczas nie miała tyle odwagi co Ty na mówienie mi wprost co widzi. Co czuje. Jak patrzę na Ciebie z odrazą. Co widziałem? Swoją ohydną mordę w Twoim obliczu. Przecież nie jestem w stanie zobaczyć kogoś innego niż tylko siebie. Taak... Ale to nie ja jestem zły. To Ty! Wszyscy inni na tym świecie tylko nie ja. Przecież ja jestem najlepszy i chce dla wszystkich najlepiej. Dlaczego? Proste- kiedy inni będą mieli dobrze to i mnie się dostanie. Przecież to nie ja jestem egoistą tylko Ty. To nie ja wyłudzam od innych pieniądze czy inne materiały. Ja pragnę tylko szczęścia. Nieważne, że dla swojego szczęścia gotów jestem wszystkich wyzabijać, sprzedać jeśli tylko miałbym gwarancję wiecznego szczęścia po tych czynach. Szczęście to szczęście. Nieważne, że gdybym urodził się piękną kobietą to wykorzystywałbym frajerów do swoich pragnień nie dając nic w zamian. Nieważne, że kiedy jestem młodym mężczyzną najczęściej widzę w kobietach jedynie obiekt seksualny i staram się je w jakiś sposób wykorzystać. Przecież to ich wybór. Ja umywam ręce. Ja tylko "korzystam", nie "wykorzystuję" Nieważne, że gdybym miał we władaniu cały świat i wszystkich ludzi na własnośc to świetnie bym się bawił wykorzystując to wszystko. Ale nie byłbym egoistą. Dawałbym im trochę, żeby i oni też się zabawili. A jak! Taki mały bóg.
Jestem tylko małą poczwarką śniącą o sobie jako najwspanialszym motylu. A może nigdy nie mającą się w niego przemienić...
Kiedy już zdobędę cały ten materiał, będę zgrywał oświeconego i nauczał ludzi jak do tego wszystkiego dojść. Wmawiał, że każdy może tak jak ja. Będę pisał książki. A później je sprzedawał. Mniam mniam. Ale się nawpierdalam. Ludzie będą jeszcze bardziej mnie wielbić, a ja będę miał jeszcze więcej kasy by móc leżeć, nic nie robić i ruchać dziwki! Niach niach niach!
Taki ze mnie brzydki potworek. Cieszę się, że nigdy nie zbliżyłaś się na odległość, w której mógłbym Cię w końcu zranić.
Dziękuję, za lustro, którym dla mnie byłaś i przepraszam jeśli choć trochę wzięłaś do siebie coś z mojej smrodliwości.
No i ten, jak to się mówi z okazji urodzin; Wszystkiego Najlepszego. Pozdrawiam z Anglii.
Głupi Marian. Świnia.
P.S. Kiedyś pytałaś w smsie, czy pisząc coś myślałem o sobie, czy o Tobie. Odpowiedź pewnie znałaś. Po tym mailu znasz ją jeszcze bardziej. Osobiście trochę mnie to ugodziło. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Pomógł mi mój wyjebany intelekt. Sama wiesz co za wypociny stworzyłem. Teraz odpowiem; nigdy w życiu nie myślałem o nikim innym jak tylko o sobie.
Jeszcze raz życzę wszystkiego dobrego i powodzenia w Twoim Życiu Drapieżnika.
P.S.2. Mógłbym napisać jeszcze wiele o tym jaki jestem zjebany, ale i tak już się spóźniłem z tymi życzeniami. Przybnajmniej na polskiej płaszczyźnie czasowej. Poza tym wiesz już mniej więcej co się dzieje. Pozdrówka.
P.S.3. A co do tego zdradzania- jak już pewnie się domyślasz, po takiej poczwarze jak ja niczego innego się spodziewać nie można- zdradzam kiedy tylko mam okazję. Dobrej nocy"

Aha. Może to wydać się niemoralne, takie wystawianie listu, ale laska owa, zanim jeszcze zaczęliśmy cokolwiek z sobą robić to poszperała na moim kompie(jest koleżanką byłej współlokatorki) i odkryła, że korzystam ze strony podrywaj.org. Na sam początek o tym nie wiedziała. Dopiero jak nasza relacja była dosyć zaawansowana to mi powiedziała o swoim odkryciu. Jęła się śmiać z tego. To był dopiero szittest. Mały chłopaczek co czyta jak podrywać dziewczyny. Dobre nie? Sam zacząłem się z tego śmiać, a później z niej, że działają na nią podstawowe triki podrywaczy;PP

Jakby ktoś miał receptę, bądź chociaż poradę na moje schorzenie to proszę pisać. Pozdro.

Odpowiedzi

Portret użytkownika skaut

sory, ale ja nic nie

sory, ale ja nic nie kumam....

po co ten list ? co miales na celu piszac go, wysylajac wlasnie jej ? po co sie przed nia otwierasz ?
nimfomanki tego nie potrzebuja, one chca seksu bez zbednego pierdolenia... ma juz swoja 'milosc' u jakiegos chlopaczka wiec to jej calkowicie wystarczy, ona chce sie bawic, a nie rozkminiac 'o co mu kurwa chodzi.... zajebiscie sie bawimy, a on mi tu takie smety cisnie...'...

nic nie rozumiem, jezeli bylbys laskaw to wytlumacz mi po co to wszystko i dlaczego, prosze ? nie mow mi, ze sie zakochales ? Wink

p.s zycie na emigracji do latwych nie nalezy, ale nie uciekaj w strone filozofowania bo to wpierdoli Cie w wieksze bagna - znane z autopsji.

Portret użytkownika Neofita

Filozofowanie pyta. Wiem.

Filozofowanie pyta. Wiem. Może się zakochałem, ale nie w niej. ;P To tak napisałem na urodziny dla niej. Niech ma. Pewnie niezłą schizofrenkę jej to nakręci. Ciekaw jestem, czy to tylko ja jestem taki zły, czy mam schizofrenię, czy co?
A zamieściłem go tutaj ot jako ciekawostkę.

Portret użytkownika salub

Ja bym takich życzen

Ja bym takich życzen urodzinowych dostać nie chciał heh

Portret użytkownika Neofita

Dobry komentarz. Tylko wisz

Dobry komentarz.
Tylko wisz co? Ona jest na tyle psychodeliczną babką, że wydaje się jakby jej się podobało...

Portret użytkownika Italiano

Coraz więcej ludzi, których

Coraz więcej ludzi, których obecność na stronie zostaje zidentyfikowana przez dziewczyny ... mnie zastanawia to z jakiego powodu? Nie umiejętność zabezpieczenia danych Wink, chociażby najprostsze nie zapisywanie historii czy zbyt duże uzależnienie czyli gdziekolwiek jestem, nie ważne kogo komp muszę sprawdzić podrywaj.org.
Ale nie o tym, napisałeś ten listy by złożyć jej życzenia urodzinowe, dość nietypowo ci to wyszło ale czy pisząc to nie zatraciłeś swojego celu i głupio zacząłeś się przed nią tłumaczyć za to co robiłeś, za to kim jesteś, co będziesz robić? Przecież to twoja sprawa, twoje życie i twoje nastawienie do życia jesteś taki i już, jeśli jej się nie podoba, trudno(a tak na marginesie mamy dużo wspólnego Laughing out loud).

Portret użytkownika Neofita

Wisz, relacja była dosyć

Wisz, relacja była dosyć niecodzienna, więc i list normalny nie miał prawa być. Celem było pożegnanie. Wyszło jak to zwykle w myśl zasady; miej wyjebane, a będzie ci dane...