Witam! Jestem z dziewczyną od 4 miesięcy. Bombarduje mnie st dotyczącymi zazdrości... Koledzy i ich zaproszenia i tym podobne... Psinek jest kilku :)Jak deklarowała wyjście to nie zadawałem żadnych pytań, zupełny brak zainteresowania i reakcji. Totalnie to zlewałem, aż tak bardzo, że doczekałem się awantury o brak zazdrości... W przypływie wkurwienia na pociski, że mnie nic nie obchodzi co gdzie i z kim odpowiedziałem, że przecież znam życie i nie oczekuje wierności... Nie mam pojęcia czy zrobiłem mądrze bo to było pod wpływem emocji... Powkurwiała się, była zszokowana ale przeprosiła. Po tym wszystkim za jakiś czas miała wątpliwości czy gdzieś tam iść z kumplami- bez wnikania namawiałem ją. Oczywiście jestem zazdrosny jak cholera, ale świadomy. Poza tym zależy mi i na innych polach pewnie dałem dupy... Co może wyniknąć dalej? Jakieś podobne doświadczenia?
Wojtek dobrze idzie, nie pękaj
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
cała sztuka w tym, zeby to przekazac bez zdenerwowania, jednoczesnie dając do zrozumienia jakie działanie jest właściwe i przez Ciebie oczekiwane. Zeby zachęcac, jednoczesnie przekazując podprogową informację: "nie idź"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
slowo "podprogowo" nie traktuje dosłownie, jako wpływanie poprzez NLP na psychikę kobiety. Raczej chodzi mi o takie prowadzenie związku, że uciekanie się do jakichkolwiek sztuczek nie będzie konieczne. Woytek zrobił to modelowo. Nie okazał zazdrości, zachęcał, jednak ona miała świadomość, że coś jest nie tak w jej sposobie postępowania.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Genialnie to rozegrałeś szacun
"Mężczyzna powinien być taki, żeby kobiety szalały przy nim, za nim i po nim."
wlasnie, moim zdaniem spontan to najlepsze rozegranie tej sytuacji
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
ale ona Ci oznajmia i stawia przed faktem dokonanym ? czy pyta Cie o zdanie ??
grunt to przed byciem z dziewczyna ustalenie zasad.. nie jakichś rygorystycznych typu "zero wychodzenia" bla bla bla.. tylko ukierunkowanie jej w taki sposob aby nie mogla Ci wejsc na glowe.. a tym bardziej nie spotykac sie z byle kim.. bo po co i na co?
u Ciebie wlasnie widac to, ze wszystko poszlo w pizdu.. ja rozumiem, ze dobrze rozegrales.. ale efektu takiego jakiego bys chcial nie ma.. bo wlasnie CZEGOS na poczatku zabraklo...
u mnie to bylo zawsze ustalone a jak laska chciala gdzies wyjsc a jakims tam kolega (bo ma problem bo cos tam nevermind) to ja do niej tak..
"moje zdanie na ten temat znasz..ale widze ze juz podjelas decyzje, zrobisz jak uwazasz"
dzieki takiemu tekstowi ona sie gubi.. nie wie co ma zrobic.. bo z jednej strony jej "pozwalasz" a z drugiej ona ma jakis strach, ze jak pojdzie to wplynie to jakos na WAS... to jest celowy zabieg
po takim czyms wystarczylo 30 min aby laska przyszla do mnie zaczela sie przytulac i stwierdzac, ze jednak nigdzie nie idzie
Zasady portalu
Z jej strony to wychodziło albo pytająco albo jako wahania czy gdzieś tam pójść... Problemu nie ma wielkiego bo wszystko jest jak najbardziej ok. Wątpliwości mam tylko co do tego, czy nie nakręciłem przez przypadek sytuacji i czy ona nie wytoczy ciężkiej artylerii. W końcu kobiety potrafią na złość wyjść za mąż, to co za problem dać dupy na boku w ramach wzbudzenia zazdrości
Był kolejny st w tym stylu ale nie zmieniłem podejścia, widziałem wkurwienie, tym razem bez focha
A nie o to mi chodzi bo jakoś się w końcu zaangażowałem. Brak okazywania zazdrości w moim przypadku to nie jest to, że "mam wyjebane" ale środek do celu. Nie chciałbym, żeby to się przerodziło w główną gierkę.
Co do zasad to ona je sama sobie ustala. Negując moje liberalne podejście
da dupy to wtedy się żegnamy, proste
Nie analizuj za dużo, kobiety nie myślą logicznie jak my faceci.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki